piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajkowo.

Siedzę na wersalce, wsłuchuję się z muzykę z nowej płyty Bednarka, którą dostałam od prywatnego Mikołaja, popijam gorącą herbatkę z miodem i cytrynką i patrzę przez okno na straszną śnieżycę. Basia bardzo mało dzisiaj daje o sobie znać. Delikatne muskanie pojawia się od czasu do czasu, ale nie jest tak częste i silne jak w poprzednich dniach.
Marzę o pizzy z salami albo o świeżym chlebie prosto z piekarni z domowym smalcem. 

Zastanawiam się czy chce mi się zabrać za pieczenie pierniczków, ale przeglądnęłam listę potrzebnych składników i stwierdziłam, że brakuje mi kilku rzeczy. Mikołaj wiedział chyba, że mam w planach pieczenie, ponieważ podarował mi piękną drewnianą stolnicę i mój blat nareszcie nie będzie masakrowany.


Wiecie o północy odstawiłam Fenoterol. Teoretycznie już prawie dobę jestem bez leków. Dziwna sprawa, bo skurcze ustały, a pozostało tylko lekkie pobolewanie dolnej części brzucha. Albo... albo nie takie lekkie.... Pojawiło się około dwóch godzin temu jeszcze napięcie brzuszka - jest twardy, ale bywał twardszy więc się tym nie przejmuję. 
Głupia myślałam, że po odstawieniu leków coś zacznie się dziać, a póki co - cisza jak makiem zasiał.... 

Wracam do mojej herbatki - trzymajcie się ciepło w ten dzisiejszy straszny ziąb. 

Ps:
Wieczorkiem na pewno pojedziemy do piekarni po świeży, cieplutki i chrupiący chlebek.

20 komentarzy:

  1. Nie myśl o pierniczkach. Delektuj się ta chwilą :) A taki chlebek też bym zjadła hmmm.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz się jeszcze podelektuję, a wieczorkiem chyba jednak podziałam pierniczkowo :D

      Usuń
  2. A mi się i tak wydaje, że Wasze dni 2w1 są już policzone :) Zazdroszczę, że niedługo będziesz tulić Basieńkę! Ja też marzę o pizzy z salami. A do tego ostre papryczki peperoni... Ale to dopiero po porodzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj oby, oby... żeby nie było tak, że przyjdzie mi dotrzymać do terminu , a co najgorsze jeszcze go przenosić...
      Pizza.... - co piątek marze o jakiejś mięsnej kombinacji :D

      Usuń
  3. Ja tam myślę, że mimo wszystko po takich lekach możesz się przeterminować nawet, czego nie życzę bo wiem jak się znosi te ostatnie tygodnie :/ Choć leniwość Basi wskazywałaby na szybsze rozpoczęcie akcji...często tak jest: cisza przed burzą :) No nic zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest tylko to, że biorąc leki regularnie kilka razy dziennie miałam skurcze. A teraz jak je odstawiłam - wszystko jakby ręką odjął. Jak mówisz - zobaczymy :)

      Usuń
  4. to smacznego i też się trzymacie w tą śnieżycę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah te zachcianki, aż mi się teraz zachciało ciepłego chrupiącego chlebka :)

    Trzymajcie się w tę pogodę, ja dziś ledwo przetrwałam..

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymamy się trzymamy, choć dziś świata przez tą zawieruchę nie widać. Uroki mieszkania w górach.... :)

      Usuń
  6. Chyba tylko ja czekam, by moja Córa urodziła się terminowo ;) Ale tylko przez to, że wolę by była z 2014 roku. A już bym ją chciała przytulić, pocałować, głaskać, patrzeć na Nią... No to czekamy Na Basieńkę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałabym urodzić Baśkę przed świętami.... Choć z drugiej strony też chciałabym, aby urodziła się w styczniu ( choćby przez to, że wtedy dostalibyśmy coś z ubezpieczenia, a jesli urodzi się w grudniu to nie dostaniemy, bo za krótki czas składkowy. A druga sprawa - byłaby najstarsza, a nie jedna z najmłodszych w klasie). Mimo to ja bardzo ale to bardzo chcę być na święta w domu. Chcę, aby te święta były wyjątkowe - w pełnej rodzinie. :)

      Życzę Ci, żeby twoje marzenie o urodzeniu w terminie też się spełniło :)

      Usuń
  7. Każda inaczej reaguje na odstawienie fenoterolu. Ja urodziłam dwa dni później. Cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą cierpliwością to różnie bywa :) Dzisiaj dla zajęcia czasu wzięłam się za pieczenie pierniczków :D

      Usuń
  8. Zapraszam do udziału w rozdaniu na moim blogu. Do wygrania buciki dla niemowlaka :)
    http://matka-po-raz-pierwszy.blogspot.com/2013/12/rozdaje-buciki.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja teściowa dwa tygodnie po odstawieniu przeciwskurczowych leków urodziła :)
    Świeży chlebek to i ja bym chętnie zjadła. Najlepiej jeszcze cieplutki ♥
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno już nie długo urodzisz. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje - pokrzepiły mnie te słowa :)

      Usuń
  11. Pierniczki to super świąteczna sprawa :-) też bardzo lubię muzykę Bednarka, może właśnie ta muzyka uspokaja Basię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córa przez całą ciąże słucha głównie reeage, bo to ukochana muzyka mamusi :D
      Mam nadzieję, że to właśnie ona będzie uspokajać Basię w trudnych chwilach po tej stronie brzusia :D

      Usuń