środa, 4 czerwca 2014

KILKA SŁÓW.


Cześć mamuśki. 
Ostatnio nas tutaj mało, wybaczcie. 
Zaniedbałam też wasze blogi, ale postaram się to nadrobić.

Basia ma zapalenie migdałków.
W poniedziałek temperatura wzrosła do 39,7 stopni. 
Od wczoraj jest na antybiotyku. 
Dziś wracają jej siły. Bawi się i uśmiecha. 

Doktorka mówi, że najprawdopodobniej zgrzała się i ją zawiało. 
Wydawało mi się, że będzie zupełnie inaczej, że ubieram ją za słabo.... 
W myślach szukałam sytuacji kiedy mogła się zgrzać i już wiem... 
W sobotę wyciągaliśmy ją z fotelika samochodowego, a że troszkę się w nim spociła to pewnie wtedy ją zawiało. 

Źle mi z tą sytuacją. 
Jak mogłam do tego dopuścić....

Kiepska ze mnie mama. 





18 komentarzy:

  1. Nawet tak nie mów!! To, że Basię zawiało, bo się spociła to nie Twoja wina. Mój Kuba poci się okropnie nawet jak jest w samym bodziaku z krótkim rękawem i siedzi w foteliku. Tak po prostu ma. Nasza pediatra mówiła, że byłoby bardzo dziwne gdyby dziecko w ogóle nie zachorowało (ani katarek, ani jelitówka ani nic nic w ogóle) w pierwszym roku ;) Tak już mają te maluchy.
    Cieszę się, że Basia wraca już do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie obwiniaj się kochana. Dzieciaczki chorują, to jest normalne :). Malutka musi złapać odporność. A następnym razem będziesz już wiedziała co i jak, głowa do góry ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ejjj, od razu kiepska mama - bez takich mi tu. Niestety tak czasem bywa, wszystkiego nie da sie ogarnac. Nasz Steff bardzo sie poci w samochodzie, wiec jak gdzies jedziemy autem to mam zawsze ciuchy na przebranie i jesli jest zgrzany/spocony to przebieram go przed wyjsciem z samochodu!! Troche to uciazliwe, ale jak mus to mus.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jesteś kiepską mamą! Natychmiast przestań tak myśleć! Takie sytuacje się zdarzają i będą się zdarzać, niestety. Nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego. To oczywiste, że chcesz dla swojej Córci jak najlepiej więc tym bardziej obwiniasz się jak "coś" się wydarzy. Pamiętaj, że jak Ty będziesz szczęśliwa, to Basia również. Wiem co mówię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Góralska Mamo dzieci chorują, zdarza się. Nie obwiniaj siebie, bo na prawdę ciężko jest siebie ubrać w takie pogody, a co dopiero dziecko. Na pocieszenie napiszę, że moja matula jak byłam malutka potrafiła na spacerze podejść do obcych ludzi by się zapytać czy im nie jest zimno, jej zawsze było :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę Cię Kochana nie pisz takich rzeczy!
    Przecież to nasze pierwsze dzieciątka. Skąd mamy wiedzieć zawsze co i jak. Wiesz ile ja już błędów popełniałam?
    Zawsze pamiętam je na przyszłość i staram się nie obwiniać, bo w niczym to nie pomorze i nic nie zmieni.
    Głowa do góry!
    Basieńka jak sama piszesz jest już w lepszym stanie!

    Buziaczki dla Was i niech Malutka zdrowieje do końca!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej !!! Współczuje :( Biedna Basia. Ale nie obwiniaj siebie. Dzieci chorują o to często się zdarza, nie możemy uchronić Ich przed wszystkim :( Dacie rade, już niedługo się poprawi i Basia znów będzie się uśmiechać:):):) Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Góralko normalnie to się przecież zdarza...Basia jeszcze nie raz upadnie bo nikt jej nie złapie kiedy zacznie chodzić albo nabije sobie guza, są rzeczy na które wpływu raczej nie ma, po co się za nie biczowac..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jesteś kiepską mamą takie sytuacje się zdarzają, a dziecko prędzej czy później będzie chorować, bo musi nabrać odporności i już. Zdrówka dla Basi !

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochanie ! Nie pierwszy raz i nie ostatni ! Ciężko tego uniknąć. Przypomnij sobie chociażby post u Kasi i Tośka i mój komentarz, wszystkim nam zdarzają się wpadki, nie jesteśmy idealne ! ;) Małgosia dzisiaj nabiła sobie siniaka na czole a ja nawet nie wiem skąd ona go ma ! o ! taka uważna jestem ! ;)
    Zdrówka dla Basiulki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego każda mama jak dziecko choruje zaraz pisze, że jest złą mamą. Choroby są i będą i czasami, choćbyśmy nie wiem jak sie starali po prostu nie da się tego uniknąć.
    Moja córka też czasami w samochodzie była zgrzana i nie czekałam aż jej przejdzie, bo niby jak, skoro upały np.były? To nie ma sensu, więc czasami tak jest, a druga sprawa - zapalenie migdałów wcale nie musiało być od tego, że sie zgrzała, wiec nie ma sensu sobie wyrzucać.
    Stało się i tyle.
    Przeziębienie to nie koniec świata.
    Uszy do gory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mów tak, jesteś wspaniałą mamuśką. Nikt nie może przewidzieć kiedy coś się stanie. Zawsze zdrowa nie mogła być. Kiedyś to się musiało stać :*
    Zdrówka dla Basiuni :

    OdpowiedzUsuń
  13. No wiesz! Nie opowiadaj, nawet gdyby miała cieniutkiego bodziaka to plecki siłą rzeczy się zagrzeją od fotelika, nie ma na to rady. Nie obwiniaj się, ani się obejrzysz a Basieńka będzie zdrowa skoro antybiotyk trafiony. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To nie Twoja wina! Takie rzeczy się zdarzają. !
    Dużo zdrówka dla małej! ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Martynko jesteś wspaniała Mamą, o czym świadczy branie winy na siebie, chociażby. Moja Zośka też dość mocno się poci i nie zawsze można chwilę odczekać, by wsiąść ja na ręce czy wyciągnąć z fotelika/wózka jak np płacze. Nie koniecznie to musialo być od tego. Chocbysmy chciały i odprawiał nawet czary, niektórych rzeczy nie przewidzimy i nie uchronimy się od nich. Głowa do góry! Zdrowka :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrowia dla Basiuli, a to że ja zawialo to nie Twoja mamo wina!

    OdpowiedzUsuń