piątek, 17 stycznia 2014

Kiedy Basia śpi... mama pisze notkę :)


Drogie mamuśki powiem Wam, że zupełnie nie mam dziś o czym tutaj pisać... 
Co prawda mogłabym godzinami nawijać o tym jaka to moja córeczka jest piękna, cudowna, wspaniała i kochana, ale myślę, że jest to oczywiste więc pominę tą kwestię :) 

O wiem ! Mam do Was jednak jedno pytanie :
Czy macie może jakieś sprawdzone sposoby na czkawkę ? 
Czytałam, że starszym dzieciom można podać coś do picia, ale moja kruszynka jest jeszcze na to za mała... Można tez przystawić dziecię do piersi, ale co z tego, jak moją Basieńkę czkawka zawsze łapie kilka minut po jedzeniu oraz po odbiciu... Wtedy jest ona najedzona i ani jej się śni łapać po raz kolejny cycuszka...  Sama czkawka nie jest bardzo męcząca, bo wiadomo dziecko jest do niej przyzwyczajone, bo już w brzuszku mamusi miało tą dolegliwość. Najgorsze jest to, że najedzone dziecię zaczyna ulewać jeśli czkawka trwa dobre 20 - 25 minut. 

Korzystając z okazji, że Basiulka śpi muszę ogarnąć nieco mieszkanko. Jutro przyjadą do nas moi rodzice, bo stęsknili się za wnuczką i zupełnie nie wystarczają im zdjęcia wysyłane co kilka dni :) A poza tym moja mama bardzo nam pomaga ( zawsze coś ugotuje czy ogarnie mieszkanko; zajmie się wnusią, żebym ja mogła chwilkę odpocząć ). 
A i ja potrzebuje sobie pogadać z bliskimi... 
Ostatnio mężuś wraca z pracy wieczorem,  kąpiemy malutką, a potem oboje padnięci zasypiamy i prawie wcale nie mamy dla siebie czasu.... Mam nadzieję, że kiedyś wróci to do normy.. :)


Przepraszam za jakąś taką chaotyczną notkę, ale coś nierozgarnięta dziś jestem :) 
Zostawiam Was z moją ślicznotką :) 






26 komentarzy:

  1. U nas czkawka była początkowo często. Nie pomagał cyc, woda nic. Taki urok. Antałkowi też się ulewało, męczyły go nawet godzinę.
    Po miesiącu, dwóch, czkawka sama zaczęła rzadziej występować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż...więc chyba pozostaje mi tylko czekać, aż czkawka sama ustąpi z czasem :)

      Usuń
  2. Ja tam się Twoim rodzicom nie dziwię. Zdjęcie co kilka dni, pfff! ;)
    Wykorzystaj na maxa ich wizytę i odpoczywaj, kiedy się da. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nie dziwię.. szkoda tylko, że mieszkają tak daleko i nie mogą być częściej..

      Usuń
  3. Basia cudowna :)
    I jakie ma piękne oczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna córeczka! tak to już jest z małym dzieckiem, że rodzice padnięci po całym dniu, usypiają zaraz po dziecku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Ale chyba najbardziej męczące jest nocne wstawanie na przewijanie i karmienie. Mimo iż tylko 2 razy to i tak trzeba się rozbudzić i potem jakoś trudno szybko zasnąć... :)

      Usuń
  5. Basia cudowna :)
    I jakie ma piękne oczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna, cięzkie są te początki i faktycznie czas dla rodziców jest mocno ograniczony, ale powoli,powoli wszystko wróci do normy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Napatrzeć się na nią nie mogę :) Piękna!
    Góralska mamo, z czkawką to jest tak, że ona dzieciątkom nie przeszkadza w funkcjonowaniu - wiem, że trudno w to uwierzyć, jak się przyglądasz i wydaje się, że dziecko się męczy (sama patrzyłam jak Lilka się męczyła, bo czkawka była często). Nie ma sposobów u takiego malucha, żeby było skutecznie. Ale po jedzeniu staraj się ją trzymać w pionie 20 minut w pozycji do odbicia. Takie rady dostałam od mojej pani neonatolog. Pomagało. Ulewanie też w pewnym momencie naturalnie przejdzie, ok 3-4 miesiąca (też brzmi strasznie, ale minie szybko)

    I odpoczywaj póki możesz :D Taki mocny sen noworodka jest wspaniały - potem, przynajmniej u nas nie jest on już taki mocny i byle co potrafi zbudzić.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, niby nie przeszkadza, ale po pewnym czasie już widzę jak się złości i do tego to ulewanie... No cóż musimy to jakoś przetrzymać ;)
      U nas Basieńka też nie ma już takiego mocnego snu jak na początku - jest bardzo czujna , ale póki co faktycznie śpi dużo :)

      Dziękuję za komentarz :*

      Usuń
    2. Dacie radę :) Z Twoją radością i optymizmem - nie martwię się o to :)
      Nie ma za co :*

      Usuń
  8. moja tez ma zawsze czkawke po odbiciu i to jak juz usnie wlasnie. dzis normalnie nie spi w ciagu dnia a ja juz padam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ! Baśka zasypia i nagle.... czkawka ! : (
      Trzymaj się dzielnie :)

      Usuń
  9. U nas rowniez na poczatku czkawka byla na porzadku dziennym i potrafila malego trzymam nawet godzine albo i dluzej. Pewnego dni, jeszcze w szpitalu, Steffi mial miec robione EKG, lezal juz podlaczony do maszyny i dorawala go czkawa i razem z pania doktor siedzilismy godzine i patzrelismy na te skaczace wykresy - smialismy sie, ze to elektroczkawkogram. Czasami brzmialo to jak rechot zabki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i u nas czasami dźwięki wydawane przez Baśkę przypominają żabkę :D

      Usuń
  10. Mój syn ma 7 miesięcy i do dzisiaj ma czkawkę :) Z resztą całą ciążę brzuch falował, to jak ma jej nie mieć poza nim :D

    ja daje do przepicia wodę, ale ogólnie to nic nie daję, chyba że rzeczywiście długo go męczy :)

    do nas właśnie dziadek jedzie :) Pokonuje 70 km bo stęsknił się za wnusiem :) a wczoraj widział go na Skajpaju :)

    a w niedzielę przyjeżdża moja mama :D Nareszcie rodzice wyjdą do kina :)


    hebamme.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice muszą pokonać 130 km żeby zobaczyć wnusię - ale czego się nie robi... :D
      A i u nas czkawka w brzuszku była na porządku dziennym nawet kilka krotnie w ciągu doby... więc nie wiem czego ja się spodziewałam..... ? że poza brzuszkiem ustąpi... ? :D
      Raczej nie ma na to szans :D

      Usuń
  11. U nas też czkawka była zmorą, ale za radą położnej podawałam małemu wodę, położna powiedziała że lepiej podać wodę niż dziecko ma się męczyć, u nas pomogło w 100%.
    Basia jest śliczna taka drobniutka i ma ładne oczka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mimo sporej wagi - wcale tego u niej nie widać :) taka moja kruszynka ;)

      Usuń
  12. Śliczna;)
    U nas na czkawkę nie robiliśmy nic, ale Filip nie ulewał i nawet mu to w spaniu nie przeszkadzało. Czkawkę miał i w brzuszku i na zewnątrz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, gdyby nie to ulewanie to i ja bym się nie przejmowała... bo czkawka sama w sobie wcale nam nie przeszkadza... ale szkoda tego, że Basia zje sobie i musi potem mimowolnie troszkę "oddać"...

      Usuń
  13. Słodka ta Wasza Basia :)
    Nie znam się jeszcze na tych problemach z czkawką, o co pytasz, ale wierzę, że któraś z mam tutaj pomoże :D
    Szkoda tylko, że z mężem macie mniej czasu dla siebie, ale pewnie, jak Basia będzie troszkę starsza, to wróci do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas czkawka jest codziennie ;) (najgorzej jak już Mały zasypia i nagle zaczyna czkać! wtedy już nie zaśnie...) Dajemy Kubulkowi wody (najczęściej to pomaga :)). Czasami dzieci mogą mieć czkawkę, bo się trochę ochłodzą. Owijam wtedy Kubusia dodatkowym kocem albo przytulam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję uroczej córeczki, mam nadzieję, że też niedługo przytulę swojego synka. Pozdrawiam
    http://mamadzidka.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń