poniedziałek, 17 lutego 2014

Relacja, podsumowanie i informacja.




Zupełnie nie miałam pomysłu na tytuł tego postu, bo wiele mam do przekazania. 
Zatem notka będzie zawierać :
- RELACJĘ z wyjazdu
- PODSUMOWANIE poprzedniego postu o mleczarni
- i nieco smutną INFORMACJĘ 


Wyjazd do rodziców był strzałem w dziesiątkę ! Podróż minęła nam bardzo przyjemnie (poza nie małym korkiem - ceperstwo tłumnie nawiedza Podhale..... ). Basia była bardzo grzeczna - w jedną i w drugą stronę spała jak suseł :) Na miejscu też nie miała problemów z zaaklimatyzowaniem się mimo iż pierwszy raz odwiedzała rodzinne strony mamusi. Pierwszy raz Basiulka kąpała się w dużej wannie ! Ale spokojnie nie sama ;) Tatuś siedział w wannie z córeczką, a mamusia pucowała. Mała była zachwycona taką nowością. 

Niestety zdjęć nie mamy wiele, bo mamusia pomyślała o wszystkim - tylko nie o naładowaniu baterii w aparacie...













Informacja niestety nie jest zbyt sympatyczna... Nie udało mi się bowiem ochronić naszej córy przed przeziębieniem... Innymi słowy - zaraziłam ją... ale trudno było tego uniknąć zwłaszcza, ze spędzamy ze sobą 24 godziny na dobę. Basia kicha i kaszle oraz ma silny katarek, który na bieżąco odciągamy ( oj bardzo tego nie lubi... ). Biedulka moja spać nie może i widać, że ją mocno męczy. Na szczęście gorączki brak. Mimo to dziś o 17 mamy wizytę u pani doktor. Po wizycie napiszę jak wygląda sytuacja. 


Podsumowanie poprzedniego posta... No to najtrudniejszy temat, aczkolwiek chcę go ograniczyć do minimum. 
Bardzo dziękuję za tak duży odzew - zupełnie się tego nie spodziewałam. Spotkałam się z wieloma pozytywnymi komentarzami, ale znalazły się też takie których nie opublikowałam, ponieważ uważam, że na moim osobistym blogu nie będzie mnie nikt mieszał z błotem ( znalazły się takie 4 komentarze). Za wszystkie miłe słowa dziękuję - Wasze wsparcie i dobre rady są bardzo pomocne. Po przeczytaniu wszystkich komentarzy miałam mieszane uczucia, lecz po zastanowieniu doszłam do wniosku, że mimo wszystko jestem wspaniałą mamą, ponieważ cały czas walczę o to mleczko. I choćbym miała podawać tylko dwie porcje mojego mleczka to i tak będę z siebie dumna. Aktualnie 5/7 posiłków to moje mleczko, więc na prawdę daję z siebie wszystko co tylko mogę. 
Od kiedy mamy taki system jaki mamy, to i ja i Basia jesteśmy szczęśliwsze. Nie denerwujemy się, nie martwimy. Basia ciągle się uśmiecha i widać, że pasuje jej taki układ.
Jeszcze raz dziękuję za każde słowo wsparcia - dodały mi skrzydeł i wiary we własne możliwości. Dzięki Wam wiem, że mimo iż dokarmiam, to i tak dobra ze mnie mama :) 


EDIT :
Po wizycie u lekarza :
Basia lekko przeziębiona. Gardełko leciutko zaczerwienione.
Nosek mamy płukać wodą morską. Często ściągać katarek. 
Wieczorkiem posmarować kletkę piersiową amolem, aby wygrzać. 
I pani doktor mówi - często się przytulać - to pomaga :)) 

Szczepienie za 2 tygodnie i wtedy będziemy mieli wagę, wzrost i wszystkie inne pomiary. 






 


20 komentarzy:

  1. Cieszę się, że wyjazd się udał - tego Wam było trzeba :) A przeziębienie - a kysz! Niech szybko Basia zdrowieje. Co do laktacji - powiedziałaś już wszystko i zgadzam się z Tobą. Jak nikt inny Ty znasz najlepiej swoje dziecko i znasz jego potrzeby.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczne zdjecia:-) mojego komentarza tez nie opublikowalas, a nie napisalam Ci nic zlego,dalam duzo pomocnych rad i napisalam,ze jestes cudowna mama:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz - Twój komentarz znalazł się w folderze SPAM - nie wiem dlaczego... Już opublikowałam i dziękuję za rady. :)

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że Basia szybko wyzdrowieje i tak z pewnością będzie :)
    Ja na przeziębienie zawsze radzę inhalacje z soli fizjologicznej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze zrobiłaś nie publikując takich komentarzy, ja popełniłam błąd i wpędziło mnie to w niezłe wyrzuty sumienia.
    Jesteś najlepszą mamą, a Basiunia jest śliczna;)

    OdpowiedzUsuń
  5. 5/7 to bardzo dobry wynik. Ja tam wierzę, że się rozbuja jeszcze produkcja. Jestem z Was dumna!
    Życzę obu Paniom dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że wyjazd przebiegł miło, rodzinnie i bez problemów. Na pewno Wam się taki przydał a i rodzice zadowoleni ;)
    Przeziębienia czasami nie da się uniknąć, ale będzie dobrze ;)
    Trzymajcie się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna rodzinka :))
    Ja nie mogę napisać ci żadnych rad, bo nie mam ZIELONEGO POJĘCIA o dzieciach i sprawach z nimi związanych, ale bardzo podziwiam Cię za to, że się tak starasz, że dajesz z siebie wszystko. Jesteś wspaniałą mamą moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana! Jestes super mama:) wodac ze walczysz z calych sil o mleczko:) bylam kiedys na blogu mamy ktora karmila dziecko swoim mlekiem ale tylko przez butelke:) kazdy musi znalezc najlepsze wyjscie dla siebie;) Zdrowka dla Waszej Slicznotki, przytulajcie duzo :))))) pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super jestescie rodzinka;) Teraz juz codziennie bedzie z gorki, widac ze jestes swietna mama.
    Pozdrawiamy
    Agnieszka mama Chrisa

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie martw się... najważniejsze, żeby Tobie i Basi było najwygodniej, a że ktoś tu na blogu Cię oczernia... nie przejmuj się tym. Ludzie zawsze znajdą jakiś pretekst i się będą czepiać.
    Zdjęcia malutkiej piękne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrówka :* A mamusią jesteś najlepszą dla swojego dziecka!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas niestety dokarmianie skończylo się tak, że corcia nie chciała już cyca - odrzuciła go. Kiedy zaczęłam dokarmiać, inni pisali mi: walcz, nie dokarmiaj, bo odrzuci, nie wierzyłam, a niestety to była prawda...

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo! Super, fajnie, ze jest tu ktos z okolic! ;D
    Duzo zdrowka zycze!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudna mała :)
    Nie ważne jak karmisz, to NIE JEST WYZNACZNIK TEGO, JAKĄ MAMĄ JESTEŚ!!!
    Nie rozumiem tej całej nagonki matek mm, na matki kp. Jesteśmy wolne, to nasz wybór.
    Czy jak Basia jest przeziębiona to szczepienie nie powinno być troszkę później? (pytam z troski ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małej przeziębienie już powoli mija - pani doktor stwierdziła ze zobaczymy się za 2 tygodnie i wtedy zadecydujemy :)

      Usuń
  15. Zdrówka dla Basi! Wspaniała z Was rodzinka. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń