czwartek, 8 sierpnia 2013

Dwadzieścia.

Mamy półfinisz :) 
Wczoraj wybił nam 20 tydzień ciąży. Stwierdziłam, że czas pędzi nam niczym hiszpański Express. Pierwsze tygodnie ciąży mijały bardzo powoli.... a teraz nawet się nie obejrzałam, a tu już dwudziestka nam stuknęła :) 
Ostatnie dni są dla mnie czasem bardzo zmiennym. Mój nastrój niczym kalejdoskop co rusz przybiera nowe nastawienie. Z jednej strony pojawia się euforia związana z wyczuwaniem ruchów naszego brzdąca, a z drugiej dopada mnie totalna melancholia i smutek. Napadu śmiechu czy płaczu to nic nadzwyczajnego. Nawet robienie obu tych rzeczy jednocześnie jest jak najbardziej normalne. 
Szczególnie wieczorami, kiedy szykuję się do kąpieli dociera do mnie, że moja talia nie wiadomo kiedy - zniknęła. Piersi powiększyły się o dwa rozmiary - co zdecydowanie mnie przytłacza- zrobiły się ciężkie niczym worki z piaskiem. Sutki całkowicie zmieniły swój wygląd. Brzuch rośnie - przypomina mi się taka sytuacja z dzieciństwa jak mama mówiła mi, żebym nie jadła pestek z arbuza, bo mi później urośnie w brzuchu. I co ? Chyba przesadziłam z ilością zjadanych arbuzów tego lata. 

Mądra książka mówi, że dziecko wkroczyło właśnie w bardzo ważny etap rozwoju zmysłów- smaku, powonienia, wzroku, słuchu i dotyku. Wreszcie potrafi słyszeć i rozpoznawać mój głos ! 

A dzisiejszy dzień ? Jedna wielka masakra. Nic tylko bym spała i spała i spała.... Ten upał wpływa na mnie bardzo niekorzystnie. Dobrze, że teść zlitował się nade mną i pożyczył wiatraczek - jakże przydatny w ostatnich dniach. 
Mąż na delegacji. Czyje się strasznie samotnie. Nie lubię gdy go nie ma. :( 


Przepraszam, że tak narzekam. Chyba musiałam się wygadać :) 

 
ps: podoba mi się ten napis mówiący o przybranych kilogramach - mi właśnie tylko odpadło od kiedy jestem w ciąży. Wiem nie ma się z czego cieszyć, ale razem z lekarzami pracujemy nad tym. :)



16 komentarzy:

  1. Zaciekawiło mnie to 5 kg :P
    Ja jestem w 25tyg i przybrałam 4kg (choć czuje się jakbym przybrała ze sto ;)). A mam tendencje do tycia :P Oby mi taki mały przyrost kg już pozostał. Mam pozwolenie na max. +12 ;) (od siebie i Polożnej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz a ja niestety póki co tracę... :( mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni :)

      Usuń
  2. No w końcu Cię znalazłam! Nawet nie masz pojęcia jak mi było głupio, że nie mogę znaleźć adresu do Twojego bloga, ale tak lecąc od bloga do bloga- odnalazłam Cię ;) Zapisałam już sobie adresik w linkach, także będę miała Cię na oku ;)
    Co do wagi- to cholernie Ci zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się skomentować :P Hehe serdecznie zapraszam :) A wagi to ja nie wiem czy jest czego zazdrościć... Zażywam leki - chormony i chyba od tego zwiększył mi się apetyt i ciut więcej jem. Obym tylko nie spuchnęła....

      Usuń
  3. O jeny już 3 raz próbuję skomentować i ciągle jakiś błąd mi wyskakuje :(
    Do sedna: strasznie zazdroszczę Ci wagi, ja niestety należę do tych mega-tyjących.
    Zapisałam sobie Ciebie w linkach :D Wiedziałam, że i u mnie bywałaś kilka razy, zawsze pozostawiłaś ślad, ale niestety nie napisałaś jaki adres jest do Ciebie i teraz "łażąc" od bloga do bloga- odnalazłam Cię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie martw sie tym spadkiem kg, ja tez na poczatku duzo schudlam, po koniec 20 tyg przybylo mi aby 2kg na plusie, a teraz leci mi 28 tc juz, a kilogramy pojawiaja sie niewiadomo skad,bo w ciuchy sie jako tako swoje mieszcze jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mieszczę się, ponieważ biust troszeczkę się powiększył i się nie mieszczę w większość bluzek... :D

      Usuń
  5. Ja w 20 tygodniu przytyłam też bardzo mało .... na pewno nie 5 kilo a teraz? Jestem w 36 a już 19 kilo na plusie ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tobie już niedługo do porodu - zazdroszczę :)

      Usuń
    2. młoda mama nie strasz :D Ja w 26 utyłam 4 i nie chce za bardzo się rozrastać. No max. 12 kg na + (miałam swój spory zapasik)

      Góralska Mama ja z tym spaniem mam identycznie. Dziś mój małzonek stwierdził że swoją pusie kocham bardziej niż Jego :D Bardzo się nie pomylił ;)

      Usuń
  6. Eee tam...arbuz to sama woda, prawie zero kalorii, talia na pewno jest ok :)
    Lada moment palce u stóp będą obcym widokiem :) Moja Aga w takich chwilach musi intensywnie sobie przypominać po co i dla kogo to wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. :) Wreszcie do Ciebie trafiłam :) Tak się przede mną ukrywałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że mamy podobnie terminy, będziemy razem narzekać na finiszu :D ja mam teraz 1 kg na plusie, ale ja z tych większych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że bardzo narzekać nie będziemy musiały :))

      Usuń