poniedziałek, 18 maja 2015

UROKI ŻYCIA NA WSI.


Basia właśnie ucina sobie popołudniową drzemkę, a ja siedzę na balkonie z kubkiem herbaty i z laptopem na kolanach. Siedzę tak sobie i rozmyślam... O tym co tu i co teraz.
Jak pewnie już wiecie - w tym roku miną trzy lata od kiedy zamieszkałam z dala od domu rodzinnego. Przeniosłam się 130 km w piękne górskie okolice. Początkowo bałam się jak sobie poradzę bez rodziny czy znajomych, ale czas pokazuje, że to życie tutaj wcale nie jest takie straszne. 
Znajomi powolutku się pojawiają, rodzice odwiedzają mnie na tyle często na ile są w stanie, a rodzina i starzy znajomi - no cóż - rzadko, a nawet bardzo rzadko wpada w moje skromne progi. Szczerze powiedziawszy liczyłam się z tym, że tak będzie - no ale co ja mogę poradzić ? Każdy ma teraz już swoje życie, swoją rodzinę, pracę i obowiązki i nikogo nie zmuszę, aby zapakował się i wybrał się w góry.

Ale ja dziś przecież nie o tym. 
Wiecie - przez większość mojego jeszcze nie tak długiego życia - mieszkałam w mieście. 
Mieszczuch ze mnie był straszny i zawsze zapierałam się, że nigdy, ale to nigdy nie przeprowadziłabym się na wieś. Zachwalałam ponad wszystko życie w mieście. Że wszędzie blisko, że dużo sklepów, że więcej rozrywki, że pracę będzie można szybciej znaleźć, że dyskoteki czy kluby na wyciągnięcie ręki, że więcej człowiek ma możliwości itd... 
O jakże zmieniło się moje nastawienie, gdy ja - największy z możliwych mieszczuchów - wylądowałam na wsi... Wiecie - teraz w życiu do miasta bym nie wróciła. 
No pokochałam to miejsce całym swym serduchem !

Kocham tą ciszę i ten spokój. 
Kocham to świeże, czyste, górskie powietrze. 
Kocham śpiew ptaków o poranku. 
Kocham zieloną trawę na podwórku. 
Kocham ten widok z balkonu. 
Kocham spacery nad jezioro czy do lasu. 
Kocham pianie koguta i muczenie krowy. 
A nawet dźwięk przejeżdżającego traktora pokochałam. 


Gdy wybieram się teraz do rodziców choć na kilka dni, to problem mam ogromny. Rodzice mieszkają bowiem przy głównej ulicy i przez ten całodobowy hałas, to i ja i Baśka nie śpimy za dobrze. Po chwili człowiek zmęczony jest tym ciągłym szumem i hałasem.  Inaczej się tam oddycha, gorzej się myśli. 

A tutaj ?
A tutaj wszystko ma taki niesamowity urok....
To właśnie tutaj Basia poznawać będzie otaczający ją świat. To właśnie tu będzie uczyć się co to kamyk, drzewo, listek, kora, szyszka, kwiatek czy woda. To tutaj będzie latem boso biegać po zielonej trawce. To tutaj zrywać będzie kolorowe kwiatki, a mama będzie plotła z nich wianki. To tutaj poznawać będzie różne zwierzęta. To tutaj słyszy jak naprawdę beczą barany i jak muczy krowa. To tutaj biegać będzie razem z wiatrem po polanach. To tutaj pozna zapach świeżo skoszonej trawki i szeleszczącego siana. To tutaj dmuchać będzie w dmuchawce i szukać będzie czterolistnej koniczynki. To właśnie tutaj spędzi piękne lata swojego dzieciństwa, a gdzie ją później wiatr poniesie - tego nie wie nikt... 
Lecz to zawsze tu - na wsi - będzie jej dom. 



Góralska mama

42 komentarze:

  1. Ja również mieszkam na wsi ( od prawie 5 lat). Wcześniej mieszkałam tylko w mieście. Mniejszym czy większym.
    Moje dzieci uwielbiają to miejsce za podwórek na którym mogą się bawić a ja między innymi za ciszę i pokój. Oczywiście taka wiejską cisze jak traktory, kosiarki, różne zwierzęta;)

    U Was jest pięknie! Te widoki na góry.....uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieś jednak ma niepowtarzalny urok. :)

      Usuń
  2. piekne widoki... zazdroszcze, tez bym tak chciala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się czegoś bardzo chce, to wszystko się może zdarzyć :))

      Usuń
  3. Dlaczego mi to robisz, Goralska Mamo???? Pokazujesz na zdjeciach te cuuuuudne widoki i serce mi peka, ze u mnie za oknem tylko dachy brzydkich, starych domow!!! Doceniaj piekno, ktore masz wokoł siebie, doceniaj te cisze, spokoj i ucz Basienke miłosci do otaczajacego Ją swiata:-) Bedzie wrazliwą dziewczynka w przyszlosci.
    Pozdrawiam, całusy dla małej Slicznotki:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże przeprowadzam się do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja mowie serio:D chetnie bym sie dowiedziala co zrobic zeby zamieszkac w takim miejscu. jak dajecie rade zima? czy ciezko z dojazda,i, jak daleko sa jakoes sklepy, przedszkola, przychodnie...

      Usuń
    2. Więc : we wsi mamy 4 sklepy spożywcze, przychodnię, przedszkole publiczne przy szkole podstawowej oraz prywatne. Gimnazjum również znajduje się w naszej wsi. Oprócz tego mamy jeszcze dwie apteki, pocztę, bank a nawet pizzerię :) Więc nasza wieś jest bardzo dobrze prosperująca. Cały czas rozwija się, lecz dalej dominuje cisza i spokój.
      A zimą - prężnie działa firma, która zajmuje się odśnieżaniem dróg i raczej nie ma mowy o tym, żeby nie można było przejechać przez wieś. Oczywiście własne podwórko trzeba odśnieżyć, a ze u nas bardzo wysoki podjazd, to mąż zazwyczaj odśnieża quadem. Ale ostatnie dwa lata - zimy coraz słabsze... Z jdnej strony stety a z drugiej nie....
      Generalnie bardzo ale to bardzo polecam.

      Usuń
  5. Nigdy nie chciałam mieszkać blisko Tatr :) bo bałam się ze przyzwyczaila bym się do tego widoku i że już by mnie więcej tak nie zachwycał :) :) dlatego mieszkam w górach ale te największe nadal są dla mnie rarytasem :) Tatry są najpiękniejsze!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja codziennie potrafię patrzeć na te góry i z każdym spojrzeniem zachwycać się coraz to bardziej... :)
      A mogę wiedzieć skąd jesteś?

      Usuń
  6. Ja całe życie mieszkam na wsi i w życiu nie chciałabym w mieście, cieszę się, że syn też ma możliwość mieć wspaniałe dzieciństwo takie jak ja miałam w pięknym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieś dla dziecka to najfajniejsze co może być. ;)

      Usuń
  7. też mieszkamy na wsi i jest fajnie, choć nie tak pieknie jak u Was. szał po prostu szał. mogłabyś nic nie pisać, i wrzucać tylko Basię i góry a i tak codziennie bym tu zaglądała :) buziaki dla Was

    OdpowiedzUsuń
  8. Mialam podobnie. Po ślubie przeprowadziłam się 150km od mojego rodzinnego miasta. Nigdy nie wyobrażałam sobie życia na wsi a jednak jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie to jednak pisze dla nas ciekawe scenariusze ;))

      Usuń
  9. Jak ja bym chciała uciec stąd i już nigdy nie wrócić...
    Piękne macie widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz miała okazję - uciekaj gdzie tylko sobie wymarzysz :)

      Usuń
  10. Trafiłam przez przypadek, ale będę odwiedzać :) Podoba mi się i córcia i widoki i Twój sposób myślenia i to że pokochałaś wieś :)
    Ja jestem "wieśniarą" z krwi i kości, od zawsze mieszkam w małej wsi, czuję że to moje miejsce na ziemi... Zmieniłam tylko adres i koniec wsi :) Co prawda widoków nie mam tak pięknych (a oboje z mężem kochamy góry) ale kocham otoczenie swojego domu które własnoręcznie ciężką pracą stworzyłam, mąż budował dom a ja ogród, dziś oboje siedzimy na drewnianym tarasie i z dumą patrzymy na zieloną trawę, na rośliny które z 30 cm mają już 200 cm, na rabaty przepełnione kolorami, na ptaki które wiją gniazda w każdym zakamarku ogrodu, za pszczółki które uwijają się jak w ukropie aby nazbierać Nam miodu na zimę, za psy które zawsze wydają się być szczęśliwe i za to że to właśnie w tym miejscu jesteśmy MY razem, zawsze razem, podążający za marzeniami i tymi małymi i tymi dużymi... Co tu więcej pisać, jest Nam po prostu dobrze na Naszej małej wsi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tylko wam jest dobrze, to znaczy, że to jest właśnie Wasze miejsce na ziemi. Życzę Wam wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  11. Ale pieknie, az zatesknilo mi sie za dziadkami w Nowym Targu, za rzadko ich odwiedzamy, a u nich takze takie piekne widoki sa , a to chyba nie tak daleko od was ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - Nowy Targ z 15 minut drogi ode mnie :)

      Usuń
  12. Zazdroszczę cudownych widoków...Ja też tęsknie za wsią choć mieszkam w miasteczku...cisza spokój własny ogródek zwierzęta itd...bardzo chciałabym ale to nie realne! Mam siostrę mieszkającą na wsi i lubię tam jeździć spędzać miło dzień tam dzień płynie wolniej niż w mieście. Z łezką w oku wspominam cudowne lata na wsi u babci choć jej już nie ma a ja tęsknię za Tym domem który nie jest nasz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz choć możliwość wyjechać z miasta do siostry i tam porozkoszować się wiejskim spokojem...

      Usuń
  13. Ale ślicznie u Ciebie. Ja mieszkam obecnie w małym miasteczku i widoki z okna mam na pole i zatokę morską. Podoba mi się. Ale tęsknię za miastem. Całe dzieciństwo mieszkałam w mieście i trochę brakuje mi tego, że wszędzie miałam naprawdę blisko. Ładnych miejsc w moim rodzinnym mieście nie brakuje, więc chętnie bym pomieszała tam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wszędzie można znaleźć piękne miejsca - i na wsi i w mieście - wystarczy tylko dobrze poszukać :)

      Usuń
  14. Na wsi i w dodatku w górach! Czy mogłabyś znaleźć dla Basi lepsze miejsce na ziemi?:) Pięknie tam u Was w Basiowym domu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widoki dech zapierające! Ja też uwielbiam wieś moich dziadków, nie znam lepszego miejsca na świecie. A mieszkają chyba w w Twoich okolicach. Tylmanowa, kojarzysz?:)
    Zapomniałam napisać ostatnio jak tu byłam, ale cudne zmiany na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak Basienka sie zmienia! Juz jest taka piekna duza dziewczynka, juz nie bobasek.. jak szybko czas leci, juz masz tak duza core! :) Niesamowite sa Twoje zdjecia! Dech zapiera od widokow! Tez jestem prawie "goralska" mama ;) nie czuje sie goralka oczywiscie, ale mieszkamy tez w gorach, tylko ze w niemieckich. A rodzice w austriackich Alpach. Tez w zyciu bym juz nie wrocila do duzego miasta, patrze z balkonu i zachwytom nie ma konca! I to powietrze... Pogoda w gorach tez jest super! Uwielbiam deszcz i chlod ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat deszczu nie lubię, ale jakoś nader często on u nas nie występuje. Zimy są wiadomo nieco mocniejsze niż w innych częściach kraju ale jakoś to mi nie przeszkadza :)
      A Basia rośnie jak na drożdżach - sami nawet nie wiemy jak to się dzieje, ale zmienia się z każdym dniem.

      Usuń
  17. Wspaniale jest mieć rodziców mieszkających na wsi :-) Przypuszczam, że Twoja córka będzie z kolei marzyć o tym, aby ze wsi uciec. Tak to już jest. Ale jak już ucieknie, będzie tęsknić za tym wszystkim, co jej dajesz teraz. Ja również marzę o ucieczce na wieś, tylko wybrałam inne rejony :) Nad morzem. Ale wieje zapewne tak samo :D Działka już jest, ale niestety jeszcze daleeeka droga do przeprowadzki. Zazdroszczę Wam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno na studia ucieknie - to jest więcej niż pewne, ale zrobię wszystko, żeby chciała wracać na domowe obiady, do tej naszej spokojnej wsi....
      Życzę Wam, abyście szybko przeprowadzili się do wymarzonego miejsca ! :)

      Usuń
  18. Piękne masz te widoki! Ja ze wsi uciekłam ;) Jakoś w mieście, lubię ten hałas i szum. Ale do wioski na weekend jeżdżę chętnie ;)
    PS. Jak tu się pozmieniało! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszczuch z Cibie co ?? :))
      A pozmieniało się, ale już dość dawno temu... Masz zaległości dziewczyno ! :P

      Usuń
  19. Jak oglądam Twoje zdjęcia, zaczynam tęsknić do mojej rodzinnej miejscowości. Mimo że wyjechałam stamtąd juz spory czas temu, sercem wciąż tam jestem. Nie ma nic piękniejszego od widoku gór, zieleni łąk i tej beztroski. Basia to szczęściara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - nie ma nic piękniejszego.... :)

      Usuń
  20. Twoja córcia jest przeurocza! Te oczyska wielkie! <3
    Mieszkałam na wsi (ok.tysiąc mieszkańców) 10 lat i jako 19latka uciekłam do 100tys miasta. Obecnie od 2 lat mieszkam w mieście 20tys i nie mogę!
    Podjeliśmy z mężem decyzję, że za rok spowrotem wracamy do społeczności 100tys osób :P
    Póki co wieś, ani małe miasteczka nie są dla nas- może się to kiedyś zmieni.
    Ps. Góry uwielbiam, choć mam 800km, byłam chyba z 10 razy :)


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiejska Matka, pozdrawia Góralska Matkę ;) Wszystko ma swoje dobre i złe strony o tych drugich pisałam u siebie http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/2015/01/druga-strona-medalu-czyli-o-minusach.html
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń