wtorek, 10 grudnia 2013

"Jaki tu spokój.... na na na naaa.....

....Nic się nie dzieje.... Na na na na.... "


Dlaczego jest tak, że gdy człowiek na coś czeka to to staje się coraz bardziej odległe ? 

Basieńka zawzięła się strasznie i ani jej się śni pokazać się rodzicom po tej stronie brzuszka. 
W niedzielę byliśmy w szpitalu na KTG. I co.... ? Jakby to powiedzieć... NIC.
Mała kręciła się przez całe badanie, więc wykresy strasznie skakały. W pewnym momencie puls córeczki wzrósł do 190 i włączył się alarm. Doktorka stwierdziła, że widać przez to, że mała ma wzmożoną aktywność, bo gdy uspokoiła się, to i puls zmalał. Skurcze są owszem, ale bardzo delikatne. Bardziej pasuje do nich nazwa: napięcie macicy, niż skurcze. Nie wiem dokładnie w jakich jednostkach się to zapisuje, ale skurcze dochodziły maksymalnie do 46 i utrzymywały się przez pół minuty. Więc niestety to jeszcze nie jest nasz czas..... 

Najgorsze jest chyba w tym wszystkim to, że  ostatnimi czasy zrobiło mi się strasznie ciężko. Boli mnie dosłownie wszystko, męczą mnie dodatkowe kilogramy, męczy mnie odwiedzanie toalety kilka razy na godzinę.... Marzę o tym, żeby Basia pojawiła się już po tej stronie brzuszka...

Postanowiliśmy sobie z mężem, że do końca tygodnia musimy urodzić- zaczęliśmy zatem stosować słodką metodę "S".  
Spacerowanie po Schodach, Skakanie na piłce, Sprzątanie mieszkanka i to co tygryski lubią najbardziej czyli łóżkowe "s" :)
Mam nadzieję, że zachęcimy w ten sposób maleńką do współpracy... :) 

Trzymajcie za nas kciuki :)


40 komentarzy:

  1. Baśka, wyłaź, jak matka każe :D
    Wszyscy czekają!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kciuki trzymam! Basiu pokaż nam się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Basia chce Was wziąść z zaskoczenia! ;) Powodzenia, i trzymamy kciuki;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby niedługo wyszła bo Mama już zmęczona, tego Wam życzę jeszcze przed Świętami ;D

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Basieńko ... gdzie jesteś ? czekamyyy ? :) AQQ??

    OdpowiedzUsuń
  6. No to Basia wystawia cierpliwość rodziców na próbę ;D
    Hallo - Basieńka!! Ciotki też czekają!! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. heheh, na mojego Antałka nic nie działało. Wyszedł w najmniej spodziewanym momencie.
    Tego dnia czułam się świetnie, byłam u rodziców, u teściów, na spacerze, a w nocy się zaczęło - 7 godz. później Antek był na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj jak sobie przypomnę to czekanie...już by się chciało mieć tą kruszynkę a tu nic, ćwiczcie, ćwiczcie tą literę S a może coś z tego niedługo będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekanie jest najgorsze w tym wszystkim :( ale jaka nagroda bedzie cudowna... :)

      Usuń
  9. Mówię Ci, że wyjdzie wtedy, kiedy obstawialam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na mojego uparciucha żadne "eski" nie zadziałały, musieli go siłą wyciągać, oby Basia nie okazała się tak uparta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, jesli Basia poda się na mamusię to uparciuchem będzie strasznym... :D

      Usuń
    2. oby nie pokazała tego przy wychodzeniu:)

      Usuń
  11. A już myślałam,że ta cisza spowodowana jest narodzinami Basi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety milczenie było spowodowane tylko brakiem weny twórczej do pisania...

      Usuń
  12. Oj, uparciuszek z tej Basieńki :)
    Wyskakuj, maleńka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Noooo niestety końcówka ciąży jest straszna! Ja mówię, chociaż początki rodzicielstwa są trudne, to mi osobiście wydaje się, że jednak finish ciążowy gorszy, bo po porodzie choć ciężko to masz najwspanialszą motywację SWOJE DZIECIĘ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzę o tym żeby urodzić. Wiem, że będę zmęczona jeszcze bardziej, ale przynajmniej maleństwo będzie z nami.... :)

      Usuń
  14. Trzymam kciuki ! Ile jeszcze wam zostało?? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe czy jeteście jeszcze w dwupaku:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. już niedługo :* żeby z Basi nie był taki uparciuszek jak mój synuś który 12dni po terminie urodził się przez cc

    OdpowiedzUsuń
  17. I jak tam?? Pisz kochana częściej bo my tu czekamy na Basie

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli Basia chyba postanowiła jednak nie spieszyć się przed terminem:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm co tak cicho u Was? Jesteście :)?

    OdpowiedzUsuń
  20. Liczę i liczę, kiedy ja odstawiłam leki i kiedy urodziłam... stawiam na piątek u Was lub sobotę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba Basieńka już od piątku na świecie:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj chyba już się cos zadziało :D

    OdpowiedzUsuń