poniedziałek, 18 sierpnia 2014

PROJEKT PIERWSZA ŁYŻECZKA - podsumowanie dotychczasowego żywienia.


Obiecałam, że co jakiś czas będę pisać o tym jak wygląda aktualne żywienie naszej córy, ale oczywiście zapomniałam, za co przepraszam, ale postaram się w tej kwestii poprawić. 
Zatem przechodzę do sedna. 


ŻYWIENIE W CIĄGU DNIA *

6:00 
Śniadanie : mleko modyfikowane z dodatkiem kaszki  - 160 ml.

9:00
Drugie śniadanie : kaszka lub kleik na mleku modyfikowanym z dodatkiem jakiegoś owocu - 150 ml.

12:00
Obiadek : zupka z dodatkiem mięsa lub ryby, z żółtkiem mniej więcej do drugi dzień -  120- 150 ml. 

15:00 
Deserek : najczęściej owoce  z dodatkiem biszkoptu, czasami domowy kisiel na soczku - 120 ml

18:00
Podwieczorek : mleko modyfikowane z dodatkiem kleiku kukurydzianego - 160 ml

20:00 - 20:30 
Kolacja : mleko modyfikowane z dodatkiem kaszki - około 200 ml. 



MENU BASIEŃKI **
  • marchew
  • dynia
  • ziemniaki 
  • pietruszka
  • zielony groszek
  • por
  • brokuł 
  • kalafior 
  • kalarepka
  • seler
  • koperek
  • natka pietruszki
  • jabłko
  • banan
  • śliwka
  • maliny
  • jagody
  • winogrona 
  • morela
  • arbuz
  • brzoskwinia
  • indyk
  • królik
  • kurczak
  • ryba
  • kaszki ryżowe
  • kleik kukurydziany 
  • kleik ryżowy  
  • ryż 
  • żółtko
  • chrupki kukurydziane
  • biszkopciki
To co spróbowała, ale póki co nie je więcej :
  • szpinak (po prostu jako jedyna rzecz jej nie smakuje - pluje i krzywi się ) 
  • gruszka (zjeść zje, ale zazwyczaj łapie po niej wzdęcia i ma problem z gazami, więc jej unikamy )


Od jakiegoś czasu staram się nie miksować już tak bardzo podawanych Basi posiłków, ale jak tylko mała wyczuje jakąś większą grudkę w jedzonku to od razu ma odruch wymiotny i w momencie zniechęca się do jedzenia.  
  1. Kiedy wy drogie mamy zaczęłyście etap z większymi grudkami w jedzeniu ?  
  2. Jak na taką zmianę reagowały Wasze dzieci ? 

Póki co na śniadanie Basia je kaszkę mleczno- ryżową malinową ( maks. raz w tygodniu) , kleik kukurydziany lub kleik ryżowy. Zastanawiam się czy mogę podawać jej jakąś inną kaszkę...
  
    3.    Jakie kaszki podawałyście swoim dzieciom ? 
    4.    Zastanawiam się też nad tym, kiedy będę mogła podać Basi jakiś jogurt ( np. naturalny z dodatkiem owoców )  ?



Od jakiegoś czasu Basia dostaje też jedzonko w kawałkach. Jadła już różyczki kalafiora i brokuła, a także kawałeczki ziemniaczka i marchewki. Wyglądało to bardziej jak rozgniatanie jedzonka w rączkach, nie mniej jednak coś tam w buzi tez wylądowało. Ale sprzątać mamusia miała co po takim jedzonku :) 

Mamy też mały sukces. 
Jakiś czas temu pisałam o tym, że mamy problem z pojeniem naszej córy. Basia nie chciała pić z butelki niczego co było rzadsze niż mleko, kubka niekapka używała raczej jako gryzaka i jedynym sposobem podawania jej picia była łyżeczka. 
Od kilku dni wyobraźcie sobie, że ni z tego, ni z owego Basia zaczęła pić w kubeczka niekapka. Jestem z niej taka dumna, bo odpadł nam problem, który spędzał mi sen z powiek, bo nigdy nie wiedziałam, czy mała pije wystarczająco dużo wody. Teraz kubeczek zawsze jest w pobliżu i Basia pije kiedy tylko ma na to ochotę. 
Póki co daję jej tylko zwykłą wodę ( przegotowaną bądź niegazowaną mineralną ), bo tylko to jej odpowiada. Przez pewien czas eksperymentowaliśmy z herbatkami, ale Basi nie smakowały więc odpuściłam. 

Ogólnie cieszę się bardzo, bo nie mamy z jedzeniem żadnego problemu. Basia je chętnie wszystko co jej przygotuję. Uwielbia owoce, je ze smakiem wszystkie obiadki. Chętnie otwiera buźkę, a gdy tego nie robi to znaczy, że już pojadła ( zaciska wtedy tak fajnie usteczka ). Nie ma też problemu z jedzeniem w terenie, na spacerze czy w aucie. 


Pierwszy kalafiorek w kawałku :)

Kiedy mama musi zrobić coś pilnego, a córa w żaden sposób nie chce jej tego ułatwić, to trzeba działać awaryjnie w taki oto sposób. 
Działa rewelacyjnie :) 


* Godziny posiłków czasami oczywiście ulegają zmianie, nie trzymamy się ich co do minuty. Wszystko zależy od tego o której Mała się obudzi oraz od jej apetytu. Czasami zdarza się, że jeden posiłek nam wypadnie z planu dnia, bo wszystko tak się poprzesuwa, że już nie ma go gdzie wkleić. Zazwyczaj rezygnujemy wtedy z mleka podwieczorkowego. Oczywiście wielkość posiłków też nie jest stała, czasami Basia zje mniej, nigdy jednak nie zdarza się, żeby chciała zjeść więcej. 

** Mam nadzieję, że wymieniłam wszystko, aczkolwiek mogło mi coś wylecieć :)



40 komentarzy:

  1. U nas chrupki mają dokładnie to samo zastosowanie i zawsze sprawdzają się świetnie ;-) Ja od jakiegoś czasu, chyba ok 2 tygodnie, nie miksuję już tak dokładnie albo tylko rozgniatam widelcem, i Zosia zjada. Z BLW powoli, bo ostatnio zjadła za duży kawałek marchewki i mamuśka prawie na zawał padła, zaczęła się krztusić. Przez to się trochę boję... Poza tym u na szczególnie w upały Zosia je mniej, poza tym nie mogę narzekać :)
    Fajnie, że Basia zjada tak wszystko i chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrupy kukurydziane to zdecydowany hit :D
      Nasza Basia coś nie bardzo radzi sobie z grudkami... Ma odruch wymiotny albo zamknie buzie na amen i za nic nie chce jej otworzyć, żeby zjeść kolejną łyżeczkę....

      Usuń
  2. Ja jogurty podawałam gdy mały skończył pół roku i nic zupełnie mu nie było i nic nie jest a dziś ma 15 miesięcy i jada różne jogurty ze smakiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... może i my spróbujemy wkrótce...

      Usuń
  3. Ale Basia ma szerokie menu :) Pewnie jeszcze brakuje cukinii. Fajnie ze tak chetnie je, mamusia gotuje pyszne obiadki.
    Ja podaje kaszke Holle najczesciej jaglana albo 3 zboza, jest bezglutenowa i bez cukru do tego jakis owoc.
    A w jakiej postaci podajesz owoce na deser ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak cukinię też już jadła - widzisz jednak o czymś zapomniałam ;)

      Usuń
    2. A deser - często korzystam z gotowych słoiczków owocowych.
      A jeśli mam dostęp do świeżych owocków, to wrzucam do garnka pokrojone w kostkę na kilka minut, a potem miksuje, albo rozgniatam widelcem. Często dodaję do tego startego lub pokruszonego biszkopta lub troszkę kaszki manny.
      Czasami też gotuję kisiel z soczku dla dzieci ( np gerber ). i do tego dodaję mus z owoców.

      Usuń
  4. Ja daję kaszkę manną, jaglaną, kukurydzianą, jęczmienną. Kupuję takie najzwyklejsze, "dorosłe", z firmy Kupiec. Najtaniej i najlepiej. Gotuję na wodzie, a ponieważ karmię piersią to odciągam trochę swojego mleka i mieszam.
    Nie dawaj tych wszystkich gotowych kaszek malinowych/brzoskwiniowych itp. To naprawdę sam cukier i syf, kompletnie niepotrzebne i kształtujące złe nawyki żywieniowe. Jak się Basia przyzwyczai, to będzie potem wszystko dosładzała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kupiłam wczoraj te "dorosłe" i zamierzam je właśnie gotować dla Basi - zobaczymy czy będzie chętna je jeść.
      A co do kwestii gotowych kaszek smakowych, to daje tylko malinową i to tylko raz w tygodniu więc myślę, że jej taka ilość nie zaszkodzi.

      Usuń
  5. Super, że Basia ma taki apetycik. Sama gotujesz obiadki? Mogę liczyć na jakieś przepisy albo mały skrót w jaki sposób to robisz? Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiadki gotuję sama.
      A sposób opiszę ci na fb :)

      Usuń
  6. a mogę zapytać po co dodaje się do mleka kleik? żeby było bardziej sycące? my jesteśmy na piersi, więc na razie jemy tylko 1 obiadek z warzyw ewentualnie z mięskiem. Mamy prawie 6 miesięcy. :) pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mleko jest bardziej sycące.
      Brawo za karmienie piersią :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo :) mieliśmy swoje gorsze chwile z karmieniem piersią, czasami myślałam że to już koniec i oczywiście rozpaczałam bardzo, ale walczymy nadal dzielnie :) pozdrawiamy Was z Basilkiem jak zwykle przeurocza :)

      Usuń
  7. Moja Julia niestety tez ma odruch wymiotny jak wyczuje jakąkolwiek grudkę... Jak sama je rączkami, nie ma problemu, le z łyżeczką już jest...
    Basieńka jak rośnie...jejj :) :)

    http://codziennosc-zycia.blogspot.com/search?updated-max=2014-05-05T19:57:00%2B02:00&max-results=1&reverse-paginate=true

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dopiero zaczynamy jedzenie rączkami więc zobaczymy jak to będzie...
      Aczkolwiek póki co przy łyżeczce z grudkami jest odruch wymiotny i nie możemy się go pozbyć.

      Usuń
    2. Ojej, przepraszam, nie wiem w ogóle skąd ten link się tu wziął, chyba kopiowałam, by zapisać sobie a tu wskoczył - przepraszam.
      U nas odruch wymiotny również jest :( Daję więc jedzenie w konsystencji kremu... Kiedyś minie, najważniejsze, że dziecko je :)

      Usuń
    3. Spokojnie ;)
      Ja też głównie podaje krem, ale powoli staram się przemycić małe grudki :)

      Usuń
  8. Ale fajnie,ze ma taki apetyt na nowe smaki! Moja mloda alergiczka i jeszcze nic jej poza cycem nie posmakowalo,trace wiare,bo wszystkim pluje...chyba limit wykorzystalam przy syarszej,bo jadla wszystko i tak ma do teraz,a juz za chwile 5lat skonczy ;) i nic jej nie miksowalam,jedynie rozdrabnialam widelcem i dawala rade,szybko zaczela sama jesc... Buziole;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nawet mi tak nie mów, że przy kolejnym dziecku mogę mieć gorzej, bo Baśka tak mnie rozpieściła tym swoim dobrym apetytem, że jak kolejne mogłoby go nie mieć to się chyba załamię :D

      Usuń
    2. To kiedy planujecie nastepne dzieciątko ?:P

      Usuń
    3. Oj chyba jeszcze nie teraz.
      Nie dlatego, że nie chcę, ale chcę się nacieszyć Basią :)

      Usuń
  9. Ale Basienka ma juz szeroki zakres swojego menu :) super! Jakos mam wrazenie, ze u nas to wprowadzanie pokarmow jakos slabo idzie... Antosia woli cyca ;) tzn nie jest tak ze nic jej nie smakuje, wrecz przeciwnie, ale zjada tak mniej wiecej po pol kubka dwa razy dziennie i wiecej nie chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... moim zdaniem bardzo dobrze, że lubi mleczko z piersi - to dla niej bardzo dobrze. A na inne smaki przyjdzie czas :)

      Usuń
  10. Martynko a czy podajesz Basi witamine D ? Ja karmie mm a myslalam ze witamina D jest tylko dla dzieci karmionych piersia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wit.D podaje sie dziecku do ok.2lat
      Czy karmione piersia czy mm ,witaminke daje sie jedna dziennie :)

      Usuń
    2. Tak, ja tez podaję witaminkę D - jedną kapsułkę dziennie :)

      Usuń
  11. A jak zageszczasz mleko ? Tzn w jakiej ilosci i jakiego smoczka uzywasz potem do karmienia ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze napisz ile lyzeczek kleiku dodajesz do mleka modyfikowanego i czy podajesz to potem butelka czy lyzeczka jesli butelka to jakiego smoczka uzywasz.
      Czym sie kierujesz w zywieniu Basi ? Masz jakies wytyczne od lekarza ile powinna zjadac ? Tabele mowia ze 180 czy to oznacza ze robisz 180 ale Basia zjada tylko 160 ? Mozesz napisac jakiego mm uzywacie ? Niedlugo zaczniecie kolejny miesiac. Czy wtedy cos zmienisz w zywieniu Basi ?
      Moze zrobisz posta jak wyglada Twoj dzien :) Kiedy wstajesz, kiedy gotujesz obiad, keidy spacerek, zakupy, czy odsypiasz cos w ciagu dnia. Ciekawa jestem jak to sobie wszystko poukladalas w ciagu dnia.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Oj wybacz, nie zauważyłam tego komentarza :)
      1. Do mleka dodaję 2 płaskie łyżeczki kleiku kukurydzianego lub ryżowego.
      2. Podaje to butelką AVENT NATURAL ze smoczkiem z 4 dziurkami - Basia z łatwością sobie wtedy radzi.
      3. W żywieniu kieruje się głównie własnym instynktem, ale posługuję się przy tym schematem żywienia dzieci na mm z Bobovity.
      4. Mój lekarz nie jest niestety skory do udzielania rad w sprawie żywienia, ale niestety nie mamy możliwości zmienić go na innego póki co, bo mieszkamy na wsi i jest tylko jedna doktorka, która moim zdaniem po prostu już się wypaliła i wszystko robi tak bez pasji....
      5. Tabela owszem mówi, żeby dać 180 ml, ale ja przygotowuje tylko 160, bo wiem, że Basia więcej nie zje więc po co marnować mleko ? Ono też kosztuje...
      6. Używamy mleka Bebilon Comfort 2 z tym, że dla niemowląt z tendencją do kolek i zaparć. Używamy go, ponieważ po innym Basia miewała silne bóle brzuszka, więc woleliśmy jej tego oszczędzić.
      7. W dalszym ciągu będę posługiwać się tabelą żywienia, ale jeśli Basia nie będzie chciała jeść większych porcji, to absolutnie nie będę jej do tego zmuszać.
      8. Dziękuję za zaproponowanie pomysłu na nowy post - obiecuję, że wkrótce taki się pojawi :)

      Pozdrawiam i bardzo dziękuję, że tak chętnie chcesz poczytać jak wygląda ten nasz mały świat ;)

      Usuń
  12. Super :) Mój Jaś ma rok i nie je aż tak dobrze... Teraz wprawdzie dajemy już prawie wszystko co my jemy, ale to zależy od dnia, bo czasem wcina wszystko, czasem nic nie chce. Dodam, że nadal karmię piersią i w nocy nadrabia, bo pije kilka razy... A zauważyłam, że je Ci bardzo dużo kaszki, a do tego zagęszczasz jej jeszcze mleczko... Basia musi mieć rzeczywiście duży apetyt ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy jesli chodzi o zageszczanie kaszką mleka to mleko na kolacje zawsze jest x dodatkiem kaszy ale pozostale porcje mleka nie zawsze zawieraja ją. Bywa tak , że nie dodaje kaszki , gdy wiem ze Basia poprzedni posiłek miala obfity albo gdy godziny posiłeków są przesunięte.

      Usuń
  13. Mój E póki co chyba za dynią tylko nie przepada ale mam nadzieję że mu przejdzie. A co do kaszek podaję bobovitę expert, bo jest bez cukru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeśli je różnorodne inne produkty, to jedną dynią nie należy się przejmować.
      Każdy z nas czegoś po prostu nie lubi, i owszem można kilka razy spróbować jeszcze podać dany produkt dziecku, ale jeśli nie będziemy widziały zainteresowania to trzeba po prostu odpuścić :)

      Usuń
  14. Przeczytałam że kaszki podajesz na mleku modyfikowanym. Nie podajesz mleka krowiego? Tu w Niemczech byłam na szkoleniu "rozszerzanie diety niemowlaka" i nam podali przepis na pierwsze kaszki glutenowe właśnie na mleku krowim zmieszanym 1:1 z wodą. I tak się zastanawiam czy to jest OK, bo u was w menu mleka krowiego nie widzę...Na razie podaję kaszkę HIPP ze słoiczka, ponieważ mały na razie zjada bardzo małe porcje, ale planuję kaszki gotować sama i się zastanawiam, czy to mleko krowie jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się szczerze, że ekspertem w dziedzinie mleka krowiego w diecie dziecka nie jestem, aczkolwiek póki co nie podaję go dziecku.
      Kaszkę mannę gotuję na wodzie, a pozostałe kaszki na mm.

      "Niemodyfikowane mleko krowie może bowiem nadmiernie obciążać organizm niemowlęcia białkiem, produktami jego przemiany oraz solami mineralnymi. Ponadto może prowadzić także do niewłaściwej podaży węglowodanów i tłuszczów pod względem jakościowym i ilościowym, a także wywołać alergię.
      Należy ostrożnie przechodzić z mleka modyfikowanego na mleko krowie, aby ewentualnie dostrzec niewłaściwą reakcję dziecka. Najlepiej zacząć od podania małej porcji mleka krowiego 1 raz w ciągu dnia. Jeżeli nie pojawi się reakcja, np. wymioty, biegunka, wysypka po kilku dniach można podać znowu mleko krowie, większą ilość lub np. 2-3 razy w ciągu dnia. Nie należy jednak rezygnować z podawania mleka modyfikowanego junior.
      Nie należy mieszać mleka krowiego z mlekiem modyfikowanym, gdyż w razie ewentualnej biegunki czy wymiotów nie będzie Pani wiedziała co tak naprawdę jest sprawcą, mleko krowie czy mieszanka mleka krowiego z mlekiem modyfikowanym."

      Oto co znalazłam w internecie. Tak więc w Polsce dziecku podaje się mleko krowie dopiero po skończeniu pierwszego roku życia.
      Fajnie, że zadałaś to pytanie, bo mogłam dowiedzieć się czegoś nowego :)

      Usuń
    2. O matko! To mnie nastraszylas! :) Na prawde! Kurcze, to dlaczego ciekawa jestem tu nic na ten teman nie mowili... A w niektorych sloiczkach HIPPa (obiadkach) zalecanych od 6 mies. jest w skladzie smietanka. Teraz juz sama nie wiem co robic..

      Usuń
    3. Juz sie naczytalam o mleku krowim i w Niemczech jest zupelnie inaczej niz w Polsce :) okazuje sie, ze tak jak wczesniej odradzano podawanie mleka krowiego do pierwszego roku zycia, to teraz mowia ze zaleca sie, a nawet powinno podawac dzieciom mleko krowie od 6 miesiaca zycia w kaszkach pol mlecznych (rozcieczone mleko z woda 1:1), a potem i mlecznych. Dzienny limit mleka krowiego na poczatek 200 ml. A z jogurtami naturalnymi wlasnie zalecaja zaczekac do 10 miesiaca zycia :) zreszta i kalendaz szczepien zupelnie sie rozni niemiecki od polskiego. W Polsce od razu po urodzeniu bombarduje sie dzieciaczki szczepionkami, a w Niemczech z pierwszym szczepieniem czeka sie do 3 miesiaca zycia :) co kraj to obyczaj :)

      Usuń
  15. U nas miksowane w ogóle odruch wymiotny powodowało i od razu szły kawałki :) Dopiero od niedawna Demolka jada budynie itd (znaczy się konsystencję taką) bez efektów specjalnych ;)
    A póbowałaś dawać płatki owsiane, lub kaszę jaglaną? Zagotować na wodzie, potem trochę mm do tego. Do tego owoc zblenderowany. Niby struktura pożywienia lekko wyczuwalna, ale na tyle delikatna, że na początek wydaje mi się dobra do oswajania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój synek jest z 5 stycznia. U nas jest tak samo - nie toleruje żadnych grudek - tylko solidny mix :) próbuje mu podawać co jakiś czas, a może mu się odwidzi :)
    Również jesteśmy na etapie uczenia się niekapka.
    Bardzo fajne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń