wtorek, 18 listopada 2014

ZASKOCZONA.


Zupełnie nie spodziewałam się, że tak wiele osób czyta te moje wypociny. 
Zupełnie nie spodziewałam się takiego odzewu z Waszej strony. 
Zupełnie nie spodziewałam się tylu maili i wiadomości. 
Po raz kolejny zaskoczyłyście mnie okropnie. 

Post pojawił się pod wpływem ogromnych emocji. 
A że traktuje to miejsce, jako swój osobisty pamiętnik, to chciałam wyrzucić z siebie cały żal. 
Zabrzmiało - owszem - groźnie i zdaje sobie z tego sprawę. 
Ale nie martwcie się - silna ze mnie babka.


19 komentarzy:

  1. O Matko, dobrze że napisałaś, naprawdę zaczęłam sie martwić.
    Twoje wypociny? no wiesz co? przecież ty tak pieknie piszesz i nie dziwie sie ze masz tyle czytelniczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mi miło, że tak piszesz :**

      Usuń
  2. Twoje zdjęcia są wprost urzekające! Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam.Zdjecia sa cudowne. Czy Ty robilas jakis kurs fotograficzny? masz super sprzet? a moze to wrodzony talent.

      Usuń
    2. Właśnie, czym robisz zdjęcia? Dobrze, że wszystko dobrze:)

      Usuń
    3. Zdjęcia robię Nikonem. Sprzęt raczej z dolnej półki, bo to mój pierwszy aparat i na inny nie było mnie stać.
      Kursu żadnego nie robiłam :)

      Usuń
  3. Ładnie nas wystraszyłaś. To nie są żadne wypociny, po prostu fajnie piszesz, ładne zdjęcia robisz Basieńce i dlatego masz tyle czytelniczek. Piszesz prosto z serca, nie koloryzujesz stąd w tym blogu tyle prawdziwości!
    Trzymajcie się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubie lukierkowych blogów - bo to nie o tym w tym wszystkim chodzi.

      Usuń
  4. Dobrze, że wszystko jest OK, bo przyznam szczerze...czekałam na ten wpis, poprzedni mnie przeraził :/

    OdpowiedzUsuń
  5. ufff dzięki Bogu! ;*

    Trzymaj się! jesteś dzielna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak Kochana! Masz rację... zabrzmiało groźnie. I ewidentnie przemawiał przez poprzedni post ogromny ból. Obyśmy nigdy nie musiały się już o Ciebie martwić... Życzę Ci dużo spokoju w najbliższym czasie... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ważne, że już jest dobrze :) i to spojrzenie modrych oczu <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam was do Liebster Blog Award. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma co się dziwić :). Dobrze piszesz, tak naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń