środa, 28 sierpnia 2013

Mała relacja...

Zacznę może od tego, że dawno mnie tutaj nie było.. Co było powodem ? Chyba brak weny twórczej do pisania, może troszkę brak czasu.... No cóż wróciłam i już nadrabiam zaległości.

Na początek chcę Wam pokazać moje 450 g szczęścia, które noszę pod sercem :)
Na wczorajszym USG dzidzia była bardzo grzeczna i udało nam się ją zważyć i zmierzyć. Tak więc mała ma już 30 cm długości ( mam nadzieję, że aż taka długa jak tatuś to nie będzie :) ).
Poza tym rozwija się prawidłowo, łożysko w porządku, płeć potwierdzona po raz kolejny.
Mała była bardzo znudzona badaniem - ziewała bez przerwy po czym wkładała sobie rączki do buzi.... Rany jakie to cudowne uczucie widzieć tego małego człowieczka, który faktycznie porusza  się- macha rączkami i nóżkami, po czym ziewa jakby chciał połknąć wszystkie wody płodowe.
Tym razem w badaniu towarzyszył nam mężuś, który uśmiechał się cały czas i bacznie obserwował ruchy córeczki na ekranie. Zadawał pani doktor mnóstwo pytań, a ja cieszyłam się, że tak mocno zaangażował się w naszą ciążę. Ostatnio bardzo dużo pracuje i wiem, że nie zawsze ma na to czas, ale jak tylko może, to troszczy się o nas, aby nam niczego nie brakowało.

ps: mam nadzieję, że widzicie jaka nasz córcia jest fotogeniczna  i jak ładnie pozuje do zdjęcia. Niestety nie udało nam się złapać momentu ziewania, ale i tak wygląda ślicznie :)

Jeśli chodzi o targi mother&baby,  w których uczestniczyliśmy w minioną niedzielę, to nie mam zbyt ciekawych relacji.... W zasadzie wydaje mi się, że nie dowiedziałam się niczego nowego. Pooglądaliśmy wózki, foteliki i inne akcesoria dziecięce, ale czuję straszny niedosyt. Wydawało mi się, że oferta będzie o wiele większa... Oczywiście na targach pojawiły się takie stoiska jak AVON lub Oriflame- no proszę... czy oni muszą być wszędzie ? I co w ogóle mają wspólnego z targami dziecięcymi ? Nie wiem, nie rozumiem.
Tłum ludzi oczekujących na badanie USG 4D niestety odstraszył mnie i zrezygnowaliśmy z niego. Kolejka do zdjęcia pamiątkowego była równie odstraszająca.
Nie poznałam w zasadzie żadnej nowości. Wszystkie firmy oferujące swoje produkty na targach są już znane na rynku.
Wygraliśmy smoczek z firmy Canpol babies, maść na odparzenia Bepanthen i próbkę kremu na odparzenia Nivea Baby. Poza tym dostaliśmy kilka poradników, filmik dotyczący pielęgnacji noworodka, przewijania i kąpieli, a także dużo ulotek, które w zasadzie wszystkie wylądowały w piecu jako makulatura.



Czy polecam ? W zasadzie tak - dla kobiet w ciąży, które nie orientują się zbytnio w tematyce dziecięcej jest to dobry sposób na ogarnięcie tego wszystkiego. Szkoda tylko, że mnie nie zaciekawiło zbyt wiele....


15 komentarzy:

  1. Bardzo miło wspominam usg :) fajnie się podglądało maluszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam patrzeć na naszą kruszynkę - taka mała kosmitka ( to chyba przez te oczy ) :D

      Usuń
  2. a ja własnie w niedzielemam zamiar sie wybrac do warszawy na targi a mam 250 km teraz to juz sama nie wiem czy warto:)ogolnie w internecie jest wszystko ale czy to wystarczy:)jestem w 4 mies pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak, że jeśli chcesz pooglądać wózki i foteliki znanych firm i posłuchać jak wszyscy zachwalają swoje, pooglądać artykuły takie jak butelki czy smoczki znanych firm, pospacerować w tłumie innych ciężarnych lub mamusiek pchających wózki, obejrzeć warsztaty np z wiązania chusty to warto. Troszkę faktycznie daleko masz na te targi wiec decyzja należy do ciebie. Na pewno atmosfera jest bardzo fajna, są różne konkursy, można wygrać fajne nagrody, więc jest to na pewno fajny pomysł na spędzenie sobotniego lub niedzielnego dnia ;) Nie chcę mówić, że było kiepsko, bo było bardzo przyjemnie. Nie mniej jednak nic nowego się nie dowiedziałam, a bardzo na to liczyłam :)

      Usuń
  3. Czyli targi na tzw "odwal się".. Szkoda..
    A co do USG to ja czekałam na każde z wieeelką niecierpliwością. Najpiękniejsze chwile w ciąży :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakowało mi nowości... Jakiś nieznanych firm, żeby mogło mnie coś zainteresować, zaciekawić i zaskoczyć...

      Usuń
  4. 30 CM ! O ja jaka już duża, ja dopiero 3 września zobaczę co u mojej córy. A co do targów to wiesz Avon i Oriflame są chyba wszędzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długość oczywiście jest mierzona razem z nóżkami. Piszę o tym, bo często mierzy się długość tylko do pupci dziecka ;)

      Usuń
    2. Moja w 22 tc miała ok 25 cm a TŻ taki dumny, że koszykarka będzie bo wysoka - chociaż wiedzy o centymetrach na tym etapie nie ma żadnej :D

      Usuń
  5. Oj ja co miesiąc z niecierpliwością czekam na wizytę i ginekologa, żeby podglądnąć swoją pociechę. Cudne uczucie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wizyta na badaniach wypada nieco częściej, ponieważ jestem na L4, a i tak nie mogę się doczekać za każdym razem aż zobaczę tego brzdąca małego :)

      Usuń
  6. szkoda ze targi nie wyszly, ja mam mile wspomnienia z warsztatow i Romek z teszta tez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Mam nadzieję, że jeszcze gdzieś uda mi sie trafić, gdzie dowiem się więcej :)

      Usuń
  7. Gratuluję udanej wizyty :) Masz już bardzo dużą dziewczynkę :))

    OdpowiedzUsuń