środa, 11 marca 2015

MARZY MI SIĘ DOM. #2


Praktycznie rok temu powstał post o jednym z moich marzeń. KLIK
Pisałam Wam wtedy, jak to na wiosnę najprawdopodobniej ruszymy z kompletowaniem potrzebnych dokumentów itp. 
Gdybyśmy wtedy tak postąpili, to bardzo możliwe, że wkrótce wbijalibyśmy pierwszą łopatę w naszą działkę. Lecz niestety - z przyczyn zupełnie mi nie zrozumiałych - odpuściliśmy sobie... 

Kilka dni temu postanowiłam wrócić do tego tematu i w wolnej chwili poszperałam po necie i znalazłam dość ciekawy projekt domu. Gdy mąż wrócił do domu po pracy - pokazałam mu go i wtedy jakby na nowo pragnienie własnego domu się w nas obudziło. Widziałam też, że mąż dość mocno się tym zainteresował i stwierdziłam, że to jest odpowiedni czas. 
Wydaje mi się, że dojrzał do tego i chyba jest już gotowy na podjęcie tego wyzwania... 
I tak oto spędziłam jakiś czas przed ekranem komputera, znalazłam kilka ciekawych projektów i przedstawiłam moje propozycje Tomkowi. On przeanalizował je i wspólnie wybraliśmy najlepszą dla nas opcję.
Rany - nie wierzę - będziemy się budować ! 


I teraz tak : 
- działkę mamy,
- pomysł na dom mamy ( zamierzamy połączyć 2 projekty w jeden ).
Więc jesteśmy na etapie poszukiwania architekta, który nam to jakoś sensownie rozrysuje. 
Pytamy znajomych, szperamy w necie, pytamy o opinie innych. Chcemy znaleźć kogoś odpowiedniego, abyśmy mieli jak najmniej kłopotów z budową własnego, wymarzonego domu. Kogoś odpowiedzialnego, doświadczonego, pomysłowego. Kogoś takiego, kto przeniesie nasze marzenia na papier i pomoże nam urzeczywistnić marzenia. Kogoś kto pomoże nam przejść przez tą całą papierologię. 

Jestem tak strasznie podekscytowana tą budową. Szukamy różnych rozwiązań, rozmawiamy, analizujemy. Najprawdopodobniej wkrótce powstanie nasze wyjątkowe miejsce na ziemi. Nasze własne cztery kąty, miejsce do którego powracać będziemy z radością. Pełny miłości, radości i uśmiechu - dom. Nasz dom.

Postanowiłam, że co jakiś czas będą pojawiały się wpisy dotyczące naszej budowy. Będzie to też fajną pamiątką na przyszłość :) Życzcie nam szczęścia, powodzenia i wygranej w Lotto :) 




 


Góralska mama.

42 komentarze:

  1. Super Kochana! Kiedy chcecie zacząć budować? W razie czego służę pomocą przy projekcie :) Od tego jestem, i wiem co to znaczy budować dla siebie i pod siebie TEN DOM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcielibyśmy na przyszłą wiosnę, ale zobaczymy czy papierologia na to pozwoli.
      Bardzo dziękuję - w razie problemów - odezwę się :)

      Usuń
    2. My kupiliśmy działkę w maju, projekt zrobiłam w miesiąc (bo jestem konstruktorem, ale architekturę robiłam sama też) i w sierpniu juz zaczynaliśmy budowę :D w czerwcu następnego roku się wprowadzaliśmy, a wykończenia robiliśmy sami :) Papierologii nie ma dużo... Dobry projekt zawiera wszystko i po 30 dniach jest pozwolenie :) no a wykonanie projektu to w zależności od architekta i konstruktora. U mnie przy dzieciach proponuję 6-8 tygodni :)

      Usuń
    3. Niestety u nas w gminie czas oczekiwania na pozwolenie ciągnie się bardzo długo.

      Usuń
    4. Maksymalny czas ustawowy to 60dni. Warunki zabudowy są zazwyczaj problemem...

      Usuń
  2. Powodzenia :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przed Wami wspaniały ale i bardzo ciężki czas. Życzę Wam by marzenie się spełniło. szybko i bezproblemowo. Wierze ze Wam sie uda. Ale przygotuj się na wiele :) budowa to mega proba. stres, zalatwianie, brak czasu, oszczedzanie, zmeczenie.. ale po wszystkim powiesz: było warto, jestem u siebie. powodzenia, trzymam kciuki i w razie czego pytaj. nie znam sie za duzo, ale moze cos z naszych doswiadczen Wam pomoze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że trudny, ale staram się myśleć pozytywnie. Powolutku i do przodu :)
      :**

      Usuń
  4. Zazdroszcze i gratuluje! ;) my rozniez mamy dzialke projekt tez wstepnie wybrany niestety musimy ok trzech lat czekac na odrolnienie dzialki ;( a wam zycze powodzenia ;) mama Malgosi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany trzy lata czekania na taką pierdołę... Przerażają mnie te procedury.
      Powodzenia wzajemnie !

      Usuń
  5. Powodzenia :) Też marzy mi się dom, ale my na razie szukamy działki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to owocnego poszukiwania w takim razie ! :)

      Usuń
  6. Ale zazdroszczę mieliśmy w planach budowę ale w mojej miejscowości strasznie drogie ziemie - 100 tys. zł + postawienie surowego stanu + najgorsze WYKOŃCZENIE :-/ + opłacenie ekipy która będzie budować ....ehhh kto mi da tyle kredytu a nawet jak bym dostala to i tak nie byłabym chyba w stanie opłacić raty kredytu+koszty utrzymania domu+wyżywienie i inne przyjemności ... chyba bardziej ogarnia mnie strach że nie dam rady finansowo niż ta cała budowa. bo nawet jesli chiałabym kupić taniej działke to tylko pozostaje opcja gdzieś na wioskach a że mój mąż często wyjeżdza w trase to nie wyobrażam sobie sama siedziec z dzieckiem w domu, dowozic do szkoły ,na zajęcia dodatkowe a ja tez musze chodzić do pracy ...(można by sporo wymieniać) Ale ŻYCZĘ POWODZENIA NA PEWNO WAM SIĘ UDA :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - to cholerne wyzwanie i trzeba być pewnym tego, że chce się ten dom postawić i być pewnym, że ma się do tego wszelkie predyspozycje.

      Usuń
  7. Super- gratulację. :)
    Ja też teraz jestem na etapie poszukiwania projektu - mgła byś mi pokazac co wybrałaś ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie jedziemy na prawie tym samym wózku ;) My czekamy wszystkie pozwolenia i ruszamy z budową. Zachęcam do śledzenia moich relacji, z pewnością będą się pojawiać na www.kamyczkowachatka.pl
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy już czekacie na pozwolenia więc nam jeszcze daleko do was :)
      I chętnie na relacje będę zerkać :)

      Usuń
  9. W takim razie powodzenia! Nasz domek już stoi - teraz tylko trzeba go wykończyć...:) :)
    i jeśli o mnei chodzi - budowa to coś wspaniałego, zupełnie nie rozumiem dlaczego większość narzeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co uważam również, że budowa to świetna sprawa ( a raczej jej planowanie ). Ciekawe co powiem za jakiś czas ;)

      Usuń
  10. Uważaj o czym marzysz, bo marzenia się spełniają. Ja właśnie się przeprowadziłam do wymarzonego domu, ale zanim to się udało to przeszliśmy kawał drogi, pełnej wyboi, zakrętów i przeszkód wszelkiej maści. Najgorsza jest końcówka, kiedy przychodzi ten moment dla nas-kobiet najważniejszy czyli wykończenie domu. Zwykle budżet jest już mocno nadszarpnięty, a oczekiwania i pragnienia rosną. Z konta ubywa kasa, a miało starczyć na wiele wymarzonych gadżetów. U mnie to był ciężki czas, bo w lutym (rok temu) urodziłam i to właśnie też był czas na wykończenia...a wykończona byłam tylko ja (no i mąż!) :D W rezultacie dom kończyliśmy długo, bo wprowadziliśmy się dokładnie w Wigilię, a i nadal wielu rzeczy w domu brak np. firan, lamp...ale najważniejsze to zrobić to co jest nie do zniesienia podczas mieszkania, czyli podłogi, kafle, wszelkie malowania, kłucia w ścianach.... bo wieszanie lamp, zdjęć, firan, kupowanie mebli i fajnych regałów to już kosmetyka, która może poczekać nawet kilka miesięcy... Osobiście budowę polecam, bo Baśka jest już "odchowana" i łatwo zabrać ją do sklepu czy nawet urzędu by coś załatwić, ale w ciąży lub już z niemowlakiem to można się nawkurzać na budowę.
    Tak czy siak... gratuluję decyzji, życzę wytrwałości i cierpliwości, trzymam kciuki za szybkie formalności i kibicuje byś jak najszybciej spełniła swoje marzenie. A! I wygraj w totka! Przyda się! ;) My wybudowaliśmy Benedykta II. Jesteśmy mega zadowoleni. /Mama Oliwiera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak z maluchem budowa może być ciężką sprawą. Niemniej jednak u nas Basia w razie czego zawsze może zostać pod opieką dziadków. Choć nie ukrywam, że w niedalekiej przyszłości chcielibyśmy mieć drugiego bobasa :)
      Fajnie, że macie to już za sobą - masz racje dodatki mogą się zbierać przez dłuuugi czas - ważne, że macie już swój kąt !

      Usuń
  11. Super, wlasny dom to cudowna sprawa!

    My kupilismy juz gotowy dom. Z jednej strony swietnie, bo byl od razu zdatny do zamieszkania, a my musielismy porobic tylko kosmetyczne drobiazgi. Z drugiej strony dom byl projektowany przez kogos zupelnie innego i wiele rzczy bym chetnie pozmieniala bo mi nie pasuje... Niektore, jak remont lazienki i kuchni, sa do przejscia, ale ukladu pokoi juz nie zmienie... Najfajniej jednak jest budowac od podstaw, "pod siebie". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem czy na gotowy dom bym się zdecydowała. Z jednej strony dobrze, bo oszczędzamy sobie masę stresów i formalności, ale z drugiej jednak nie jest to "nasz" dom :)
      Niemniej jednak zawsze różne remonty przeprowadzić można ;)

      Usuń
  12. To życzę powodzenia i wygranej w loterii.
    Super, że postanowiliście spełnić swoje marzenia :)
    Oby na waszej drodze stawali tylko godni zaufania wykonawcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję za wszystkie miłe słowa - oby się spełniły !

      Usuń
  13. Ale ja Ci tak pozytywnie zazdroszczę - nas niestety póki co nie stać na budowę. Może kiedyś, jak dziewczynki podrosną i wydatki nie będą aż tak duże to kto wie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że wtedy i Wam spełnią się marzenia :*

      Usuń
  14. Też mi się marzy...;) na marzeniach się skończy, więc jesteś o krok, a nawet dwa, czy trzy dalej niż ja...
    Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie - może wkrótce mnie dogonisz :)

      Usuń
  15. Gratulacje i wytrwałości :) My też wkrótce przeprowadzamy się w końcu na swoje (mieszkanko co prawda, ale co swój kąt to swój kąt jednak) i muszę przyznać, że jestem w swoim żywiole - te wszystkie wybierania, spory o kolor ścian i kafelków i tym podobne sprawy dają kopa do działania i poziom ekscytacji na poziomie ekspert :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany- gdzie tam nam do urządzania - cholernie zazdroszczę ! :)

      Usuń
  16. Super, że się zdecydowaliście. To pierwszy i najważniejszy krok. My pierwszą łopatę wbiliśmy 1 czerwca 2014, teraz jesteśmy na etapie wykończeniówki. Wiele rzeczy robimy systemem gospodarczym czyli sami aby kasę przyoszczędzić. Jak mi powiedział mój znajomy: myślisz że staczy Ci 200tysięcy? pomnóż przez dwa to wtedy będzie akurat. Niestety prawda ale satysfakcja, te marzenia, to snucie planów wieczorami, ech... Mnie to już roznosi w mieszkaniu, ja bym już chciała tam na tej budowie mieszkać :) Trzymam kciuki i pochwal się potem projektem koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że wy macie już tak wiele za sobą :)
      Odezwę się do ciebie na pewno :)

      Usuń
  17. Super! Najważniejsze to mieć marzenia:) My też swoje mamy zamiar spełnić i na wiosnę ruszamy. Przyznasz, że najbardziej motywuje maluszek do tego - w końcu to dla niego będzie to dom:) P.S. Dobrze, że wróciłaś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę - nie mogę żyć bez bloga :)
      Powodzenia ! :)

      Usuń
  18. a gdzie bedziecisie budowac? na tej dzialce gdzi obecnie mieszkacie? gratuluje serdecznie,zeruszacie 😃

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja długo się zastanawiałam czy lepsze jest mieszkanie i dom, i w sumie nadal nie wiem. Dla rodziny z dzieckiem raczej dom, choć ja wychowałam się w mieszkaniu i też ma ono dla mnie swoje plusy. Ale obojętnie, czy mieszkanie, czy dom, najważniejsze żeby było własne:) Życzę Wam powodzenia w realizacji tego planu!

    OdpowiedzUsuń