poniedziałek, 11 sierpnia 2014

WESELNY KLIMAT TRWA.


Tak więc kolejne już wesele w tym roku odhaczone. W maju byliśmy na jednym, tydzień temu na drugim, a w minioną sobotę na trzecim. I co najlepsze - to jeszcze nie koniec, bo 30 sierpnia wybieramy się na jeszcze jedno. 
Tym razem byliśmy u mojej kuzynki... A raczej u córki mojej kuzynki, więc teoretycznie jestem jej ciocią, ale z racji iż jest starsza ode mnie o dwa latka, to zawsze byłyśmy jednak kuzynkami :) 
Czekałam na to wesele, ponieważ z panną młodą mamy dobry kontakt, często ze sobą piszemy i poniekąd bardzo zaangażowałam się w ten ślub, ponieważ często rozmawiałyśmy na ten temat. 

Zabawa była świetna, wszystko bardzo dobrze zorganizowane, przemyślane. 
Z racji iż wesele odbyło się w bliżej moich rodzinnych stron, to zmuszeni byliśmy zabrać ze sobą Basię i przenocować w hotelu, w którym odbywało się wesele. Moi rodzice również byli na zabawie, więc nie mogliśmy ich zaangażować w opiekę nad małą. Tak więc przed 21 musieliśmy przerwać zabawę, żeby wykąpać i nakarmić Basię. Mieliśmy zostawić ją w łóżeczku z włączoną nianią, ale niestety w tym dniu były jakieś problemy z prądem, w wyniku czego co jakiś czas brakowało go, a że nasza niania jest na prąd, to okazało się, że mamy mały problemik. No bo jak zostawić mała z nianią elektroniczną, skoro co jakiś czas brakuje prądu i możemy jej nie słyszeć ? 
Na szczęście mam wspaniałego męża, który postanowił, że zostanie z Basią w pokoju, a ja mogłam się dalej bawić na weselu. Było to dla mnie bardzo duże zaskoczenie, ale i wielka radość, ponieważ mogłam oderwać się od codzienności. Mogłam potańczyć, poskakać, pośmiać się i pogadać z innymi, a jednocześnie wiedziałam, że myszka jest w dobrych rękach.  Szkoda tylko, iż nie mogłam potańczyć sobie z nim, ale dzięki temu mógł sobie nadrobić zaległości snu z całego tygodnia i zregenerować siły. A przy okazji pobyć troszkę sam na sam z własną córcią. 

A mamuśka ? Mamuśka bawiła się do rana, pospała ze dwie godziny i znów była na nogach, bo trzeba było zrobić śniadanko dla córci :) 
Swoją drogą tak sobie myślę, że zdecydowanie nie chcę oglądać filmu z wesela, bo to będzie niezły kabaret.... Bo jeśli kamerzysta zdecyduje się wkleić do filmu wszystkie te moje wygibasy, które nagrywał, to będę się chyba musiała spalić ze wstydu :D Nie mniej jednak bawiłam się świetnie. 

A Basia ? Basia ostatnio w kościele bardzo się nudzi, szczególnie gdy ksiądz mówi kazanie i zawsze wtedy pokazuje jak to ona pięknie potrafi śpiewać. Tak więc Tomcio musiał ruszyć się z miejsca i pospacerować z córcią po kościele. A na weselu mała potańczyła troszkę z nami, a nawet i zdrzemnęła się w wózku. Oczywiście nie brakowało też chętnych do noszenia jej na rękach, a że ona to lubi, to nie protestowała ani razu :)  

Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami z mojego aparatu, ale jak będę miała więcej to na pewno coś się tu pojawi :) 


W drodze na imprezkę :) 

Zakochany tatko : ) 




A i mamusia musiała mieć focię z córcią :) 





Państwo Młodzi :) 
Niestety zdjęcie zrobione na szybko, wiec jakość pozostawia wiele do życzenia, ale jest - więc mi się podoba. 

Mój braciszek. 


Z kuzynką - Paulinką ( po lewej ) 
I koleżanką - Madzią ( w środeczku ) 

I z bratem. 


Ps: 
Na koniec taka mała dygresja... 
Strasznie dziwne uczucie ogarnia człowieka, jeśli po latach spotyka się kogoś, z kim coś nas kiedyś łączyło. Dziwne, bardzo dziwne.

29 komentarzy:

  1. A ja to tak nietypowo.. Gdzie kupiłaś sukienkę? Ja za Mc idę na wesele i nic nie mogę na siebie kupić.. (a wg zdjęć widzę ze mamy podobną figurę ;)). Pozdrawiam
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bardzo długo szukałam czegoś odpowiedniego, ale ostatecznie kupiłam w sąsiedniej miejscowości w zwykłym butiku. Ani nie mają strony internetowej, ani nie prowadzą sprzedaży wysyłkowej, więc niestety nie pomogę.

      Usuń
  2. Bardzo ładna sukienka. Córunia urocza! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Buty masz świetne:) Ślicznie:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. Martynka, uwielbiam czytać twoje wpisy! Zdjęcia są cudne :)

    ( Nie zrozum mnie źle, ale chciałabym zwrócić uwagę na jeden błąd, który zawsze pojawia się w postach. "Niemniej" piszemy razem :) Nie miej mi za złe, że to napisałam, ale dzięki temu Twój blog może być jeszcze bardziej perfekcyjny :) )
    Pozdrawiam:*
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam tego za złe, bo to bardzo słuszna uwaga jest. Moja dysortografia czasami bierze górę nade mną i błędy po prostu pojawiają się.
      Ale chcę napisać jedno - absolutnie nie dążę do tego, aby mój blog był perfekcyjny :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Super zdjęcia!! Basia teraz chyba robi się bardziej podobna do Ciebie :) Bardzo podoba mi się Twoja sukienka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co człowiek to inna opinia - raz Basia jest podobna do mnie, a innym razem do męża. My zaś uważamy , że owszem ma z każdego z nas po troszkę ale ostatecznie jest podobna sama do siebie:-)

      Usuń
  6. Piekni jestescie, Basia pardzo podobna do Ciebie. Nie napisze nic nowego wygladacie mega,piekna i usmiechnieta mamusia to i dziecko zadowolone:)
    Agnieszka mama Chrisa

    OdpowiedzUsuń
  7. Po zdjęciach widać, że wesele udane. Wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci i tak ma być. Wygladaliście super :)
    Nawet nie chcę sobie myśleć jakby to było spotkać taką osobę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - wesele bardzo udane.
      No powiem Ci, że ogarnia człowieka bardzo dziwne uczucie, które bardzo trudno nazwać. ..

      Usuń
  8. A propos małej dygresji: .. i po tych latach na widok tego kogoś stuka Ci mocniej serduszko, chociaż doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie powinno; cieszy Cię spojrzenie tej osoby, zwłaszcza jeśli jest pełne zachwytu... ach - dziwne, dziwne jeśli obok jest Twój ukochany mężczyzna.
    Mimo to - chyba każda kobieta czegoś takiego doświadczyła, chociaż przez moment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedziec, że rozgryzłaś sprawę doskonale...

      Usuń
  9. Bardzo ładnie wyglądacie. Zazdroszczę Wam tych wesel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to szkoda, że nam się tak skumulowały, bo w przyszłym roku mamy już tylko jedno.

      Usuń
  10. A Wy jak zawsze, pięknie wyglądałyście ! Makijaż perfekcyjny, Basieńka przesłodka ! Pewnie też Was zaczepiają na spacerach że "o! Jaka śliczna dziewczynka!" :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wyglądacie :)
    I skoro Basia się tak dobrze wśród ludzi czuje to fajna sprawa. Śliczna i odważna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczną masz córeczkę pięknie wychodzi na zdjęcia. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Znowu to napiszę,bo nie mogę się napatrzeć -piekna z Was rodzinka! super,że udało Ci się tak fajnie spędzić wesele,wiem co to znaczy,jak można z czystym sumieniem poswięcić trochę czasu dla siebie,a jednoczesnie ma się pewność,że dziecko jest w dobrych rękach;) a z tą dygresja,to też tak miałam...oj,dziwne to jest,dziwne,zwłaszcza jak już każde ma swoja rodzinę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale wam zazdrosze już dawno nie byłam na weselu :) Piękne buty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń