piątek, 4 lipca 2014

6 MIESIĘCY ZA NAMI - CZYLI MAŁE PODSUMOWANIE


Z małym poślizgiem, ale śpieszę Wam donieść, że Basia kilka dni temu skończyła 6 miesięcy.
Pół roku ! Rany bąbel, ale to szybko minęło. Jeszcze przed chwilką jechałam na porodówkę, jeszcze przed chwilą krzyczałam z bólu przy porodzie, jeszcze przed chwilką po raz pierwszy spojrzałam w Twoje oczka, a tu już minęło pół roku...
Czas nabiera kosmicznych prędkości od kiedy w domu pojawia się dziecko. Człowiek żyje od karmienia do karmienia chcąc jak najwięcej wycisnąć z każdej chwili, z każdego wspólnego momentu. Żaliłam się ostatnio mężowi, że wydawało mi się, że przez dłuugi czas będę miała w domu takiego słodziutkiego, maleńkiego bąbeleczka, a tymczasem mały bąbelek już nie jest taki mały, zaczyna być jej wszędzie pełno, staje się strasznie mobilna i z pewnością to już nie jest ten aniołek, który tylko jadł i spał :)


Dane techniczne :
  • Basia skończyła 6 miesięcy (02.01.2014- 02.07.2014)
  • Waga : około 9 kg ( konkretniej dowiemy się na najbliższym szczepieniu ) 
  • Długość ciała : 71 cm 
  • Pampersy : w dalszym ciągu 3 ( kończymy zapasy i przechodzimy na 4 )
  • Ubranka  68, 74 
  • Długość stopy : 10,5 cm
  • Ilość ząbków : 1 ( prawa dolna jedynka ) :) 

Umiejętności ostatniego miesiąca :
  1. Basia z uporem maniaka przekręca się na brzuszek. I nie ważne czy dopiero co zjadła, za każdym razem gdy położę ją na pleckach, to ta myk myk i już jest na brzuszku. Nieco gorzej idzie jej przewracanie się na plecki ( coś mi się wydaje, że to od pewnego razu, gdy przewracając się z brzuszka dość mocno uderzyła główką o podłogę) nie mniej jednak jak chce, to potrafi. Czasami i turla się, co wprawia ją w ogromną radość :) Non stop można zaobserwować, że Basiula wkłada sobie stopki do buzi. Skarpetki nie mają prawa bycia na jej nóżkach - no chyba, że ubiorę jej buciki, to wtedy jest szansa, że pozostaną na swoim miejscu.
  2. Nasz maluszek próbuje pełzać. Póki co wspaniale wychodzi jej obracanie się niczym wskazówki zegara ( nie ważne czy to na brzuszku czy na pleckach). Jednak od pewnego czasu leżąc na brzuszku zaczyna odpychać się nóżkami i walczy o to, by za wszelką cenę złapać zabawkę, którą mama położyła nieco dalej niż na wyciągnięcie rączki.Chyba nie muszę wspominać, że gdy Mała śpiąca nie jest, to przemierza łóżeczko wzdłuż i wszerz, zwiedza każdy kącik i sprawdza o co chodzi z wystawianiem nóżek przez szczebelki :) 
  3. Sprawność manualną nasza córa ma bardzo dobrą. Z trzymaniem zabawek już od dawna nie ma problemu. Przekłada je z rączki do rączki, bawi się dwoma różnymi przedmiotami w jednym czasie, oczywiście wszystko ląduje w buzi i jest caluśkie doślinione. Każda rzecz musi być bardzo dokładnie obejrzana więc Basiula kręci nimi na wszystkie strony. Ostatnio bardzo zainteresowała się swoimi uszkami i włoskami z tyłu głowy ( dotyka je delikatnie, głaszcze ). Bardzo podobają się jej też nasze nosy, oczy, policzki - dotyka je ( czasami delikatnie czasami dość mocno ), głaszcze całą rączką lub jednym paluszkiem. Bardzo lubi wszelkiego rodzaju świecidełka ( kolczyki, łańcuszki, bransoletki, zegarki czy okulary ) - najchętniej zdjęłaby je  ( czyt : zerwała ) i wsadziła do buzi :) 
  4. Basia ewidentnie lubi być w centrum zainteresowania. Nie lubi być pozostawiana sama sobie na dłuższy czas. Owszem poleży sobie sama na dywanie czy w łóżeczku, ale od czasu do czasu musimy się do niej coś odezwać, żeby nie czuła się samotna, bo w przeciwnym wypadku zaczyna się złościć i głośno wyraża swoje niezadowolenie. Lubi, gdy się ją nosi, gdy pokazuje się jej różne przedmioty. Lubi zwiedzać, oglądać, podziwiać. Lubi nawiązywać kontakt z otoczeniem - śmieje się do wszystkich, gada jak najęta i uwielbia się bawić. Bardzo żywo w dalszym ciągu reaguje na swoje odbicie w lustrze - chce je przytulać i z nim gadać :) Nie ma problemu z tym, aby ktoś obcy wziął ją na ręce - jest otwarta i kontaktowa. Bardzo lubi inne małe dzieci - chce je dotykać, choć te przeważnie się tego boją....  Głośnym śmiechem reaguje na łaskotki, na zabawy w "a ku ku" czy na "aaaa psik". Uwielbia, gdy opowiada się jej wierszyki. Ostatnio mój mąż powiedział, że mała chyba lubi jak jej śpiewam, ponieważ zawsze wtedy się uspokaja i słucha z zaciekawieniem ( strasznie mnie to podbudowało i dumnam jest oj dumna :) ). Baśka wydaje z siebie całe mnóstwo różnych dźwięków - i głośnych i cichych i pisków i krzyków i szeptów. Zaczyna składać jakieś różne sylaby ( dwie różne, nie jednakowe ) , ale ja ich chyba jeszcze nie rozumiem :D Wychodzi jej fajnie Be Pe Te, a nawet Ma :) Ewidentnie bawi się swoją skalą głosową i bardzo się jej podoba, gdy odkryje coś nowego :) 
  5. Nasz maluszek bardzo dobrze radzi sobie z jedzeniem. Nie mamy problemów z nowymi pokarmami. Jedzenie z łyżeczki zostało bardzo dobrze opanowane. Problem z picie jest w dalszym ciągu. Póki co podajemy Basi picie prosto ze szklanki lub kubka. Mała odpowiednio układna usta i pije wodę. Pomimo początkowego zainteresowania kubkami niekapkami, Basia stanowczo odmówiła korzystania z nich. 
  6. Basia ma pierwszego ząbka Długo na niego czekaliśmy. Od dwóch miesięcy dziąsełko było raz zapuchnięte, a raz wklęsłe. Śliny było całe mnóstwo, aż wreszcie pojawił się.Widać, ze Basi nie pasuje to całe ząbkowanie, ale nie jest najgorzej. Śmieje się i jest radosna. Gorzej, gdy podrażni sobie czymś dziąsło, wtedy jest płacz i krzyk w niebogłosy. Nie mniej - rodzice są niesamowicie dumni :) 

Aktualny plan dnia :

07:00 - pobudka i mleczko
08:00 - drzemka ( około 1h )
10:00 - II śniadanie : kaszka
12:00 - drzemka ( około 0,5 - 1h )
13:00 - obiadek
13:30 - spacerek (zazwyczaj z krótką drzemką )
16:00 - deserek
17:00 - sen 
19:00 - podwieczorek : mleko
21:00 - kąpiel + kolacja : mleczko
21:30 - sen 








29 komentarzy:

  1. Kochana :* Ja też zachodzę w głowę i pamiętam jak szłam na salę porodową...miło wspominam tamten czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz po czasie - również miło wspominam tamten czas. Wtedy było za dużo emocji, za dużo wszystkiego :) Teraz jest cudnie :)

      Usuń
  2. Nasze córy rosną jak na drożdżach :) Buziaki dla Basiaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Basieńka duża kobietka i taaaka przeurocza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i jest duża, ale fajne jest to, ze nie widać po niej wagi. Jest bowiem długa i te kilogramy jakoś się gubią na niej ;)

      Usuń
  4. Przesłodki cukiereczek :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci rośnie cukiereczek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To Baska jest tylko jeden dzień starsza? Jak mi to umknelo? U nas wszystko bardzo podobnie tylko wazymy kilo mniej i nie mamy zebow :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A z butelki też nie chce Ci pić? Bo ja póki co daję pić z jednej butelki i z takiej samej mleko, mam 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce pić z butelki. Dławi się wszystkim co ma rzadszą konsystencję niż mleko :(

      Usuń
    2. Moja też się dławiła, ale to szybko minęło. Ja bym próbowała, dawała po troszeczku, wlać np 10 ml i jej dać. Dziecko będzie się dławiło, dopóki się nie przyzwyczai do rzadszego picia, moja dopiero od miesiąca się nie krztusi, a pije już kilka miesięcy :)

      Usuń
    3. No widzisz, a mojej Basi nie pasuje picie z butelki i koniec. Na siłę jej zmuszać nie będę, po co ma mi się dławić, skoro tak ładnie pije ze szklanki lub kubka ?

      Usuń
    4. Aaa, źle doczytałam, myślałam, że w ogóle nie pije z niczego, jeśli tak to pewnie - niech pije, nie będzie potem miała problemu z nauką :)

      Usuń
  8. U nas tez byl problem z piciem. Po Twoim poscie kupilam niekapek ale sie nie sprawdzil. Pomogl mi za to Twoj komentarz o butelce avent natural, celowo daje smoczek 2 jesli to nie mleko. Dodatkowo dodaje do wody sok jablkowy z hippa i tym sposobem cos tam pijemy :) pzdr
    Mam pytanie o zielony groszek. Dajesz mrozony, ze sloika np rolnik czy z puszki i czy gotujesz przed podaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Groszek daję najczęściej mrożony ( gotuję na parze z innymi warzywami ) lub rzadko ze słoiczka ( dodaję do zmiksowanych innych warzyw ugotowanych na parze). :)

      Usuń
  9. Sporo jak na dziewczynkę :)))
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, może i sporo, ale przy jej wzroście wcale nie widać takiej wagi.

      Usuń
  10. Ależ masz cudowną córcię :) Ja już nie mogę się doczekać swojej. Przed nami jeszcze tylko 8 tygodni. Chciałabym mieć już ją obok siebie.
    Wiele przydatnych informacji znajdę u Ciebie na blogu, cieszę się, że tu trafiłam. To moje pierwsze dzieciątko, więc wszystko będzie dla mnie nowe - dobrze posłuchać kogoś doświadczonego :))
    Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz jak szybko zleci, ani się obejrzysz, a bedziesz miała córcię w ramionach :)

      Usuń
  11. Ona jest przeurocza! Nie mogę się napatrzeć na te jej piękne oczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale nas gonicie! :) Jaka konkrecik dziewczynka! Ale w ogóle po Basi nie widać tej wagi, chyba faktycznie dlatego, że jest długa :) Oczy to ma piękne, aż się napatrzeć nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdała sie w tatusia, który ma 193 cm wzrostu, więc i ona musi być długa :)

      Usuń
  13. Zgadzam się z poprzedniczką - Basia ma fantastyczny kolor oczu:) Widać, że pocieszna mała dziewczynka. Skoro tata taki wysoki to za kilka lat urośnie wam niezła modelka :)

    OdpowiedzUsuń