czwartek, 23 stycznia 2014

Pierwszy raz... :)

Do poprzedniego posta muszę dopisać jeszcze jedno bardzo ważne wydarzenie.
Mianowicie :


21 styczeń - wtorek

Basia po raz pierwszy podróżowała samochodem. 
Oczywiście nie bierzemy pod uwagę powrotu do domku ze szpitala. Gdy Tomek wrócił wczoraj z pracy postanowiliśmy, że wybierzemy się do Tomkowej babci, a Basieńkowej prababci. Ktoś może powiedzieć - pierwsza podróż samochodem przed pierwszym spacerem i w dodatku wieczorem ? A no tak - wieczorem. I stanowczo uważam, że była to świetna decyzja. Córci podróżowanie się bardzo podobało, bo gdy tylko samochód ruszył - Basieńka zasnęła :) Trasa to tylko 10 km w jedną stronę więc jak na początek - wystarczająco :) A prababcia była zachwycona swoją pierwszą prawnuczką (bo dwóch prawnuków już ma) :)


22 styczeń - środa 

Drugi dzień werandowania. 
Basia drugi raz oddychała świeżym powietrzem. Ze względu jednak na aktualną pogodę musiałyśmy zrezygnować z werandowania na balkonie.

Pierwszy dzień dziadka.
Podobnie jak z dniem babci - do dziadka mieszkającego daleko powędrowała internetowa laurka, natomiast dziadek mieszkający na miejscu dostał słodycza :)



23 styczeń - czwartek

Basia ma 3 tygodnie. 
I jest najwspanialsza na świecie ! Szkoda tylko, że od wczoraj daje nam nieźle popalić.... Wczoraj w ciągu dnia spała tylko dwie godzinki, a w nocy wcale nie było lepiej... Wszędzie dobrze, byle by tylko nie spać we własnym łóżeczku, a już najlepiej to na rękach mamusi... I dziś od rana to samo... 
Najgorsze jest to, że kompletnie nie wiem co dolega naszej córci... Brzuszek miękki, nie podciąga nóżek, wydalanie w porządku... Zupełnie nie wiem o co chodzi.... 
Zasnęła dopiero jakąś godzinkę temu i to w foteliku samochodowym - nigdzie indziej jej nie pasowało.... Choć wiem, że nie powinna w nim siedzieć zbyt długo, to jednak pozwolę jej się wyspać... 



Muszę Wam jeszcze o czymś napisać...
Od jakiegoś tygodnia zauważyliśmy coś niesamowitego... Nasza Basieńka potrafi trzymać główkę ! Wyobraźcie sobie, że kiedy układam ją na ramieniu do odbijania, to ona podnosi główkę i rozgląda się. To samo robi kiedy położymy ją na brzuszku. Oczywiście główka chwieje się na boki ale nie jest taka zupełnie bezwładna... Wyczytałam, że niektóre dzieci tak mają - są po prostu silne, natomiast u innych dzieje się tak ponieważ występuje napięcie mięśniowe.... Ale u naszej córci żaden lekarz go nie stwierdził, więc przyjęliśmy, że nasza Basia to silna dziewczynka : ) 

Tymczasem muszę kończyć ( czuję ogromne zmęczenie i póki Basia śpi to i ja muszę spróbować zasnąć ). Trzymajcie się ciepło :) 
 

9 komentarzy:

  1. Dużo fajnych wydarzeń.
    Fajnie.. Ciekawe kiedy ja będę miała swojego dzieciaczka i będę wyczekiwała takich wydarzeń :)
    Wyśpij się żebyś miała siłę dużo pisać :)
    Pozdrawiam
    czekamynacud.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe przeżycia, wiele z nich po raz pierwszy.. jakie to musi być cudowne uczucie, aż przyjemnie o tym czytać.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz 3 tygodnie, ale to zlecialo!! A takich pieknych pierwszych razow bedzie jeszcze wiele i wszystkie sa cudowne, wyjatkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basi nic nie dolega :) potrzebuje po prostu Twojej bliskości. Dla takiego maleństwa to najważniejsza jest mama i mamijna pierś. Weź ją po prostu do swojego łóżka połóż się z nią i karm i tak Wam cała noc zleci i Ty bedziesz wyspana i Basia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale, że Basieńka jest z Wami i prawidłowo się rozwija :) Pozdrawiam.
    http://femmexlikexme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Anną :) Też miałam podobne problemy w pierwszych tygodniach, bobas chciał być przy mnie na okrągło, z resztą ja przy nim też ;)) ( teraz moje maleństwo ma prawie 12 tyg więc jestem na świeżo ;) Stosowałam i nadal stosuje w krytycznych sytuacjach metodę dr Harpa, opisaną np tutaj http://czasmamy.blogspot.com/2012/07/czwarty-trymestr-uspokajanie-noworodka.html :) Zawsze pomagała, bez niej byłoby mi na prawdę ciężko !! http://www.youtube.com/watch?v=W4SnaQ1DVJM tutaj krótki instruktaż :)

    Co do trzymania główki, moja też od razu super ją trzymała i też byłam pod ogromnym wrażeniem ! Kładę od samego początku jak najczęściej na brzuszku i teraz jest rewelacja ! :)

    Basieńka jest cudowna i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Normalnie jakbym czytala o naszej Zosce :) wszystko tak samo! w dzien troche marudzi, a poprzedniej nocy bylo usypianie od 20 do 2 w nocy! i nasza mycha tez trzyma glowke jak jest u taty na ramieniu czy na brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam doświadczenia z tak maleńkimi dziećmi, ale wydaje mi się, że poprostu tęskni za Tobą. Ja robiłam tak (choć maluchy miały ok.4-5mcy), że wkładałam do łóżeczka np. koszulkę mamy. Żeby dziecko poczuło że mama jest blisko ;) Albo np. pluszaczek z którym mama spała np.tydzień-by nasiąknął zapachem. Ale może to być też bliskość..To tak na prawdę od Was zależy, czy chcecie uczyć maluszka spać z Wami czy jednak nie :) Moja Szwagierka to przechodziła i "byli twardzi", nie chcieli spać z maluchem i dziecko do dziś ma swoje spanko w łóżeczku. A co do fotelika-wiesz, ja też tak robiłam, jak moja poprzednia (dziś przedszkolak) Podopieczna nie chciała spać w łóżeczku, a np. na wózek nie było miejsca. Albo zasypiała w foteliku a potem przenosiłam. Myślę, że to też musicie sobie wyczuć ;) to dopiero początki i uczycie się siebie :) Pozdrawiam,
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń