środa, 17 lipca 2013

Instynkt macierzyński ?

Uwaga, uwaga - wczoraj zaczął się nam siedemnasty tydzień ciąży :) 



SAMOPOCZUCIE - można powiedzieć, że coraz lepsze. Już nie mam potrzeby spać godzinami lub odpoczywać w pozycji leżącej od świtu do zmierzchu. Mam ochotę spacerować, eksperymentować w kuchni, buszować po necie w poszukiwaniu inspiracji do aranżacji wnętrza dla naszego maleństwa oraz poszukiwać coraz to nowych stronek dotyczących niemowląt. Uwielbiam patrzeć na te wszystkie maleńkie ubranka, kocyki i przytulanki. Już nie mogę się po prostu doczekać, kiedy będę mogła wybrać się na pierwsze zakupy :) 

Jeśli chodzi o aranżację pokoiku, to mam mały mętlik w głowie. Wiem na pewno, że będzie zrobiony w stylu uniwersalnym - czyli kolorystyka pominie róż i niebieski. Beże, zielenie i brązy to na pewno moje ukochane kolory więc zostaną użyte w 100 %. W internecie można znaleźć mnóstwo "perełek" urządzenia pokoiku, ale czy aby na pewno są one praktyczne i użyteczne ? 
Mam w głowie pewien pomysł... Kocham zwierzęta, więc na pewno chciałabym wykorzystać ten motyw. Ale więcej szczegółów zostawię Wam na później - jak już wizja będzie się powoli realizować :) 

Już za tydzień wybieramy się na kolejne USG. Będzie to 18 tydzień, zatem mam nadzieję, że nasz maluszek pokaże nam co ukrywa między nóżkami :) Bardzo chcę poznać płeć naszego dziecka, ponieważ chciałabym, aby stało się mniej anonimowe. W tym momencie jest: dzidziusiem, maluszkiem, serduszkiem i maleństwem, a ja chciałabym mówić do niego po imieniu ;) Może wydawać się to dziwne - wiem, ale taka już jestem. Nie chodzi mi o kupowanie ubranek - ponieważ wiem, że kolory będą uniwersalne. Nie lubię, gdy dziewczynki ubierane są w same róże, a chłopcy tylko w niebieski. Dzieciństwo kojarzy mi się z najbardziej radosnym okresem w życiu człowieka, zatem grzechem byłoby ograniczać się do jednego koloru. Życie maleństwa według mnie powinno być przepełnione kolorami, uśmiechem i radością.

Wczoraj rozmawiałam ze znajomą na temat sesji zdjęciowej mojego powiększającego się brzuszka. Zgodziła się, choć przyznała, że akurat w takiej tematyce nie ma zbyt dużego doświadczenia, ale chętnie spróbuje. Ucieszyłam się, bo wiem, że dziewczyna robi naprawdę ciekawe zdjęcia i potrafi ciekawie uchwycić szczegóły. Zdecydowałyśmy, że zgłoszę się do niej, jak mój brzuszek osiągnie nieco większe rozmiary :) Szczerze ? Już nie mogę się tego doczekać. Kocham fotografię, jest dla mnie takim wspaniałym wynalazkiem do zachowywania wspomnień. Wyobrażam sobie jak za kilka lat nasze dziecko będzie chętnie oglądało zdjęcia mamusinego brzuszka, a ja będę mu tłumaczyć, że kiedyś właśnie tam był jego domek. A potem zrobiło mu się zbyt ciasno, więc postanowił zamieszkać z nami ;) Wydaje mi się, że pytanie "skąd ja się wziąłem na tym świecie" jest najtrudniejszym pytaniem jakie może zadać dziecko. Już od dłuższego czasu zastanawiam się jak odpowiedziałabym na takie zagadnienie i to co opisałam to jedyne co przychodzi mi do głowy :) Jak Wy poradziłyście sobie z tym pytaniem ? :) 

Na dziś to tyle, muszę zabrać się za sprzątanie kuchni, ponieważ wczoraj zamarzyła się nam pizza więc kuchnia wygląda jak po małym halnym :) 


7 komentarzy:

  1. dobrze, że samopoczucie już lepsze. :)
    marzy mi się większe mieszkanie i urządzenie pokoju Tymowi! ;)

    a co do zdjęć - rób, rób, bo to przemiła pamiątka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze dzieciątko nie będzie miało osobnego pokoiku- również ze względu małego mieszkanka. ale nasza sypialnia jest dość pokaźnych rozmiarów, więc część zostanie wydzielona dla malucha :)

      Usuń
    2. ja też zgadzam się co to zdjęć!
      rób ile możesz, bo później będą one piękną pamiątką, dla Ciebie i dziecka!

      Usuń
  2. To wcale nie dziwne, że chcesz do maluszka zwracać się po imieniu :) Ja też nie mogłam się doczekać aż poznamy płeć, chociaż od początku czuliśmy, że to będzie chłopczyk i się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak czuję i bardzo chcielibyśmy mieć chłopczyka. Ale jeśli będzie dziewczynka i nasze przeczucia się okażą fałszywe- to i tak pokochamy z całych sił ;)

      Usuń
  3. Tez bardzo chciałam poznać płeć, spodziewałam się dowiedzieć dopiero na usg połówkowym, ale lekarz uświadomił mnie już w 11 tyg, późniejsze badanie to potwierdziło, chociaż nadal nie na 100%. Bardzo chciałam mieć córkę, ale podświadomie wiedziałam, że będzie chłopiec. Póki co mały będzie z nami w sypialni, a później mam nadzieję dorobimy się czegoś większego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż mówi, że on wolał by mieć niespodziankę, ale wie, że jestem mega ciekawska i niecierpliwa więc dowie się wtedy co ja :D Ale bardzo wcześnie Ci powiedzieli ;)

      Usuń