poniedziałek, 2 lutego 2015

IŚĆ, CIĄGLE IŚĆ W STRONĘ SŁOŃCA...


Ona chodzi. 
Ciągle chodzi. 
Już nie raczkuje, tylko chodzi bez przerwy. 

Wiecie, to niesamowite jak ten mały człowiek zwiedza teraz nasze mieszkanie. Jeszcze kilka miesięcy temu zmieniała swoje położenie tylko i wyłącznie za pomocą naszych rąk, a teraz robi to sama - samiuśka. 

Dość wcześnie nasz mały urwisek zaczął wstawać samodzielnie. Dość szybko też zaczęła spacerować wzdłuż stołu czy wersalki. Później dość szybko zaczęła chodzić z pchaczem i bardzo fajnie radziła sobie, gdy trzymaliśmy ją za rączkę. Jednak zdecydowanie dłużej musieliśmy czekać na pierwsze samodzielne kroczki naszej córci. 

Wszystko wynikało z tego, że nasza Basia to bardzo ostrożne dziecko. Ona musi mieć przemyślany każdy ruch. Bardzo twardo stąpa po ziemi, chodzi pomalutku ale stanowczo. Jest przy tym bardzo delikatna. 
Jeśli jednak upadnie, to bardzo szybko się podnosi i dalej zmierza do wyznaczonego celu, ale w momencie staje się jeszcze bardziej ostrożna. 

Od jakiegoś miesiąca nasza córcia ciągle chodzi. Od tygodnia zasuwa już jak szalona i niechętnie korzysta z naszej pomocy. Są jednak takie momenty, kiedy złapie moją wyciągniętą rękę i chce, aby ją poprowadzić. 

Teraz nasz świat  wygląda zupełnie inaczej. A, że Basia jest niezwykle ciekawska, to wchodzi w każdy kąt. W kościele nie ma szans usiedzieć w jednym miejscu - chodzi, ogląda i zaczepia innych. Aż nie chcę myśleć co będzie kiedy nasz bąbel zacznie biegać ! :))

 Zerknijcie sobie jak Basieńka pięknie chodzi ! :)




Właśnie jestem na etapie szukania bucików dla naszej panny. Są one już elementem obowiązkowym ( choć liczyłam na to, że konieczne będzie kupienie ich dopiero na wiosnę ). Niestety jednak z racji tego, że Baśka ciągle chce chodzić, to musimy je zakupić już teraz.  Postanowiłam jednak, że poszukam bucików przejściowych ( ani nie zimowych, ani nie wiosennych ), bo chodzi nam raczej o to, aby Basia mogła spacerować po sklepie czy w kościele, a nie po śniegu. Wydaje mi się, że jest to lepsze rozwiązanie niż kupowanie teraz na szybko bucików zimowych, skoro i tak po śniegu nie chodzi, a na sankach czy w wózku i tak podróżuje w śpiworku. 

Mam już pewien typ, ale poszukuję jeszcze. 
I tu pojawia się moje pytanie: 
Jaką firmę bucików możecie mi polecić drogie mamy ?? 

Pozdrawiam Was serdecznie 
Góralska mama. 

27 komentarzy:

  1. Ależ trafiłam :D Brawo Basik!!
    U nas pewnie stanie na Emelach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Emelki mam wybrane i właśnie je chyba zamówię.

      Usuń
  2. Basia jest przeurocza!!! piękna, mądra i w ogóle;D ja dla mojej Zosi jako pierwsze miałam buciki firmy emel, są cudowne, idealne dla maluszków! ale te były na jesień a zimowe mamy elefanten, również polecam! Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dziękujemy za piękne słowa :))

      Usuń
  3. Emele! Piękne wzornictwo, świetnie wykonane, bez zbędnych ozdobników i najważniejsze - bezpieczne dla małych stópek :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Emelki to moj numer 1 ;) mialysmy na jesien piekne zlote trzewiki a na wiosne mam juz wypatrzone nastepne Emelki ;) ogolnie przymierzalysmy duuuzo butow ale stopa mojej cory jest wymagajaca bo ma wysokie podbicie i tylko w butach Emela wszystko pasuje idealnie ;) Emila mama Malgosi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to ich wzornictwo jest cudne ! : )

      Usuń
  5. Ja polecam wszystkie butki z certyfikatem zdrowej stópki

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno nie polecam firmy Bartek. Jak dla mnie chiński drogi bubel. Są bardzo sztywne. Za to Emele naprawdę są świetne choć trochę drogie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - też słyszałam już o Bartkowych butach wiele niedobrego.
      Emele faktycznie drogie, ale chyba warto...

      Usuń
  7. Jaka ona jest cudowna :))) <3 slodziaczek maly. I jak sie cieszy, ze idzie sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona praktycznie bez przerwy chichocze ( no chyba, że akurat wyżynają się jej ząbki - tak jak dziś ). :)

      Usuń
    2. sloodka :)) fajnie ze Basienka taka radosna jest, na smiech naszego Philippa trzeba zasluzyc :) zartujemy, ze jezeli kiedys bedzie czyims szefem, to inni beda mieli przechlapane ;) powazny z niego maly mezczyzna :)

      Usuń
  8. Jaka ona jest śliczna, i jak ładnie juz chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No idzie jej to chodzenie coraz lepiej :)

      Usuń
  9. Emelki. Ale i z deichmanna są fajne, ma je parę dzieciaków w rodzinie i chwalą sobie. To też zależy ile dasz rade przeznaczyć na butki kasy. Pierwsze butki często są szybko schodzone :)) no i stopka szybko wyrasta.. Za szybko :| :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jędruś zaczynał w Bartkach i nie były złe. Pancerne buty, błoto, kamienie ani ulewa nie dała im rady. Bezcenne przy takim urwisie jak on. Później miał Emele, bardzo wygodne, leciutkie, ale już nie tak wytrzymałe. Teraz chodzi w ani-butach (najpierw w modelach ortopedycznych, w tej chwili może już nosić standardowe) i one są takie pośrednie między Emelem i Bartkiem, a znacznie od nich tańsze. Dla Julka wybierzemy pewnie między tymi trzema markami, zobaczymy, które on najbardziej polubi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje dla Basi! Świetnie sobie radzi! Nasza Julcia jest starsza, ale dopiero zaczyna stawiać pierwsze, jeszcze bardzo ostrożne kruczki. Ale Ona wszystko związane z ruchem zaczynała dość późno. Każdy w swoim czasie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo! Wiki chodzi jeszcze za rączkę lub za palec:) ale uwielbia chodzić na spacerkach:) Zimówki nam się więc przydają, a na wiosnę może Emelki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, gratuluję. Większość osób poleca emelki ale dla nas są za drogie i kupujemy puma, adidas.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo Basiu! :)
    U Nas sprawdzają się buciki od Korneckiego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To piekny widok, kiedy maluszek, ktory dopiero co tylko lezal, nagle staje na dwoch tlusciutkich nozkach i rusza do przodu! :)

    Co do butkow, to nie znam za bardzo polskiego rynku, nie doradze wiec co do firmy. Z doswiadczenia wiem tylko, ze owszem, butki powinny byc gietkie i z certyfikatem, ale nie warto inwestowac w nie fortuny. Z pierwszych bucikow dzieci wyrastaja najczesciej w kilka tygodni... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę! Prawie na tym samym etapie jesteśmy :) Basia pięknie chodzi, fajnie że powoli i ostrożnie. Urazów mniej będzie i koordynacja lepsza Mati chodzi tak tylko jak się zamyśl, a tak to leci na łeb i szyję ;)

    OdpowiedzUsuń