piątek, 13 czerwca 2014

PROJEKT PIERWSZA ŁYŻECZKA


Piszę dzisiejszego posta, jako odpowiedź na Wasze pytania te w komentarzach i te mailowe :*
Chcę pokazać jak aktualnie wygląda sprawa naszego żywienia.
Dodam iż wszystko co robię podyktowane jest wyłącznie matczyną intuicją i żaden ze mnie specjalista w tej kwestii, więc oczywiście mogę się mylić :) 


Tak więc sprawa wygląda następująco. 

7:00 - mleczko 160 ml
10:00 - mleczko 150 ml + łyżka kaszki ryżowej bezsmakowej ( tego nigdy w całości nie zjada, zostaje około 20 - 30 ml )
13:00 - obiadek 150 ml ( to co ugotuję z poznanych już składników ) 
15:00 - mleko 160 ml 
18:00 - deserek 60 ml + mleko 100 ml 
21:30 - mleko na dobranoc 180 ml 

Aktualnie zatem nasza córa zjada około 750 ml mleka. Wydaje mi się, że to troszkę dużo, ale no nic - z tym jeszcze muszę pokombinować :) 

Oczywiście jest to przedstawione plus minus, bo nie zawsze Basia zje tyle mleczka ile jej przygotuje. Często zamiast deserku dostaje około 100-120 ml kaszki mleczno ryżowej o smaku malinowym i wtedy już nie podaje mleka.
Jeśli chodzi o godziny to również nie trzymamy się ściśle grafika, tylko dostosowuje posiłki do potrzeb mojej córy. 
Przez ostatnie upały mała zupełnie rezygnowała z jednego posiłku ( mleczka około godziny 10:00 ).

Jeśli chodzi o gluten, to dopiero od dwóch dni podaje go Basi. Ugotowałam kaszkę mannę według przepisu na opakowaniu i dodałam po łyżeczce do obiadku. Póki co nic niepokojącego nie zaobserwowałam i oby tak pozostało. 

Mięska jeszcze nie podawałam, ale myślę, że w niedzielę lub w poniedziałek córa dostanie do obiadku kawałeczek indyczka :) 

Generalnie staram się sama gotować dla mojej córci, ale przyznam się szczerze, że czasami idę na łatwiznę i podaje córci słoiczek  - zwłaszcza jeśli chodzi o deserki ( jabłko z dynią czy bananka ). 
Jestem zupełnie jak najbardziej za słoiczkami i nikogo krytykować za nie nie będę :) 
Nie wiem tylko czy zdecydowałabym się podać Basi słoiczek zawierający jakieś mięsko ( bo czy tam właściwie jest mięsko to nie wiem :D ) 


Dodam jeszcze, że do Basiowej diety wskoczyły nowe składniki :
  • Gruszka 
  • Zielony groszek  
Na oba zareagowała dość optymistycznie. Aczkolwiek po groszku miała malutkie problemy z wypróżnieniem ( ale na pomoc przyszło jabłko i śliwka - oba działają cuda w naszym przypadku ).

Co wprowadzimy następnie ?
Zdecydowałam się na mięsko i pietruszkę lub kalarepkę. 
 

 Pierwsza łyżeczka gruszki

Pierwsza łyżeczka groszku podanego z marchewką. 


Ps: Mam nadzieję, że dość wyczerpująco odpowiedziałam na Wasze pytania. W razie wątpliwości piszcie - postaram się doradzić na tyle na ile będę potrafiła.

9 komentarzy:

  1. Małgosia na początku wprowadzania pokarmów stałych też miewała problemy z wypróżnianiem, teraz 3 miesiące później nie mamy żadnych problemów więc może i u Was się unormuje :)
    Super wcina ! I myślę że ilość mleka też jest normalna, na opakowaniu 2jki jest napisane że maluch powinien zjadać 3x180, M. zjada o jedną butlę więcej, tzn nie zawsze wszystko wypije ale i tak myślę że ta ilość to indywidualna sprawa :) Przynajmniej Wam noce przesypia ! Zazdroszczę bo ja 2-3 muszę wstać i lecieć zrobić mleczko ;)) a jeszcze niedawno i o 5 rano !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że powoli się to i u nas normuje, no chyba, że mała zje zbyt dużo marchewki. Ale potem radzimy sobie jabłkiem albo śliwką :)
      No widzisz a ja martwiłam się, że Basiula je ciut za mało mleka, a widzę teraz, że nie ma co sztywno trzymać się wytycznych :)

      Usuń
  2. Moim zdaniem ilość mleka jest w porządku. Niech je tyle ile chce nie ma co się trzymać sztywno wytycznych. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :)
    a ja zazdroszczę bo Vivka ostatnio zrobiła sie anty jedzeniowa.... :( ani mleko, ani warzywka, ani owoce.... czasem jej wcisnę jakiś deserek albo chrupka kukurydzianego... bo tak wszystko jest ble......
    jednak i pod tym względem nie wdała się w wszystkożernego brata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodów ku temu może być mnóstwo - zobaczysz wkrótce minie :)

      Usuń
  4. A te mililitry to już gotowa mieszanka czy przed dodaniem mleka w proszku?? Ja gubię się w tym:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno zasada jest jedna - matka decyduje co dziecko je, a dziecko decyduje ile chce zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak by na to nie patrzeć - my się tego trzymamy :)

      Usuń