poniedziałek, 16 września 2013

Mała nieobecność.



Muszę przeprosić za nieobecność... ale cały czas działo się coś, co uniemożliwiało mi pisanie postów. Więc pora nadrobić zaległości :) 

Zacznę może od tego, że 8 września obchodziliśmy z mężusiem pierwszą rocznicę ślubu....

Była kolacja, świece, muzyka, pachnące prezenty i romantyczne nastroje. Wróciły piękne wspomnienia z tego wyjątkowego dnia.... Muszę przyznać, że rok zleciał nam na prawdę szybko... 


 
Nasze małe wspomnienia...
 


Kilka dni temu zaliczyłam kolejne badania. Standardowy mocz, morfologia, TSH  i inne badania tarczycowe i nieszczęsna glukoza.... Strasznie bałam się tego badania, ponieważ naczytałam się jakie to jest niedobre i trudne do wypicia. Wyszło jednak nieco inaczej, bo wcale nie było to takie złe, na jakie się nastawiłam. Owszem słodkie niemiłosiernie i ciężko przechodziło przez gardło, ale nie miałam z tym jakiś większych problemów. Teraz tylko pozostało czekać na wyniki :) 

W sobotę byliśmy na weselu mojego kuzyna. Było super, wybawiliśmy się, wytańczyliśmy.... Nawet ja i mój bardzo szybko w ostatnim czasie powiększający się brzuch - dawaliśmy sobie całkiem nieźle rady. Mała została wygłaskana przez cioteczki i kuzyneczki, mamuśka została pochwalona za ciążowy wygląd, więc było mi bardzo miło. 
Bałam się tego wesela strasznie, bo znalezienie ciążowej sukienki spędzało mi sen z powiek. Udało mi się ją kupić na kilka dni przed weselem, a i tak wcale nie byłam z niej zadowolona. Na szczęście dodatki sprawiły, że zwyczajna sukienka prezentowała się całkiem nieźle. Najgorsze jest to, że ostatnio bardzo szybko zmieniła się moja sylwetka i mam pewien problem z akceptacją siebie...  Mam wrażenie, że ostatnio stałam się zupełnie anty seksowna i pozbawiona kobiecych atutów. Ale, ale żeby bardzo nie narzekać, muszę przyznać, że wczoraj mąż ( który zazwyczaj nie prawi mi komplementów) powiedział : "Kochanie wczoraj wyglądałaś na prawdę szałowo - taka seksowna i kobieca mamuśka" :) Oj poprawił mi tym humor niesamowicie ;) 

Mała relacja z wesela : 


Zdjęć będzie pewnie więcej, ale muszę wysępić je od kuzynostwa :) 



Jutro kolejna wizyta USG. Trzymajcie kciuki za nas :)

24 komentarze:

  1. Cieszę się, że wróciłaś. A wyglądasz OSZAŁAMIAJĄCO!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz śliczny ten brzuszek:D I w tej sukience wyglądałaś bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. który to tydzien?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ci mężowie potrafią dowartościować i sprawić przyjemność! :) A wyglądaliście pięknie i w Waszym cudownym dniu i na tym ślubie :)

    Trzymam kciuki za USG! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak... potrafią coś wspaniałego powiedzieć w najmniej oczekiwanym momencie ;)

      Usuń
  5. Fantastyczny ten niebieski. Wyglądałaś naprawdę szałowo! Mam pytanie z tym TSH- robili Ci po prostu- rutynowe badanie, czy musisz go jakoś częściej kontrolować? bo mi go wcześniej nie robili, a teraz jak byłam w szpitalu, wielki szok, że nie robili itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy pierwszych badaniach TSH jest podobno normą, u mnie niestety wyniki z pierwszych badań wykazały, że mam problemy z tarczycą i od tamtej pory chodzę do endokrynologa, biorę tabletki i muszę robić kontrolne badania.
      Wydaje mi się, ale nie jestem pewna, że jeśli pierwszy wyniki były w porządku, to nie ma konieczności powtarzania badania, ale nie jestem pewna więc nie mówię na pewno. Musisz zapytać lekarza, bądź poszukać informacji w necie - ale to też wiadomo nigdy pewności z tym nie ma ;)
      Wydaje mi się, że po prostu lekarze chcą to skontrolować, skoro nie miałaś wcześniej robionych badań w tym kierunku. :)

      Usuń
    2. No zapewne, jest tak jak mówisz. Teraz przy kontroli, TSH wyszło OK, ale robili mi je tylko dlatego żeby wykluczyć powiązanie z moim podwyższonym tętnem. Grunt, że jest dobrze!

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądałaś naprawdę super, widać, że ciąża Ci służy, więc absolutnie nie masz podstaw by czuc się aseksualnie :)) Każdy facet Ci to powie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz sliczny brzuszek,wyglądasz ślicznie.

    Dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Promieniejesz szczęściem. :)

    Ja też nie mam złych wspomnień z glukozą. Dało się wypić i nic mi się nie działo. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Góralka wyglądałaś na weselu cudownie zarówno swoim jak i tym drugim! Wróć do takiego jasnego blondu :D bardzo Ci pasował!. Zupełnie nie wiem czemu masz rozterki wyglądowe, mąż ma rację wyglądasz bardzo apetycznie! Widać, że jesteś w ciąży Twój brzuszek jest typowo ciążowy a sukienka jeszcze bardziej go podkreśliła.

    Pytałaś o powód wizyty u endokrynologa...otóż u mnie TSH było w normie zawsze (przed ciążą) jednak nawet mimo diet nie mogła schudnąć w końcu wykonałam badania na przeciwciała anty-TPO - jakoś tak i tam wyszło mi ponad 6000 a więc Hashimoto i tak zaczęłam przygodę z hormonami, teraz jak jestem w ciąży to co miesiąc robię TSH i one ciągle skacze od 3 do 1...u mnie w mieście nie ma endokrynologa wysyłam mojej lekarce co miesiąc smsa z wynikiem i teraz jak odpuściły ciepłe dni zaprosiła mnie na wizytę i takim cudem jadę w piątek :)

    Zazdroszczę kolacji...mój TŻ nie jest romantyczny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany cóż za komentarz :) dziękuję za komplementy, to po pierwsze :) Jeśli chodzi o włosy, to też lubię siebie w tym jasnym bondzie, ale wkurza mnie farbowanie tych moich delikatnych kłaczków co po chwila, gdy widać odrosty więc zmieniłam na ciut ciemniejszy blond, a potem okazało się, ze jestem w ciąży i od tamtej pory już nie farbuję włosów ;)
      dziś odebrałam moje wyniki TSH i jestem poważnie zaniepokojona bo już było niższe a tu zaś podskoczyło do 5,350 - takiego wysokiego jeszcze nie miałam. W sobotę mam wizytę - zobaczymy co powie pani doktor...

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Nie martw się pewnie będziesz miala podniesioną dawkę Euthyroxu + Jodid :)

    OdpowiedzUsuń