poniedziałek, 30 grudnia 2013

Czyżby nowy rok ?

3 dni po terminie porodu...
A my dalej w pakiecie. 

No i powiem Wam, że strasznie się z tego powodu cieszę. 
A dlaczego ?

Po pierwsze jeśli przetrwamy do stycznia, to nasza Basia nie będzie poszkodowana i będzie jednym z najstarszych, a nie najmłodszych dzieci w klasie. Zwłaszcza, że teraz chcą już posłać 5-latki do pierwszej klasy szkoły podstawowej (co według mnie jest chore - ale to nie sprawa na tego posta). 

Po drugie jeśli wytrzymamy do 1go stycznia, to dostaniemy dodatkowe pieniążki z ubezpieczenia. Jeśli urodzimy wcześniej - to niestety ominie nas ta przyjemność w postaci darmowych pieniążków, ponieważ okres składkowy byłby zbyt krótki. 

Jeśli nie urodzę do środy, to właśnie w tym dniu mamy zgłosić się na kolejne KTG. Jeśli po raz kolejny nie wykaże  ono żadnych skurczy, to w czwartek rano zgłaszamy się do szpitala.  Z racji tego, że będzie już tydzień po terminie trzeba będzie obserwować naszą Basię poprzez codzienne, kilkakrotne KTG.

Wczoraj również byliśmy na zapisie. Ruchów mnóstwo, skurczy brak, tętno prawidłowe. 

Najgorsze jest chyba tylko to, że od dwóch dni walczę z przeziębieniem. Wczoraj zebrało mnie na amen. Po szpitalu wylądowałam w łóżeczku, a mąż atakował mnie domowymi specyfikami. Na szczęści przechodzę choroby bezgorączkowo, ale ból gardła jest niemiłosierny. Zatem w ruch poszedł przeokropny Prenalen - syrop malinowo czosnkowy.... Do tego płukanie gardełka ziołowym roztworem, rutinoscorbin i hektolitry herbatki z miodem i cytryną. Musimy szybko wyzdrowieć, żeby mieć siły do porodu - jak to powiedziała moja mama :) 

Wracam do łóżeczka z kolejnym kubkiem gorącej herbatki. 
Pozdrawiam Was serdecznie :) 


16 komentarzy:

  1. Zdrówka dziewczynki! bo faktycznie, POWER Wam się przyda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się stanąć na nogi :) Domowe sposoby dają radę :)

      Usuń
  2. O proszę może urodzimy razem hehe :) ja mam wizytę 3 stycznia

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana to czekamy razem dalej :D Ja dopiero pierwsze KTG mam 3.01 dzień przed terminem :) Ale emocje sa teraz niesamowite!! Koniecznie się oszczędzaj i zdrowiej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj się ciepło mamusiu ! :) Już nie mogę się doczekać i naszego i waszego rozpakowania :)

      Usuń
    2. Ja codziennie o Was myślę, czy może to już :D Może bedzie wielka kumulacja łącznie z Zimową Mamą?? ;D

      Usuń
  4. To rzeczywiście teraz wypada trzymać kciuki, żeby Basia przeczekała jeszcze kilka dni :D
    Zdrowiej, a ja będę trzymała za Was kciuki ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślałam,że się już rozpakowałyście :) Basiu, Słoneczko siedź jeszcze w brzuszku, bo jutro też będą pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro pyszności nie będzie, bo sylwester we dwoje w "białej izbie" o ile nie na porodówce :D

      Usuń
  6. Codziennie myśle o was i zastanawiam się "już?", "jeszcze nie?", " a może już po?" :) Rok 2014 jest nasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie :D jeszcze pakiecik i wcale sie nie zapowiada, aby moja córa była starsza od twojego synka :D

      Usuń
  7. W takim razie trzymam kciuki za rozwiązanie 1 stycznia 2014 roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki :)obu Basieńka urodziła się 2.01 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze chwila i Basia urodzi się w Nowym Roku :) Co wg mnie niesie ze sobą tylko same korzyści, o których też wspomniałaś.

    OdpowiedzUsuń