czwartek, 20 marca 2014

Kolejna miłość nie od pierwszego wejrzenia....

Pierwszą miłością NIE od pierwszego wejrzenia była karuzela zamontowana nad łóżeczkiem naszej Basieńki. Tym razem córa pokochała fotelik - bujaczek, za którym początkowo zupełnie nie przepadała. Gdy włożyłam ją do niego po raz pierwszy, to po kilu sekundach był krzyk i płacz. Ta sytuacja powtarzała się wielokrotnie. Fotelik został więc odłożony w kąt. 
Dokładnie tydzień temu postanowiłam wyjąć go i spróbować raz jeszcze przekonać do niego naszą Basieńkę. Wyobraźcie sobie - nasza córa nie tylko się do niego przekonała, ale wręcz pokochała go :) 
Do tej pory w ciągu dnia uwielbiała siedzieć w foteliku samochodowym. W tym momencie jest nam on do szczęścia zupełnie niepotrzebny. Mała jest zauroczona świecącymi obrazkami oraz lustereczkiem. Grzechotka w kształcie ślimaczka również przypadła naszej córci do gustu jednak w znacznie mniejszym stopniu - jest ona traktowana przez Basieńkę tylko i wyłącznie z pięści :) 
Bujaczek posiada różne melodyjki do zabawy oraz do zasypiania. Bardzo podoba mi się w nim to, że można zmieniać pozycje dziecka. Fotelik posiada bowiem 3 stopniową regulację oparcia, więc gdy moja Basieńka robi się śpiąca , to rozkładam jej oparcie do pozycji leżącej, włączam kołysanki i zdejmuję zabawki. Córa zasypia jak aniołek :)















Basieńka w dniu dzisiejszym skończyła 11 tygodni. 
Od dwóch dni jednak towarzyszy nam skok rozwojowy.... Mała marudzi, płacze, spać nie może. Pomaga tylko przytulanie i noszenie na rękach. Kręgosłup nie jest zachwycony, ale dla córki - wszystko. W takich dniach jak te ostatnie bardzo pomocna jest chusta, dzięki której jestem w staniem choć pewne minimum obowiązków domowych wykonać i po części odciążyć kręgosłup. 


Rośnie ta nasza panienka strasznie i rozwija się niesamowicie, ale wiecie co mnie bardzo zastanawia ? Zupełnie nie interesuje się zabawkami. Owszem, gdy włożymy jej coś do rączki to trzyma dzielnie i potrząsa, ale nie jest tym zaciekawiona. Najwidoczniej nasza córa woli poznawać otaczający ją świat, a na zabawki przyjdzie czas :) 

Dziś odwiedziła nas teściowa. Oczywiście od samego początku wyskoczyła z "dobrymi" radami. Ale ja już chyba przestałam na to zwracać uwagę. Przytaknęłam poprzez kiwnięcie głową, co by nie narzekała, że jej nie słucham, ale w tym momencie już nie pamiętam o co jej chodziło :) Śmiać mi się tylko chciało, bo Baśka jak ją zobaczyła to zaczęła płakać :D Dobra no... nie jest taka zła... No ale mogłaby się bardziej postarać :) 

No cóż, życzymy Wam miłego wieczoru i dobrej nocki. Ja muszę zająć się budzącą się córeczką, bo zapewne zaraz będzie krzyk... Nie lubimy tych skoków oj nie lubimy.... 

:* 



21 komentarzy:

  1. Kuba też uwielbia bujaczek i huśtawkę (którą dość niedawno dostaliśmy :D)!! I zabawki też raczej go jeszcze nie przekonują :D

    A ta bluza z kapturkiem jest superowa :) Basia wygląda w niej świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe kiedy nasze dzieciaki zainteresują się zabawkami - bo jakieś takie dorosłe są :D

      Usuń
  2. Piękna córunia! Śliczne zdjęcia mama robi córce :) będzie mieć pamiątkę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, co pawda dopiero się uczę, ale mam teraz cudowną modelkę - to może coś z tych zdjęć będzie :)

      Usuń
  3. Widać, że córeczka zakochana:) Chyba zakupię taką chustę.
    Z każdą teściową są problemy także nie ma się co przejmować, wysłuchać przytaknąć i robić swoje:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. co to sa te skoki rozwojowe?w ktorych tyg życia dziecka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internecie zatrzęsienie artykułów dotyczących skoków rozwojowych - więc odsyłam Cię do nich, ponieważ nie mam czasu rozpisywać się na ten temat, bo Basieńka muszę się zająć. U nas to już trzeci taki etap w życiu Basi i występuje on między 11 a 12 tyg życia.

      Usuń
  5. I jak w tej chuście? Faktycznie ogarniasz obowiązki a mała sobie grzecznie siedzi? Wygodnie? Mam nadzieję że napiszesz coś więcej :)
    Basieńka jest śliczne, w tych paseczkach wygląda przeuroczo :) I jak dzielnie trzyma główkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta jest świetna moim zdaniem Mam wolną jedną rękę, gdy Basia nie śpi, ponieważ drugą muszę podtrzymywać główkę. Natomiast gdy zaśnie mam dwie wolne ręce, bo jej główka spoczywa na mojej klatce piersiowej. Małej jest wygodnie, a i mój kręgosłup jest mi bardzo wdzięczny. Ale zauważyłam, ze jeśli za delikatnie się zawiążemy, to czuje delikatny ból pleców.
      Dzisiaj nawet spacerowałyśmy po ogrodzie w chuście i w bluzie męża i było świetnie :)

      Polecam :) Jeśli masz jeszcze pytania - chętnie pomogę :)

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia - to po pierwsze :) Chyba pora zaopatrzyć się w porządny aparat! Bujaczek jest u nas w użyciu praktycznie od urodzenia. Świetnie sprawdza się w trakcie kolek, a dodatkowa funkcja wibrująca pomagała usunąć gazy z Zosinego brzuszka - wielki plus. Szkoda tylko, że w bujaczku fp nie ma pozycji leżącej, jest półpłaska. Niedawno zamontowałam pałąk i mała jest zachwycona dyndającymi zabawkami! Dobre rady my też ignorujemy już, a skoków również nie lubimy - i u nas wkrótce będzie. Trzymajcie się dziewczynki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeurocza. Chusta zdecydowanie tak uwielbiałam ja i Lulcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka zafascynowana i zaciekawiona :) Słodka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny leżaczek :) Zazdroszczę tej regulacji !! I chusty też hihi :D Ja mam nosidełko, ale nie noszę córy bo siadają mi bardzo łatwo plecy :/
    Na zainteresowanie zabawkami przyjdzie jeszcze pora ;) nie zauważysz kiedy :)
    Basia jak z obrazka !
    W ogóle zachwycam się jej imieniem :) !

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  10. Po primo zazdroszcze talentu w uchwycaniu chwili... Te zdjęcia są cudowne :D Modelka tak na marginesie równie niesamowita :)

    Basia jeszcze nie bawi się zabawkami, nie interesują jej itp. bo to taki wiek. Poczekaj jeszcze z 4 tyg i zobaczysz jak to będzie ;) Co do rączki to do dzióbka ;) i wszysto co grające, migoczące i szeleszczące stanie się Suuuper :)

    Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami chetnie bym i mojego niespelna dwulatka wlozyla do chusty by moc ogarnac mieszkanie ;)

    Bujaczek fajna rzecz. Przyznam jednak bez bicia, iz poczatkowo bylismy nieco sceptyczni bo Steffi nie chcial w nim siedziec. Podobnie jak Baska przyzwyczail sie do niego. Mielismy zwykly bez gadzetow.

    Na zabawki przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zosiak jakoś skoki przechodzi bez krzyków i marudzenia :) chyba, że wszystko przed nami dopiero. I też z bujaczkiem musiała się oswoić - teraz go uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też zastanawiam się nad tymi leżaczkiem. Póki co mam taki dla malucha, bez bujania i bez tych zabawek. Zobaczymy za jakiś czas, może i my kupimy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojeej, masz śliczną córeczkę. Taką dokładnie, jak pokazują pisma dla mam ..śliczną jak z obrazka (tfu tfu by nie zauroczyć ;) ). Aż miło na takiego uśmiechniętego bobasa popatrzeć!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. My też kochany ten bujaczek :) I ostatnio zaczął się trochę interesować matą edukacyjną FP "Baw się i kop" :) Rosną nam dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hehe, czy tylko ja lubię swoja teściową?:)
    te czarno-białe zdjęcia mnie urzekły:)

    OdpowiedzUsuń