środa, 21 stycznia 2015

ALE JAK TO DZIEWCZYNKA ??


Kilka dni temu, będąc na kawce u kuzynki mojego męża, dowiedziałam się, że jest ona w ciąży. Po całej serii gratulacji i pytań odnośnie samopoczucia padło z moich ust pytanie odnośnie płci dziecka. Powiedziała mi ona wtedy, że jeszcze nie było możliwości określenia czy będzie to dziewczynka czy chłopiec.

Gdy wracałam do domu, po głowie zaczęły krążyć mi wspomnienia jak to było w przypadku płci naszego dziecka....
Pamiętam jak dziś, jak staraliśmy się o bobasa, a nawet jeszcze przed ślubem, zawsze rozmawialiśmy z Tomkiem, że będziemy mieli chłopca. Mówiliśmy, że będziemy mieć Kubusia i w ogóle będzie najcudowniejszym chłopcem na świecie. Po kilku miesiącach usilnych bezskutecznych działań doszłam do wniosku, że nie ważne czy będzie to chłopczyk czy dziewczynka, tylko niech po prostu będzie...

Gdy jednak okazało się, że jestem w ciąży, to na nowo powróciły marzenia o chłopczyku. Tomek głaskał brzuszek i mówił "jak tam Kubuś się dziś czuje ?", a ja w sklepie przyglądałam się tylko chłopięcym ubrankom.
Nadszedł dzień USG, na którym miałam poznać płeć mojego małego lokatora. Był to 17 tydzień mojej ciąży. Byłam przekonana, że będzie to chłopiec i nawet nie spodziewałam się innej informacji.

Pamiętam moje zdziwienie i rozczarowanie, gdy doktorka powiedziała, że najprawdopodobniej będziemy mieli córeczkę.
Milion myśli na sekundę.
ALE JAK TO CÓRECZKĘ ?! Przecież mieliśmy mieć synka....
- Ale czy to pewne ?
- Na 80 % tak, ale proszę się jeszcze wstrzymać z kupowaniem samych różowych ubranek.

Wyszłam z gabinetu z jakimś żalem w sercu. Zadzwoniłam do Tomka i mówiłam mu o tym wszystkim z łezką w oku...  Nie dawałam jednak poznać po sobie, że jestem rozczarowana...
W dalszym ciągu zwracałam się do brzuszka bezosobowo i jakoś nie przyjmowałam do wiadomości tej informacji, wierzyłam, że mojemu lokatorowi, jeszcze coś między nóżkami urośnie...
Kolejne badanie odbyło się 2 tygodnie później, na którym doktorka zwróciła się do mnie :
- Mówiłam już pani, że będzie córeczka prawda ??
-Ale czy to pewne? - zapytałam ponownie.
- Tak, to na pewno dziewczynka :)

Dość dużo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do tej myśli. Musiałam całkowicie przestawić swoje myślenie na temat naszego brzdąca. Może wyda Wam się to dziwne - tyle starali się o dziecko, a teraz narzekają... Nie, nie - nic z tych rzeczy.
Po pewnym czasie dojrzałam do tej myśli i uświadomiłam sobie, że płeć na prawdę nie ma dla mnie żadnego znaczenia, byle by tylko maluszek urodził się cały i zdrowy.
Zaczęliśmy nawet rozmawiać na temat imienia dla dziewczynki, kupowaliśmy dziewczęce ubranka i przygotowywaliśmy się na przywitanie małej księżniczki.

Teraz, gdy coraz częściej zdarza mi się myśleć o rodzeństwie dla naszej Basi, to wiem, że chciałabym mieć drugą córeczkę.
Nie wyobrażam sobie teraz mieć synka. Jestem w niej zakochana po uszy i nie wymieniłabym jej za żadne skarby świata.
I widząc tą ojcowską dumę mojego męża,to aż serce goreje.
I to, że mogę ubierać ją w sukieneczki i to, że wkrótce będę mogła wymyślać jej różne fryzury - wszystko to sprawia, że marzy mi się druga dziewczynka.
Nawet wyobraźcie sobie, że imię już mamy dla niej wybrane :)

Ale jeśli będę już w ciąży i okaże się, że w moim brzuszku jest chłopczyk, to i tak będę szczęśliwa, bo teraz gdy jestem już mamą, to wiem, że nie liczy się płeć, tylko to, by dzieciątko zdrowe było. Tylko to jest ważne :) 

Jak widzicie i kobieca intuicja czasami zawodzi :))  


A czy Wy miałyście jakieś odczucia co do płci Waszego maleństwa ? 
I czy Wasze przeczucia się sprawdziły ?



A tu nasz mały zbój :) 
Ps: ta szrama na czole, to odbita poduszka po drzemce, która zejść nie mogła przez dwie godziny...



Pozdrawiam, 
Góralska mama.

50 komentarzy:

  1. Nie nastawiałam się na konkretną płeć przy pierwszym dziecku - było mi to zupełnie obojętnie, byleby tylko było zdrowe - bardzo się bałam że coś może być nie tak, takie przewrażliwienie. W drugiej ciąży miałam podobne nastawienie, choć po cichu chciałam, żeby to była córeczka, bo fajnie mieć parę. I udało się. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, to Twoje marzenia się spełniły :)

      Usuń
  2. Na jednym z usg powiedziano mi: dziewczynka. Na kolejnym: dziewczynka.
    A potem: o, to jednak synuś będzie... Góralska Mamo - prawie straciłam przytomność... nic nie wiem z reszty wizyty, jak dojechałam do domu. Niby nie kupowałam ciuchów dla dziewczynki, pokój miał być neutralny, bo nigdy nie wiadomo, ale gdzieś w środku jednak miałam juz zakodowaną: dziewczynkę!
    Tydzień cały się złościłam... nie wiem po co...

    A jednak potem znów usłyszałam: dziewczynka.
    I stwierdziłam, że jak się urodzi to zobaczymy, a mnie już było wszystko jedno, żeby tylko zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ale zamieszanie :)
      Masz racje -- najważniejsze, by bobo było zdrowe.

      Usuń
  3. Mnie intuicja nie zawiodła, jednak w koło wszyscy twierdzili, że noszę w brzuszku chłopca. Wiesz, zawsze myślałam, że będę mamą chłopca, nie wiem dlaczego, ale automatycznie gdy dowiedziałam się o ciąży czułam, że pod sercem rośnie dziewczynka. A gdy potwierdziła to doktorka podczas badania w 20 tc jakoś specjalnie mnie to nie zdziwiło ;-) Ale do końca nie nastawiałam się, bo różnie bywa ;-) Zgadza się, obojętnie jaka płeć dzidziusia, najważniejsze by był zdrowy. Ja jestem ciekawa kim obdarzy nas los następnym razem :)
    PS. Zdradź imię, zdradź :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też cały czas mówili, ze będę miała chłopca.
      Imienia nie zdradzę - wybacz skarbie :*

      Usuń
  4. Mała pięknisia :) Moi znajomi, którzy teraz są w ciąży mają podobną sytuację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W pierwszej ciazy od poczatku myslalam ze bedzie chlopczyk i tak tez bylo. Teraz jestem w drugiej pierwsza mysl na pewno chlopczyk, ale po glowie chodzila dziewczynka. Dwa dni temu bylam na usg i co no chlopak. Lezka poplynela po policzku troche bylam zawiedziona, maz skakal z radosci. Ja musialam sie oswoic przespac z ta wiadomoscia. Chociaz z calego serca pragne zeby dzidzius byl zdrowy jakos mysl o dziewczynce nie daje mi spokoju. Moze kiedys zdecyduje sie na trzecie dziecko. :) ps.Tez chcemy synka nazwac Kubus badz Igor. ps.2. Basienka jak zawsze piekna i radosna.
    Agnieszka mama Chrisa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - może jednak jeszcze kiedyś będziecie mieć dziewczynkę.
      Powiem Ci, że teraz gdybym miała drugiego synka, to nie dałabym mu na imię Kubuś. Igor mi się strasznie podoba i Ignaś :)

      Usuń
  6. Ja od chwili zrobienia testu po prostu wiedziałam że będzie syn ,czułam to , a że do poznania płci przyszło nam czekać aż do 25 tc to czasami czułam się jak wariatka , jeszcze nie było wiadomo,a ja już byłam na 10000 % pewna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - jednak matczyna intuicja, to matczyna intuicja :)

      Usuń
  7. Dla mnie najważniejsze było, że dzidziuś ma być zdrowy to podstawa, a co do płci. Podobnie z pierwszą ciążą jak i obecną drugą świadomie nie chcemy znać płci dzidziusia do końca. Będą z Lulcią w ciąży matczyna intuicja mnie nie zawiodła wszyscy na około mi mówili, że będzie chłopiec, że wyglądam na chłopca, a ja wiedziałam, że w brzuszku jest dziewczynka i potwierdziło się i w głębi duszy we dwójkę z mężem pragnęliśmy dziewczynki. Podobnie mam teraz czuję, że jest dziewczynka, choć już z dużo mniejszym przekonaniem niż w pierwszej ciąży, bo jednak ciąża pierwsza jest wyjątkowa przeżywa się ją inaczej niż drugą, która jest równie ważna. A co bym chciała. Dziewczynkę, choć jak będzie synuś też będzie cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak i ja chciałabyś drugą dziewczynkę :)
      Wszystkiego dobrego ! :*

      Usuń
  8. Ja w ciaży nie nastawiałam się na konkretną płeć, ale przeczucia podpowiadały mi córeczkę. Szybko jednak okazało się, że wróżka ze mnie marna, bo już 15 tc ginecolog stwierdził, że dużą prawdopodobnością maleństwu coś pomiędzy nogami wyrosło :)
    A teraz gdy myśli krążą wokół potencjalnej drugiej ciązy to nie wyobrażam sobie mieć dziewczynkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość wcześnie, lekarz powiedział o płci :)

      Usuń
  9. Ja mialam dokladnie to samo co Ty, tylko ze my marzylismy o coreczce :) chociaz czulam od samego poczatku, ze bedzie chlopak. Mimo to mielismy z mezem do konca nadzieje :) Pytalam lekarza 2 razy, czy oby na pewno chlopak :) Nadal marze o coreczce, chociaz czasami sie zastanawiam czy znowu chcialabym przechodzic przez ten horrorystyczny czas, jaki mielismy przez caly rok zycia naszego malego terrorysty ;) ale pocieszam sie, ze jak pierwsze daje czadu to drugie po prostu musi byc spokojne :) Moze kiedys i my bedziemy mieli coreczke...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Wam tej córeczki z całego serca ;)

      Usuń
  10. j caly czas powtarzalam- byle nie chlopak, byle nie chlopak, cale zycie zylam z przeswiadczeniem, zenajpierw urodze corke a syn bedzie drugi..a jak mnie denerwowaly komenatrze rodziny, ze nie brzydne- to na syna, z elubie kwasne- to na syna, ze mieso-to na syna.
    i corka:D
    do potwierdzenia we wtorek;p
    ale jak teraz mysle o synu...tez bym nie plakala;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czułam że będzie chłopak jednak w podświadomości marzyłam że to będzie dziewczynka. Gdy na usg połówkowym okazało się że jednak chłopak to miałam troszkę żalu że jednak nie Julia. Ale najważniejsze że maluch był zdrowy. Tylko chwilę miałam żal i potem wstyd mi było. Później okazało się że ostatnie 2 miesiące musiałam walczyć o każdy dodatkowy dzień malucha w brzuszku bo było ryzyko porodu przedwczesnego i tak pomyślałam że to kara za to że żałowałam iż to jednak nie dziewczynka. Na szczęście dotrwałam do końca ciąży i urodził się cudowny i zdrowy Kubuś. Teraz nie wyobrażam sobie żeby mógł być dziewczynka. No może kiedyś ta Julia jeszcze będzie. Wszystko przed nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myśl tak, że to kara - najważniejsze, że udało się dotrwać do końca !
      Życzę Wam tej Julki z całego serca.

      Usuń
  12. Mnie się zawsze cicho marzyły córeczki, ale w ciąży moje podejście zmieniło się na "cokolwiek, byle zdrowe";p
    Teraz, kiedy mam dwóch synków cicho marzy mi się jeszcze córeczka, ale synka też bym przez okno nie wyrzuciła;p Trzech muszkieterów by było:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - zdrowie najważniejsze.
      Ale powiem Ci, że chyba fajnie tak mieć trojkę dzieci z tej samej płci :)

      Usuń
  13. Gdy moja rodzina dowiedziala sie o naszej ciazy prawie wmowili mi ze mam synka (z powodu deficytu tej plci w naszej rodzinie) Ja jednak zawsze chcialam corcie. Jednak brzuch zachcianki moj wyglad - i oczekiwania rodziny - wszystko wskazywalo na chlopca. Wybralismy imie i czekalam na synka. Gdy lekarz powiedzial ze bedzie corka nie moglam uwierzyc. Troche mi było dziwnie z ta mysla bo oswoilam sie z chlopcem. Ale teraz swiata poza Mają nie widzę, i nie wyobrazam sobie miec synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mi też mówili, ze bardzo na chłopca wyglądam, bo jadłam wszystko co kwaśne, nie mogłam patrzeć na czekoladę itp. Ale jednak jak widać w moim i twoim przypadku - nie ma żadnego znaczenia to co jemy w ciąży, czy jak wyglądamy :)

      Usuń
  14. mi w głowie siedziało, że będzie pierwszy facet :) Cała rodzina jednak twierdziła inaczej (bo chyba chciala mieć dziewczynkę) że mój ogromny apetyt na słodycze zwiastuje dziewczynkę. Niestety STETY - mylili się :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak Twój instynkt wziął górę ;)

      Usuń
  15. Może już staracie się o rodzeństwo dla Basi?? A w pierwszej ciąży to planowałaś płeć czy strzelaliście na niby? Ja bardzo pragnełam mieć córeczkę ale mam synka. Może zdradzisz jak starać się o dziewczynkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jeszcze nie....
      Po prostu przed ciążą, jak staraliśmy się o dzidziusia i w na początku ciąży ubzduraliśmy sobie, że będziemy mieć chłopca.
      Ja chyba nie jestem dobrym przykładem, bo staraliśmy się o nią 8 miesięcy, więc uwierz mi, że nie wiem który sposób w końcu zadziałał :))

      Usuń
    2. Wczesniej pisalas ze masz problemy z tarczyca, mysle ze ona jak najbardziej mogla sie przyczynic do dlugich oczekiwan na ciaze. Ale najwazniejsze ze sie udalo :) u nas ciaza tez nie byla taka oczywista, jak powiedzial moj lekarz, zaskoczyla pani nas i pewnie siebie... wymodlona dzidzia :)

      Usuń
  16. Dla nas płeć nie była istotna,ale od początku czuliśmy,że to chłopiec i tak jest;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - a mnie "czucie" zawiodło :))

      Usuń
  17. Długo nie chciałam wiedzieć co noszę pod sercem choć wszyscy stawiali na dziewuszkę...gdy tylko poprosiłam na ostatnim usg o płeć to lekarz mówił na 100% chłopak,gdy wyszłam to całą drogę powrotną przepłakałam,bo po cichu marzyłam o dziewczynce bo Imię już czekało.Więc mamy synka którego kochamy całym sercem...marze aby spełnić marzenie męża o córci ale nie wiem czy się to uda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę Wam kochani, aby marzenie męża o córeczce się spełniło w niedalekiej przyszłości :))

      Usuń
  18. Twoja córcia jest piękna! I ma dokładnie tak szeroki rozstaw zębolów jak moja ;)
    U nas było inaczej, to lekarz nastawił nas na syna, i tak rósł w brzuchu Kajtuś, aż przy wizycie kolejnej okazało się, że jednak dziewczynka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę - jednak coś zniknęło :D

      Usuń
    2. Ps: ja uwielbiam tą szparkę :D

      Usuń
  19. W pierwszej ciazy, poniewaz dlugo na nia czekalam, chcialam tylko zdrowe malenstwo. Wszystko jedno jakiej plci. Zawsze jednak marzylam o corce, wiec kiedy na usg dowiedzialam sie, ze jest dziewczynka, bylam przeszczesliwa. :)
    W drugiej ciazy baaardzo chcialam druga corke. Bardzo. Glownie, chcialam dla Bi takiej wiezi jaka ja mam z wlasna siorka. A ze u mnie w rodzinie jest zdecydowana przewaga dziewuch, wiec bylam przekonana, ze i ja bede miala kolejna core. Tym razem jednak los splatal mi figla i "sprezentowal" synka. ;) A mi zajelo cala reszte ciazy, zeby to zaakceptowac. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie o dziewczynce wiedziałaś wszystko, a tak to było dla ciebie małe wyzwanie prawda ? :)

      Usuń
  20. Cudny też Wasz zbój! :)
    Ja nie miałam żadnego przeczucia, ale za to wszyscy dookoła powtarzali, że będzie dziewczynka jak nic, jedynie nieliczni obstawiali chłopca... No i już któryś raz z kolei na USG potwierdza się dziewczynka, czekamy zatem na Olę, która lada chwila pojawi się na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany to już niedługo ! :)
      Powodzenia :*

      Usuń
  21. Z tymi zachciankami to wcale nie prawda. Ja miałam zachcianki na dziewczynkę na ogórki nie mogłam patrzec nie mówiąc już o zapachu. Ale za to czekoladę mogłam jeść tonami. Choć po wyglądzie jak to mówią będzie chłopak i jest cudowny chłopczyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że to tylko zabobony, ale fajnie jest poobserwować swoje zachcianki i zobaczyć czy sprawdziły się czy nie bardzo :)

      Usuń
    2. Gdzies slyszalam ze ciaza z chlopakiem jest mniej uciazliwa dla przyszlej mamy, a z dziewczynka taka ksiazkowo-objawowa. U mnie i u 2 moich znajomych to akurat sie sprawdzilo. Nie mialam zadnych objawow ciazy oprocz braku okresu, zadnych wymiotow, zachcianek, kompletnie nic :) i mam synka. Dziewczyny z corkami w brzuszkach cierpialy strasznie, a z synkami mialy podobne "objawy" do moich :)

      Usuń
  22. Ja całe 8 lat czekałam na synka i w końcu mam upragnionego ... Kubusia:) Od początku wiedziałam, że będzie chłopiec i intuicja mnie nie zawiodła:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tak samo jak ty czułam, że będzie chłopiec i u nas jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja właśnie dowiedziałam się że raczej będzie córka i jestem ogrooomnie rozczarowana. I jest mi strasznie wstyd z tego powodu. Okropnie chce mi się płakać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam czytam Twój artykuł i próbuje zrozumieć siebie dlaczego jest mi ciężko zaakceptować myśl o 3 chłopcu którego noszę pod sercem mam w domu kochaną dwójkę Ignacy i Ksawery nie wyobrażam sobie by ich nie było choć zawsze pragnęłam córki nawet trzech a ostano na usg lekarz stwierdził ze z córeczki zrobił się chłopak zostało mi jeszcze do porodu 9 tygodni i okaże się czy moja intuicja mnie nie zmyli z chłopakami nie myliła teraz czuje córkę ale może to bardziej pragnienie a wiec zobaczymy najważniejsze by było zdrowe cały czas sobie powtarzam choć boje się depresji poporodowej ale czas pokarze. Dziękuje za słowa które dodają otuchy

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w pierwszej ciąży na nic się nie nastawiałam i miałam córcię. Mimo, że kiedyś widziałam się tylko jako mama synów (bo mam 3 braci), po urodzeniu córeczki mówiłam, że chcę same córki.
    W drugiej ciąży od razu było inaczej i miałam cichą nadzieję, że może jednak dziewczynka, mimo, iż widziałam co zobaczę na usg :)
    Aktualnie mam parkę i jestem w trzeciej ciąży. Od początku czuję się jak w ciąży z synem, zachcianki, dolegliwości, wczesne ruchy, wszystko jak z synem i co? I już 3 razy na usg usłyszałam, że dziewczynka.
    Jasne, cieszę się, bo córcie są cudowne, ale tak jakoś czuję troszkę żalu do siebie, że tak się nastawiłam na chłopaka, że czasami mówię "on"...

    OdpowiedzUsuń