poniedziałek, 4 sierpnia 2014

7 MIESIĘCY ZA NAMI - CZYLI MAŁE PODSUMOWANIE.


Nie wierzę ! 
No po prostu nie wierzę !

Nasza maleńka kruszynka, która niedawno pojawiła się na świcie, skończyła w sobotę siedem miesięcy. SIEDEM MIESIĘCY - rany przecież to już tak dużo.... Wydaje się, jakbym tydzień temu trzymałam to maleństwo na rękach i nie wiedziałam jak ją dotknąć, żeby krzywdy nie zrobić, a dziś jest już taka mobilna, taka ruchliwa, taka cudowna. 

Jak co miesiąc napiszę o kilku nowościach z ostatniego czasu, aczkolwiek piszę o nich na bieżąco więc tutaj pojawi się tylko mały skrót.



DANE TECHNICZNE :
  • Basia skończyła 7 miesięcy (02.01.2014- 02.08.2014)
  • Waga : około 9,7 kg
  • Długość ciała : 71 cm 
  • Pampersy : 4
  • Ubranka: 74 
  • Długość stopy : 11 cm
  • Ilość ząbków : 2 (obie dolne jedyneczki)

Umiejętności ostatniego miesiąca :
  1. Basia zaczyna dźwigać się i przyjmuje pozycję do raczkowania. Póki co wytrzymuje w takiej pozycji około 10 sekund, ale opanowała to kilka dni temu, więc i tak jestem dumna z jej postępów. Denerwuje się tylko,  że zamiast przybliżyć się do zabawki, to się od niej oddala, ponieważ odpycha się rączkami, a nie nóżkami - więc jest jak prawdziwy raczek - przesuwa się do tyłu :) 
  2. Nasza córeczka turla się. W prawo, w lewo, w lewo, w prawo, brzuszek, plecki, plecki, brzuszek i tak bez przerwy. Pamiętam jak martwiłam się, że moja córka nie może dojść do tego jak przekręcić się na brzuszek, a teraz śmieję się z tego jak mogłam być tak głupia, bo córa opanowała to do perfekcji w swoim czasie :) 
  3. Sprawność manualna Basi jest bardzo dobra. Mała potrafi złapać dwie zabawki jednocześnie - po jednej do każdej rączki. Każdy przedmiot, który znajdzie się w jej rączkach musi zostać najpierw dokładnie obejrzany z każdej strony ( przekłada wtedy daną rzecz z rączki do rączki obracając ją ), a następnie dokładnie spróbowany - no cóż być może akurat będzie to coś jadalnego :) 
  4. Basiulka ma dwa ząbki. A błyszczą się one przepięknie. Czekamy na następne :) 
  5. Nasza mysia gada i gada i gada, a przy okazji też śpiewa. Używa coraz to nowych sylab i łączy je w różnych kombinacjach. Coraz częściej można usłyszeć takie nieśmiałe "maaa" co wprawia mnie w ogromne wzruszenie, mimo iż wiem, że to zupełnie nieświadome, wypowiedziane przez przypadek, to jednak ma coś w sobie :) A jeśli chodzi o śpiewanie, to najlepiej wychodzi jej to w kościele - zwłaszcza kiedy uzna, że jest za cicho :) 
  6. Staram się zachęcać Basię do gryzienia. Podaję jej do rączki chrupki kukurydziane, biszkopty, różyczki kalafiora czy brokuła, kawałki ziemniaczka czy plasterki ugotowanej marchewki, a ona próbuje je gryźć. Wychodzi to jeszcze bardzo komicznie, ale mała daje sobie radę :) 


Nowość : 
Mam ostatnio nieodparte wrażenie, że nasza córka przezywa jakiś... hm.... lęk separacyjny czy coś w ten deseń. Nie lubi zostawać sama. Gdy zostawiam ją w salonie i wychodzę do kuchni, to muszę cały czas gadać, żeby mnie słyszała, bo w innym wypadku zaczyna płakać. Z racji tego iż przebywa ze mną przez calutki dzień, to gdy mąż wraca z pracy i bierze małą na ręce, to musi na chwilkę postać przy mnie bo mała musi mieć mnie na oku i dopiero po chwili, gdy przyzwyczai się do taty, to może ją zabrać do innego pomieszczenia. Po sobotnim weselu moi rodzice zabrali Basie do naszego mieszkania i zaczęli ją kąpać. Gdy Bunia zorientowała się, że kąpie ją ktoś inny niż mama czy tata, to wpadła w taką panikę, że aż zaczęła się zanosić płaczem i uspokoiła się dopiero przy mleczku. Na szczęście zasnęła bez problemów, ale obudziła się w koło północy i babcia musiała ją pobujać, żeby zasnęła. Ale co jest ciekawe - w ciągu dnia mogę ją zostawiać z kimkolwiek , nawet z osobami, które widzi pierwszy raz w życiu i nie ma wtedy żadnego problemu, tylko że zazwyczaj trwa to dość krótko...
Myślę, że cała ta sytuacja jest spowodowane tym, że Basia spędza ze mną większość dnia, a czasami i caluśki dzień. Nie mam możliwości zostawić jej np. z dziadkami . Będę musiała coś z tym faktem zrobić, ponieważ nie chcę, żeby Bunia się uzależniła od przebywania ze mną, bo potem sobie nie poradzimy....


Aktualny plan dnia :
6:00 - pobudka i mleczko 
7:00 - sen (około godzinki )
9:00 - kaszka
10:00 - sen (około 1,5 h )
12:00 - obiadek 
czasami pojawia się tutaj krótka drzemka ( około 0,5 h )
15:00 - deserek 
16:00 - sen ( około 1,5 h )
18:00 - mleczko z kaszką z glutenem 
20:00 - 20:30 - kąpiel, mleczko i sen




Najbardziej podoba mi się to, w jakich pozycjach można znaleźć ostatnio śpiącą Basię :) 



Tak pięknie przygotowuje się do raczkowania nasz córcia :) 

A tutaj widać dwa ząbki - co prawda zatopione lekko w ślinie, ale są :) 




Pozdrawiamy
Basia & Góralska mama

22 komentarze:

  1. Ale fajnie wygląda! Te włoski takie bielutkie ;) Co do lęku separacyjnego, mogę doradzić z doświadczenia, że faktycznie dobrze byłoby małą oswajać z innymi osobami - szczególnie jeśli planujesz później Ją z kimś zostawić. Miałam w swojej nianiowej karierze dziewczynkę, która od narodzin tylko mama i mama. Tata odsunięty totalnie. I kończyło się na tym, że w wieku 1 roku miała zostać oddana na parę godzin pod opiekę i była tragedia... Niech powolutku się oswaja Basia z innymi opiekunami. Wtedy to przejście nie będzie takie ciężkie. Ale może okazać się, że tak jak się pojawiło, tak minie :) Rok temu opiekowałam się córką Szwagrostwa, miała też 7mcy i mimo że nie było problemu w dzień, w nocy nie było mowy o usypianiu - bujałam ją przytuloną do..koszulki mamy! I tak usnęła. Będzie dobrze :D

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zadziwiające jak dzieci szybko rosną :) Basia jest śliczna :) Śledzę Twoje bloga od początku, jako anonimowy czytelnik, od kilku dni również mam tutaj bloga :) Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła pochwalić się takim malutkim szczęściem, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę wejść na Twojego bloga, a szkoda :(

      Usuń
  3. Ale macie słodką dziecinkę:) Prześliczna jest, minki robi cudne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jest:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  5. U wszystkich miesięczne podsumowania! :D
    A Basieńka jest taka słodka i nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale widać po Niej, że jest taka wykochana i wyprzytulana, że jest kochana... Może po prostu tak wygląda szczęśliwe dziecko :)
    I samego szczęścia życzę Małej Basi :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozycja śpiącej Barbarki - najlepsza! Przesyłamy buziaczki z Zosieńką :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio coraz to lepsze ma te pozycje, a ich widok rozczula mnie maksymalnie :)

      Usuń
  7. Śmieszka Kochana :*
    Ząbki piękne!
    Widać, że już lada dzień ruszy z miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny Pączuś! :)
    Jest tak słodka, że aż chce się ją zjeść <3
    Gratuluję pięknej córki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a Pączuś mówi na mnie mój mąż :D

      Usuń
  9. Śliczne te oczka :)
    Jak ten czas leci, to już 7 miesięcy a do roczku coraz bliżej.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. W jaki sposob usypiasz Basie ? Kladziesz ja spac jak widzisz ze jest senna (jak to u niej wyglada) czy o sztywnych godzinach czy moze sama zasypia w trakcie dnia? Czy latwo Ci zasypia ? Czy budzi sie w nocy a jesli tak to co wtedy robisz? Pozdrawiam i wszystkiego najelpszego dla Malej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się za każdym razem, gdy widzę, że Basia jest senna - odkładać ją do łóżeczka. Wtedy przykrywam ją, daję smoczka i włączam pozytywkę. Jeśli Mała jest śpiąca, to zaśnie w ciągu kilku minut. Gorzej jednak, gdy jest senna, ale tylko troszeczkę, wtedy cała procedura trwa o wiele dłużej lub w ogóle muszę zrezygnować z usypiania. Zabieram ją wtedy z łóżeczka, kładę na dywanie i bawimy się tak długo ile tylko się da.
      Gdy Basia jest senna, to mocno trze oczka, czasami zaczyna marudzić, popłakiwać czy specyficznie mruczeć. Nie mamy sztywnych godzin aczkolwiek mniej więcej o stałych porach staje się senna.
      Podczas szczytu ząbkowania mieliśmy problemy ze spaniem w ciągu dnia, ale w nocy raczej przesypiała, choć zdarzały się krzyki przez sen. Wystarczyło wtedy dać jej smoczka, pogłaskać i pocichać.

      mam nadzieję, ze odpowiedziałam wyczerpująco na wszystkie pytania. W razie czego jestem do dyspozycji :)

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz :) Pozdrawiam Was dziewczyny. Obie jestescie urocze :)

      Usuń
  11. Noo! Ja się właśnie zorientowałam, że my zaraz 1 urodziny!!! ŻE WHAT?!?! Klucha urosła raz dwa i pytanie macie jeszcze wysoko łóżeczko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mamy, ale jutro będziemy schodzić pięterko niżej, bo ja się po prostu boję, że Ona mi zaraz wyskoczy z tego łóżeczka.

      Usuń