niedziela, 22 marca 2015

NOWY CZŁONEK GÓRALSKIEJ RODZINY.


Cześć i czołem !
Śpieszę Wam z radosną nowiną - w naszej rodzinie rozgościł się nowy osobnik. 
I nie nie - tym razem nie jest to istotka ludzka, lecz równie wyczekiwana i wytęskniona czworonożna psina. 

Półtora roku temu, gdy Basia rosła jeszcze pod moim serduchem - pożegnaliśmy Filipka - wiernego towarzysza domu mojego męża. Był to wspaniały pies i bardzo długo nie mogliśmy zdecydować się, aby jego miejsce zajął inny pies. Ale stało się. Przyszła sobota i postanowiliśmy wybrać się z mężem do schroniska. 
Chodząc między alejkami wydaje mi się, że oboje myśleliśmy o naszym poprzednim psiaku. Chyba cały czas porównywaliśmy wszystkie do niego.... Po obejściu całego schroniska, z setki psów wybraliśmy trzy. Później obeszliśmy raz jeszcze i skupiliśmy się tylko na tych wybranych. Jednego odrzuciliśmy, drugiego teoretycznie też. Mąż skupił się tylko i wyłącznie na jednym - dużej, około dwuletniej, wesołej, nieszczekającej suczce i cały czas próbował mnie do niej przekonać. Ja jednak twardo upierałam się, że jest ona stanowczo za duża zwłaszcza, ze mamy w domu małą Baśkę. Ale... 
No właśnie ale... Wybrane przeze mnie psiaki w ostateczności nie przekonywały mnie. Jeden był za spokojny, a drugi miał w oku taką niepewność... A widząc jak mąż uśmiecha się do wybranej przez niego suczki, to aż w serduszku mnie ścisnęło i postanowiłam, że dam jej szansę. 
Podeszłam do kojca i powiedziałam jej, żeby podała łapę, a ona wystawiła ją przez kraty i położyła na mojej ręce. Dodałam tylko stanowczo, że ma być grzeczna i ma dbać o naszą Basię i jeśli zrobi jej krzywdę to będzie miała ze mną do czynienia.
I tak oto chwilę później trzymałam w ręce smycz i wielkiego psiaka i zastanawiałam się co ja wyprawiam. 

Gdy zapakowaliśmy ją do bagażnika, to patrząc na nią stwierdziłam, że będzie nazywać się ALBA. Mąż zaakceptował i tak już zostało. 
Po drodze do domu kupiliśmy jej nowe miski, smycz, karmę i smakołyki. A ja z każdą minutą lubiłam ją coraz bardziej. Te jej wdzięczne oczęta chyba zmiękczyły moje serducho. 

Alba to niezwykle pogodne psisko. Ogonek merda jej bez przerwy, ale potrafi tez dać głos. Na mnie i męża reaguje wyjątkową radością. Je z ręki, czasami poda łapę, uwielbia wodę. na szczęście w schronisku spędziła tylko dwa miesiące. Jest zadbana, zaszczepiona i wysterylizowana. Myślę, że wkrótce się u nas zadomowi i będzie się czuła jak u siebie.
 
Pierwszej nocy - bawiła się rewelacyjnie. Rozerwała worek z plastikami i śmieci rozwaliła po całym podwórku i wytarzała w błocie świeżo wyprane dywaniki teściowej. Ale to młody gówniarz jeszcze więc pośmialiśmy się i wszystko poszło w zapomnienie. Jeszcze się wszystkiego nauczy ! 
Dzisiaj zabraliśmy ją na pierwszy spacer po okolicy. Całkiem nieźle radzi sobie na smyczy i stara się nie ciągnąć za mocno, ale różnie jej to wychodzi. Myślę, że i to opanujemy z czasem do perfekcji.
 
A jak na nowego domownika zareagowała Baśka ?
No cóż - początkowo była mocno speszona całą sytuacją. Alba jest duża i szybka więc póki co Basia była lekko zszokowana. Gdy pierwszy raz zaszczekała, to Basia popłakała się, bo się wystraszyła. Z każdą godziną było jednak coraz lepiej i nic tylko siedziałaby w oknie i patrzyła na piesia. Dziś byliśmy wszyscy razem na spacerze i wydaje mi się, że Basia zaczyna się do niej przyzwyczajać. Już nie denerwuje się, gdy Alba jest za blisko, a nawet sama chciałaby do niej podejść. Myślę, że jakiś czas oswoją się ze sobą i polubią się :)

Przed Albą druga noc na naszym podwórku. Wkrótce północ, a ona smacznie śpi, a nie skomli tak jak wczorajszego wieczora. Oby tak już pozostało :)



Dzisiejszy wspólny spacer. 


Buzi ? :)

 


Czyż nie jest cudna ? 
 





Góralska mama.
 

31 komentarzy:

  1. Ma coś wspaniałego w oczach, twój mąż miał rację. Jest niezwykła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna, a jaki psotnik przy tym ! Haha :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziemy żałować :)

      Usuń
  3. śliczna ! :) wzięłam 10 lat temu ze schroniska pieska podobnej wielkości i jest cudowny , każdego dnia odwdzięcza się za zabranie go z tego miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabranie psa ze schroniska to świetna sprawa prawda ? :)

      Usuń
  4. Dobry wybór jej piękne oczy błyszczą i cieszą się,że Ją pokochano :) Jest po prostu cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te oczy rozczuliły moje serducho.... :)

      Usuń
  5. Ależ śliczna, bardzo podobna do mojej suni, wziętej z ulicy.
    Moja ma około 1,5 roku i juz na szczęscie wyrosła z niszczenia, teraz jest baardzo grzeczna :)
    Mamy drugiego, małego psa i teraz on nam daje popalić, ale ja uwielbiam psy i nie mam mu tego za złe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby i nasza Alba wyrosła z psocenia :D
      Póki co jest w nowym miejscu i wszystko DOSŁOWNIE WSZYSTKO ją ciekawi :)

      Usuń
  6. Piękny, nowy członek rodziny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudna cudna !
    ale że buda i podwórko ? wybacz Góralska Mamo ale mimo że mieszkam już 10 lat na wsi i dużo widziałam to nadal jestem mieszczuchem który uważa że trzymanie pas w budzie nawet w najlepszych warunkach jest nieludzkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do własnego zdania. U nas będzie miała wyjątkowo, mimo iż mieszkać będzie na podwórku. Potrzebujemy psa, który będzie wzbudzał lęk i nie będzie pozwalał każdemu wejść na podwórko. Ja nie widzę nic złego w trzymaniu psa na podwórku zwłaszcza, jeśli ma zapewnione wszytsko czego potrzebuje.

      Usuń
  8. Cudowna! Na pewno będzie wierną towarzyszką! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest :D Jest tak niezwykle towarzyska. Potrzebuje ludzi - wtedy jest szczęśliwa.

      Usuń
  9. Śliczna sunia:)Kocham psiaki,ale nie potrafiłabym wybrać jednego ze schroniska chyba bym się zapłakała patrząc na nie i chciałabym wszystkie!Nawet jak czytałam Twój post to mi się oczy "spociły"...Jesteś wielka!!!!Z Basią będą jak dwie przyjaciółki zobaczysz:)My tez mamy psiaka i tez dużego-boksera mieszka z nami w domu także jest cały czas z moim synkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój - wiesz jakie to okropne wybrać jednego ? Serce ci ściska, a łzy szklą się w oczach na każdym kroku.

      Usuń
  10. Piękna :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ cudna Psinka! :) Niedługo Baśka i Alba to będą najlepsze kumpele. Pamiętam, jak u nas początkowo Zosia i Lola podchodziły do siebie z dystansem. Miałam momentami wrażenie, że Zosia się Loli boi, bo ona jest zwinna, szybka i bardzo energiczna i Zosia chyba do końca nie wiedziała o co chodzi. A teraz to cudowna relacja, mogą bawić się razem godzinami, Zosia częstuje Lolę wszystkim czym popadnie, dzieli się z nią zabawkami - no wszystko by Jej dała. Natomiast Lola, pilnuje Zosi gdy śpi, przychodzi zobaczyć czy wszystko w porządku. Lubią się bez dwóch zdań.

    U Was wkrótce będzie podobnie :)

    Muszę to jeszcze raz dodać - Alba jest cudna, a jej spojrzenie jest tak rozbrajające, że aż za serducho ściska :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdym dniem jest coraz lepiej, Basia nie boi się już tak bardzo Alby a nawet cieszy się, gdy ta ją powącha czy trącnie ogonem. :))

      Usuń
  12. cudna, i patrząc na jej madre oczy lezka mi sie zakręciła, że dostała tak wspaniały dom, bedzie wam wierna a o Basie zadba szczególnie
    macie wielkie serce ...., moja najmłodsza córka 22 latka też ma Piksela ze schroniska juz 11 lat, jest jej najwiekszym przyjacielem....taka i Alba bedzie
    serdeczności
    leptir

    http://leptir-visanna7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieję, że będzie jej się z nami dobrze żyło :)

      Usuń
  13. Jest cudna idealny pies na podwórze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duży, głośny i wzbudzający respekt :)

      Usuń
  14. Cudny piesek. Tez zawsze mielismy psy. Dzieci w ich towarzystwie chowają sie lepiej, uczą sie odpowiedzialnosci. Pozdrawiam i trzymam kciuki za "nową goralska rodzinke

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie spojrzenie... Śliczna psinka!

    OdpowiedzUsuń