wtorek, 7 października 2014

USPRAWIEDLIWIENIE.


Muszę napisać do Was, choć kilka słów, bo kilka osób martwi się już troszkę moim milczeniem....

Wiele rzeczy spadło mi ostatnio na głowę. 

  • Muszę do 25 października oddać plan, bibliografię i pierwszy rozdział pracy licencjackiej ( a muszę zaznaczyć, że ani jedna z tych pozycji nie jest jeszcze przeze mnie rozpoczęta, bo pani promotor nie raczyła odpisać na maila w czasie wakacji, a teraz wymaga rzeczy z kosmosu). 
  • Mam do zrobienia 80 godzin praktyk w szkole i przedszkolu w mojej wsi, a dodatkowo 45 godzin w szkole w miejscowości, gdzie znajduje się moja uczelnia. 
  • Do tego dochodzą jeszcze aktualne prace zaliczeniowe i egzaminy. 
Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzę, zwłaszcza, że całymi dniami jestem sama z Basią, która wymaga ciągłej uwagi, bo mąż pracuje. Moje pisanie więc rozpoczyna się po uśpieniu wieczornym Basi i trwa do północy, a nawet i później. 
Chodzę więc przez dzień jak zombie i ledwo funkcjonuję. 

Na szczęście (odpukać w niemalowane ) Basia ostatnio wraca do normalnego trybu życia. Ładnie śpi w dzień i tak samo w nocy. Przestała budzić się co godzinę, choć zdarzają się jeszcze pojedyncze krzyki - ale wtedy zasypia w momencie i nie musimy interweniować. Budzi się koło 6:00 pełna energii i pozytywnego nastroju. 

W czwartek przyjedzie mama, żeby troszkę mi pomóc z Basią, tak żebym mogła zająć się cały dzień pisaniem pracy. 

Muszę chyba na jakiś czas odpuścić blogowanie, bo nie znajduję na nie po prostu czasu.... 
A jakby się jednak zdarzyło, że złapię jakąś wolną chwilkę w ciągu dnia, to poświęcam ją po ludzku na położenie się i zamknięcie oczu. 

Bardzo Was przepraszam, że będzie tutaj taka cisza, ale proszę o trzymanie kciuków, żeby wszystko się nam jakoś poukładało. 

Pozdrawiam 
Góralska mama.



11 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, Góralska Mamo, czekac bedę na kolejne wpisy.Całusy dla Basi, Ciebie sciskam, dzielna Mamo i Studentko!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Góralska Mamo - trzymam kciuki :)
    i wracaj do nasz szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Usprawiedliwienie przyjete;) Dasz rade trzymam kciuki a dla Basi przesylam calusy :)
    Agnieszka mama Chrisa

    OdpowiedzUsuń
  4. No mama nikt sie gniewać nie bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Usprawiedliwienie wszystko tłumaczy!! Pisz tą pracę a my na post poczekamy aż wszystko zakończysz to co masz do zrobienia.No to Trzymajcie się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, studiowanie przy małym dziecku to na pewno wyzwanie, jestem pewna, że ze wszystkim dasz radę: )

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymamy kciuki i baardzo czekamy na powrot :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na powrot!!!! bede tesknic / aneta xxx (ps. wlasnie sie dowiedzialam, ze nam sie udalo :D:D bedzie bobas:D)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia Kochana :)
    Dasz rade ! :*

    zzyciawyciete.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń