środa, 3 grudnia 2014

TEGOROCZNE ŚWIĘTA.


Dziś post mocno refleksyjny. 
Lecz pomimo wszystko mocno radosny. 

Natalia z bloga mama na wyspach dodając wpis o nadchodzących świętach, skłoniła mnie do pewnej refleksji i zadumy. 
Przeanalizowałam sobie wszystkie dotychczasowe święta, które było mi dane przeżyć...
I wywnioskowałam, że te nadchodzące będą najpiękniejszymi świętami w moim (jeszcze nie takim długim) życiu. 

Pierwsze święta po ślubie były dla nas dość smutne. 
Pomimo ogromnych starań - dzidzi jeszcze nie było.
Pamiętam jak dziś, że mąż przy łamaniu się opłatkiem, przytulił mnie mocno i ani ja, ani on nie wypowiedzieliśmy ani słowa. Łzy popłynęły z moich oczu, a Jemu oczy się zaszkliły. Po chwili powiedziałam tylko - "oby nasze marzenia się spełniły...."

Kolejne święta były dla nas czasem radosnego oczekiwania. 
W moim brzuszku siedziała już pokurczona mała Basieńka. 
Pamiętam, że stresowałam się niemało, bo bardzo nie chciałam wylądować na święta na porodówce, a termin miałam na 27 grudnia. Postanowiłam więc, że zjem tyle ile będę mogła, bo wiedziałam, że po porodzie na żadne takie ciężkostrawne potrawy nie będę mogła sobie pozwolić. 
Święta minęły spokojnie, a Basi ani się śniło wychodzić na drugą stronę brzuszka. 
(Aczkolwiek w pierwszy dzień świąt byliśmy na badaniu KTG i skurczy rysowało się kilka) :) 

W tym roku święta będą magiczne. 
W tym roku święta będą radosne. 
W tym roku na święta będziemy we troje


Te święta spędzimy u moich rodziców. Bardzo się cieszę, bo ostatnie dwa lata byliśmy na święta tu w domu, z teściami. A jednak nie ma nic lepszego jak maminy barszcz z uszkami :) 
W domu rodzinnym inaczej czuje się atmosferę świąt, zwłaszcza, że w pierwszy dzień moja mama zawsze robi imprezkę imieninową i zjeżdża się rodzinka ( ma na imię Ewa ) :) 

Mam tylko jedno marzenie, żeby w tym roku na święta było dużo śniegu, bo wtedy klimat jest jeszcze lepszy :) 



A tymczasem Basia (nawet nie wiem kiedy) załapała, że przez telefon rozmawia się z tatusiem :)







Basia & Góralska mama.

20 komentarzy:

  1. Dzieci wiedzą od czego jest telefon :) mój mały jak tylko złapie mój FON to od razu przykłada do ucha i mówi "tata" .....

    Młoda mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas póki co jest coś na kształt "halo" ale myślę, że jeszcze troche i będzie "tata" :))

      Usuń
  2. Oj... ale sentymentalnie się tu zrobiło :)
    Ja również uwielbiam święta a na drugi rok będą one jeszcze lepsze, bo pierwsze z moim wtedy już mężem :)
    Te święta na pewno u Was będą wyjątkowe, bo pierwsze Basieńki :)
    Basieńka cudna księżniczka i jak ładnie telefon trzyma :)
    A Tobie Góralska Mamo życzę Ci aby te święta byłby białe, tak jak chcesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jak telefon dzwoni to gwiazda podbiega i gada po swojemu:) o tez sie swiat nie mogę doczekać! Juz bym choinkę ubierała! I tez pierwszy raz we trójkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też bym już ubrała, ale wole poczekać do 23go, bo jak za wcześnie ubiorę to magia oczekiwania straci swój urok :)

      Usuń
  4. halo halo Basia? ;)
    Słodka dziewuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszająco ale tak pięknie wzruszająco. Życzę Wam tej magii z całego serca :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo tak. Te Święta będą najpiękniejsze ! Jak i każde kolejne spędzone w trójkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto wie... może kiedyś we czwórkę.... :))

      Usuń
  7. Kochana piękny post i powiem Ci, że Ty teraz też skłaniasz do refleksji. My też będziemy spędzać swoje pierwsze MAGICZNE święta już we TROJE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak ty, ale ja już się doczekać nie mogę :))

      Usuń
  8. W zeszłe świeta Alusia była małą kropeczką w moim brzuchu :) Te święta będą dla nas równie radosne jak Wasze :) Bo w trojkę :) My zostajemy w naszym domu, wigilia w trójkę pierwszy raz w nowym domu - będize magicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam - ja póki co nie decyduje się na samodzielne święta. Może dlatego, że mieszkamy z teściami, może dlatego, że lubię spędzać święta z rodziną. Myślę, że samodzielna Wigilia będzie dopiero wtedy, gdy wybudujemy nasz dom, ale i tak pewnie zaprosimy całą rodzinę :)

      Usuń
  9. Lenka opanowala hallo tata do perfekcji tylkp widzi telefon lub komorke zaraz jest halo,kochana jak ty to robisz,ze Basienka ma skarpetki na stopach?? Lenka 3 minuty i juz skarpetki walaja sie po podlodze i musi chodzic w rajstopkach co osobiscie mnie troszke irytuje bo nielubie jak biega w rajtuskach co innego pod spodnie ale w domu dostaje czegos,wiem.to glupie ale tak mam co zrobic.Caluskii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe niestety Cię zmartwię - tak ładnie na stopach leżą tylko rajstopy :)
      Akurat na zdjęciach powyżej - Basia przeziębiona, więc ubrana nieco cieplej. Ale ma na sobie cieniutkie leginsy.
      Aczkolwiek Baśka nie ma tendencji do ściągania skarpetek, ale po szybszym raczkowaniu - zjeżdżają.
      :*

      Usuń
  10. Ostatnio o tym myślałam. Tak naprawdę teraz święta z dzieckiem będą o wiele piękniejsze niż do tej pory. Wreszcie można będzie poczuć taką dziecięcą radość, bardziej dbamy o to by ta atmosfera była wyjatkowa, jeszcze bardziej wyjątkową. Nie mogę się doczekać świat w tym roku. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeju jakie ona ma oczy niesamowite :)) Można utonąć

    OdpowiedzUsuń