poniedziałek, 19 maja 2014

NIEDZIELA BĘDZIE DLA NAS...


Od kiedy nasza rodzina jest trzyosobowa, niedziela stała się dla mnie wyjątkowo ważnym dniem.
A dlaczego ?
A właśnie dlatego, iż jest to NASZ dzień. 
Dzień odpoczynku, wspólnych zabaw i uśmiechów, wycieczek czy leniuchowania. Dzień, w którym mój mąż stu procentowo nie musi pracować i jest pewne, że nie wypadnie mu nic niespodziewanego. I gdy tylko nie muszę jechać na uczelnię, to wykorzystujemy na maksa ten jedyny dzień w tygodniu.

Taka też była wczorajsza niedziela. Najpierw leniwy poranek, później wizyta w kościele ( bądź co bądź mamuśka z córą musiała wcześniej wracać do domu, bo coś się małej nie spodobało, ale takie są uroki rodzicielstwa ), później obiadek, kolejne leniuchowanie, wycieczka objazdowa po okolicy i odwiedziny kuzynki Tomka. To wszystko tak w telegraficznym skrócie. Dzień był wypełniony do granic możliwości zabawami z Basią, uśmiechami i rozmowami.

Wreszcie mieliśmy okazję, żeby troszkę odsapnąć po ciężkim tygodniu. Mogliśmy sobie wyjaśnić pewne nierozwiązane kwestie małżeńskie, mogliśmy nacieszyć się sobą i odwiedzić bliskich.
Uwielbiam takie dni, w których cały czas coś się dzieje. Podczas których nie ma czasu na nudę, a jednocześnie człowiek jest w jakiś sposób oderwany od codziennych obowiązków. 


Cap tatusia za uszy ! :) 

Mamuśka i pyszna kaszka malinowa, której narobiła jak dla gromadki wygłodniałych dzieci, a nie jak dla jednego szkraba.  

Cmok :* 

Blue ladies :) 




12 komentarzy:

  1. Dwie slicznotki :). U nas rowniez niedziele zawsze sa napiete do granic mozliwosci, to czas dla Nas i naszych bliskich:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak dobrze, że istnieją te niedziele :)

      Usuń
  2. ojj jakie zmiany tu u Was.. miło się ogląda. Córa przybrała ciałka, ma piękne puce, które... z czasem znikną a tak słodko wygląda i tak wydoroślała jeju w ogóle strasznie, strasznie się zmieniła ta nasza ślicznotka blogowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia jest okrąglusia, ale jak ma nie być skoro mamusia jest ? :) Myślę, że jak tylko zacznie przemieszczać się, to wszystko to po prostu zniknie :)
      A wiesz, ja ją mam na co dzień i jakoś nie zauważam tych zmian, chyba że chodzi o umiejętnościowe :)

      Usuń
  3. Ale fajna dziewuszka, moja imienniczka :) niech Wam zdrowo rośnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. tak sledze twojego bloga i bardzo ciekawi mnie jedzonko dla malej b ja juz niedlugo bede podawala swojej coreczce pierwszy raz powiem szczerze przeraza mnie to ile i jak czesto dawac takiemu maluchowi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie nasze zmagania z jedzonkiem można śledzić na bieżąco w zakładce "Projekt pierwsza łyżeczka", a w razie jakichkolwiek pytań to pisz śmiało czy tu czy na maila - chętnie odpowiem lub doradzę :)

      Usuń
  5. Ale cudne jesteście !
    A bluzeczka w kokardeczki mnie zauroczyła !
    Ja lubię kaszki ryżowe i przyznam się że jak Małgosia nie zje całej to ja dojadam hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądacie, a Basienka ślicznie pozuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam niedziele, bo podobnie jak u was, to dzień dla rodziny. Bez pośpiechu i radośnie. Sliczna niunia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń