piątek, 11 lipca 2014

A DO KOGO BASIEŃKA JEST PODOBNA ?


O jakże często słyszymy to pytanie...
O jakże często słyszymy : "cała mamusia" albo "cały tatuś"....
O jakże często ludzie próbują porównywać nasze dziecko do któregoś z nas...
A dlaczego Basia nie może być podobna tylko i wyłącznie do siebie ??


Pamiętam jak dziś ten moment, gdy położna położyła mi córeczkę na brzuszku, a ja powiedziałam, że mamy malutkiego Tomusia. Te oczy, ten wyraz twarzy, te usta. Byłam święcie przekonana, że córa wdała się w tatusia, a po mnie odziedziczyła tylko płeć. Później wpatrywałam się w nią bez przerwy i próbowałam znaleźć choć jedną rzecz, którą miałaby po mnie. Pamiętam, że było mi troszkę przykro, ponieważ nosiłam ją pod serduszkiem dziewięć miesięcy, a ona okazała się być podobna tylko do tatusia.
Z czasem jednak dotarło do mnie, że nie ważne do kogo jest podobna. Najważniejsze, że jest silna i zdrowa. Że jest piękna, a przede wszystkim, że jest nasza, że to my ją stworzyliśmy i jest idealna.

Po pewnym czasie, gdy Basiulka zaczęła się coraz częściej świadomie uśmiechać, zauważyliśmy, że córcia odziedziczyła jednak coś po mamusi. Chodzi mianowicie o dołeczki w policzkach. Ale, ale wyobraźcie sobie, że córcia ma tylko jedną dziureczkę w lewym policzku. Pamiętam, jaka radość wtedy wypełniła moje serduszko... W końcu było widać, że córcia jest nie tylko tatusiowa, ale i mamina. Pomyślicie sobie - no wariatka - a nawet nie wicie jakie było to wtedy dla mnie ważne. 

Wtedy też coraz częściej ludzie zaczęli ją porównywać właśnie do mnie. Mówili - cała mamusia. Że oczy ma po mnie, że uśmiech identyczny. Ja jednak w dalszym ciągu podobieństwa nie dostrzegałam i cały czas upierałam się, że Basia wdała się w tatusia. I tak też upieram się do pory, lecz ostatnio coś się zmieniło. Coś jednak piknęło mi w głowie, że może faktycznie im córeczka jest starsza, tym bardziej robi się podobna do mnie.

Jednak, gdy tak o tym sobie myślę, to cieszę się, że jest  tak jest, bowiem każde z nas może dostrzec pewne powtarzające się nasze cechy w wyglądzie córeczki. Oboje zatem przyczyniliśmy się do tego, że jest taka śliczna. Stworzyliśmy nasze idealne połączenie. :) 






Powyżej przedstawiam dla porównania  moje zdjęcie z dzieciństwa, a poniżej mojego męża. Moich zdjęć z dzieciństwa mam dość dużo, ale wszystkie są w domu rodzinnym i jedynie takie znalazłam na swoim komputerze i niestety kiepsko porównać je z jakimkolwiek zdjęciem Basi. 
Natomiast jeśli chodzi o zdjęcia męża, to jest większy problem, bo on ma ich zaledwie kilka. I to, które pokazałam wyżej jest jedynym z czasu, gdy był taki mały.
Jak widać na załączonym obrazku - gdy Basia była maleńka, to była z niej kopia tatusia, a im jest starsza tym bardziej ujawniają się cechy, które sprawiają, że i do mamy jest ciut podobna :) 

A jak to jest u Was ? Do kogo podobne są wasze dzieciątka ?
A może po jednym rodzicu mają wygląd, a po drugim charakterek ? 

Pozdrawiamy :)



20 komentarzy:

  1. Mój starszy syn to mieszanka mnie i męża oraz mojego taty ;) Natomiast jeśli chodzi o niemowlaki, to nie umiem określić do kogo są podobne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie jest podobna do mojego Julka:)
    Po Andrzejku dopiero teraz widać, że rośnie z niego wierna kopia mojego męża. Julek bardziej przypomina niemowlaki z mojej rodziny, ale jaki będzie, to licho wie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja Mila też ma dołeczek tylko z jednej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córeczka jest bardzo podobna do swojego tatki :p Wszyscy mówią, że do mnie ale ja nie widzę podobizny. Mój to ona ma charakter! Czyli wredna i złośliwa po mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiscie mala Baska to byla wypisz wymaluj tatus, ale tak jak piszesz to sie zmienia wraz z wiekiem, uwydatniaja sie rysy twarzy.

    My przeszlismy przez kilka faz. W szpitalu wszyscy mowili, ze Stefano to czysta mama. Potwierdzala to rodzina meza, ktora twierdzila ze syn ze swojego ojca nie ma nic, oprocz plci naturalnie ;) Moja rodzina natomiast twierdzila, iz syn ma cos z taty. Ostatnia wersja brzmi, ze Stefek to tata w wersji blond z niebieskimi oczami czytaj poodbny do meza, ale kolory odziedziczyl po mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też chyba różnie :) właśnie miałam przeglądnąć swoje zdjęcia i sobie porównać i jak tylko będę u rodziców to się za to zabiorę :) na początku wszyscy mówili, że cały tatuś a teraz chyba staje się Zośka podobna i do mnie :) oczy w każdym razie niebieskie ma po mamie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to napisałaś, i przepiękne zdjecia pamiątkowe umieściłaś w tym poście. Przyznam,że będąc mała naprawdę byłaś bardzo do niej podobna-a raczej ona do Ciebie ;)
    Mój synuś to mieszaniec :) Chyba trudno będzie określić w kogo się wdał... Ale wiem, że mój mąż znów promienieje, gdy tylko ktoś powie że jest do niego podobny:) I w gruncie rzeczy chciałabym, aby był taki właśnie jak on!

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas póki co Kuba podobny do mnie, ale wydaje mi się, że z czasem nabierze też cech męża :) Na razie się śmiejemy, że po Jurku ma tylko to, że strasznie się denerwuje jak nie dostanie jedzenia w tej sekundzie! :D

    A swoją drogą jak dla mnie Basia i trochę po mamie i trochę po tacie :) Oczy i uśmiech faktycznie po Tobie ma! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jak zobaczyłam swoją małą Zosię po raz drugi, to myślałam, że padnę ze śmiechu, była tak podobna do swojego tatusia, że szok. Nawet spała tak jak on :)
    Zapraszamy do nas http://zosinkowo.blogspot.com
    zostajemy u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas oczy, nosek tatusiowy, a ustka i charakterek mamusiowy :)A dla mnie jest podobna sama do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę ze do Ciebie;) chociaz jest malutka-bedzie widac dopiero jak podrośnie do kogo jest podobna. Mój syn (ma 21 mcy) jest zupełnie za mężem. Moje ma tylko oczy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do siebie podobna :) ale i do Ciebie też.
    U nas to nie wiem do kogo... w sumie większość mówi, że do mnie. Zwłaszcza charakterem i paplaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Basia to mieszanka obojga Was ;)
    U mnie na początku Mała była wykapaną mamusią, teraz został tylko po mnie zadarty nosek i czuprynka, reszta to ewidentnie córeczka tatusia.
    Lubię obserwować jak się zmienia i zastanawiać się po kim co odziedziczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudna Basia;)
    U nas póki co synuś cały tatuś;)

    Pozdrawiamy i do siebie zapraszamy http://www.chrupcio-and-mummy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie jak ostatnio wstawiłaś na fb zdjęcie Basieńki, to chciałam pisać, że bardzo mi Ciebie przypomina :) U nas Misiek to raczej tatuś. Po mnie ma bródkę i uśmiech. A blondasek po wujku :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nasza Zosieńka to prawie kopia taty i miałam podobne odczucia co ty.zawsze słyszę że cały tata,po mnie odziedziczyła uśmiech i mam nadzieję charakter;-)W wielu kwestiach ma nasze wspólne cechy ale to już bardziej charakter i upodobania niż wygląd;-)ciekawe ile razy jeszcze się zmieni;-)
    buziaki dla Basi od 2miesiące młodszej Zosi:-*

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem Basia to wykapana Mamusia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Basia jest podobna do Ciebie. Nie ma żadnych dyskusji wykapana mama. Moja Gabi za to istny tatuś moje ma oczka, włosy i uszka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mamusia na 100 % ten sam usmiech
    Agnieszka Mama Chrisa

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja córka jest tatusiowa a Twoja jest do Ciebie podobna:)

    OdpowiedzUsuń