piątek, 29 maja 2015

TAŃCZ NIE ŻAŁUJ PODŁOGI...


Tańcz, niech niosą Cię nogi,
Tańcz, niech ludzie się gapią, 
Tańcz, aż skurcze Cię złapią ! 

Basia kocha tańczyć. Robi to, gdy tylko usłyszy muzykę. 
Kręci pupką, wywija rączkami. Tańczy solo lub z lalą albo z misiem. Lubi też potańczyć z mamuśką. Siedząc w aucie w foteliku, gdy spodoba się jej jakaś piosenka, to uderza rytmicznie rączkami o fotelik lub klaszcze. Byle by muzyka była głośna i rytmiczna, a Basia w momencie jest w swoim żywiole. 

Czasami zastanawiam się skąd jej się to wzięło.... ? 
Być może odziedziczyła to w genach od mamusi, albo może wpłynęły na to te wszystkie wesela, które obeszliśmy kiedy byłam w ciąży ? Przecież wyszalałam się na nich za wsze czasy, a wszyscy podziwiali skąd we mnie tyle energii skoro mam taki duży brzusio... A on w niczym mi nie przeszkadzał, a wręcz bawiłam się jeszcze lepiej, bo radość była większa. 

Jak Basia była maleńka, to zasypiała przy włączonym radiu. To ją uspakajało i wyciszało. Po jakimś czasie zrezygnowaliśmy z tego, bo zaczęło ją to rozpraszać i zamiast spać, to nasza córa tańczyła w łóżeczku, śmiała się i śpiewała. Niemniej jednak praktycznie całymi dniami włączone mamy radio, więc muzyka wciąż obecna jest w naszej codzienności. 

W naszej wsi funkcjonuje dziecięcy zespół góralski. Mogą na niego uczęszczać dzieci już 5 letnie. Na pewno będę chciała ją na niego zapisać i ciekawa jestem czy jej się taniec regionalny spodoba.... Ale sądząc po tym jak wywija właśnie przy góralskiej muzyce, to mam nadzieję,  że będzie chciała brać udział w takich zajęciach.

Jutro wybieramy się na wesele do kuzyna mojego męża. Od kilku dni więc przygotowujemy się do tej cudownej uroczystości i puszczamy sobie na cały regulator góralską muzykę i świetnie się bawimy. Już sobie wyobrażam jak będzie wywijała na weselu ze swoimi kuzynami... 

Relacja z wesela pewnie wkrótce, a tymczasem zostawiam Was z naszą tancereczką, a ja idę szykować nasze kreacje :)




Góralska mama ;)

16 komentarzy:

  1. My też bardzo lubimy tańczyć :) Lilka na rączkach u mamusi, a Eryk sam kręci się w kółko i robi śmieszne pozy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Julka już ma już swoje ulubione piosenki, najlepiej takie rytmiczne, wesołe i zawsze tańczy, tak śmiesznie trochę. Sprawia nam tymi tańcami dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne:) az zaczelam sie smiac 51sekunda tance przytulance, a potem cos tancerz dostal opieprz 56sekunda:)cos kroki pomylil cudna Basiula, chyba bedzie z Wami cale wesele sie bawic:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Partner niczego sobie ;) A Tancerka! Widzę tu potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też go widzę i on nie może się zmarnować ! :)

      Usuń
  5. Moja tak samo.
    Tylko muzykę usłyszy i już jej nie ma jest w tanecznym transie. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. My też mamy juz swoje ulubione piosenki, Helenka śpiewa i nuci na całego. Mam nadzieje ze wieczór weselny Wam się udał. My również bawiliśmy się na weselu u znajomych wczoraj i był to przemiły wieczór, odskocznia od codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udał się udał, taka ( dokładnie jak piszesz ) odskocznia ;)

      Usuń
  7. Pewnie fajnie było na weselu?
    Basia nieźle wywija, kobieco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem fajnie, wkrótce napiszę krótki o tym post :)

      Usuń
  8. Martyna, koniecznie Basię do zespołu zapisz! Ja od października studiuję i dostałam się do zespołu pieśni i tańca w Krakowie, chociaż jestem początkująca i jestem zdziwiona jak to wiele daje. Uczy przede wszystkim rytmiki, rozwija pamięć mięśni, to świetna zabawa i wprost nie mogę się napatrzyć an moich kolegów i koleżanki z zespołu, którzy tańczą prawie odkąd zaczęli chodzić! Mam nadzieję, że Basi się spodoba, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy chcieli ją zapisać, mam nadzieje, że i ona będzie chętna ;)

      Usuń